Reklama

Po trzech latach prezesury Żuka narciarze z WOSiR-u mówią dość

Minęły właśnie trzy lata odkąd Paweł Żuk zaczął kierować Wojewódzkim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Szelmencie. Jednocześnie jego kariera w roli prezesa WOSiR-u może właśnie dobiegać końca. Narciarze nie chcą, aby dłużej zarządzał on tym sportowym obiektem.

Jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi narciarze stowarzyszenia skupiającego medalistów w narciarstwie alpejskim poinformowali dziennikarzy, że mają dość tego co się dzieje w Wojewódzkim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Szelmencie. Narzekali na warunki panujące w WOSiR i podkreślali, że spada liczba chętnych do korzystania z atrakcji i dość bogatej oferty tego obiektu. To jednak nie wszystkie zastrzeżenia wobec obecnego prezesa Pawła Żuka.

- Ze stoku zjeżdża się w góra 30 sekund, a podjeżdża 5 minut. Wyciągi nie mogą przecież tak żółwim tempem wzbijać się do góry. Ponadto przez całą zimę zamknięta była czarna trasa, z  której korzystają doświadczeni zawodnicy – mówił dziennikarzom narciarz i jednocześnie członek stowarzyszenia Szelment Ski, Marek Fulara.

Reklama

Narciarze narzekali ponadto na fakt, że WOSiR choć realizuje szkolenie dzieci i młodzieży z okolicznych miejscowości – głównie są to wsie, to nikt nie dba o to, żeby wróciły i zostały rozwijając swoje pasje. Problemem mają tu być ceny, które dla rodziców są zwyczajnie zaporowe. Jak wskazywali narciarze, jeden zjazd kosztuje 3,50 zł, więc przy dwójce dzieci rodziców stać jest na nie więcej niż dwa zjazdy w tygodniu, albo i rzadziej.

Paweł Żuk, obecny prezes WOSiR-u nie uważa tych argumentów za zasadne i ma się wkrótce odnieść do zarzutów narciarzy. Ma również zaprosić do rozmów członków stowarzyszenia Szelment Ski. Oni tymczasem domagają się odwołania prezesa, argumentując dodatkowo, że aktualnie stok w Szelmencie jest najdroższym stokiem narciarskim w całej Europie. Chcą zmian i poszerzenia oferty, aby więcej osób mogło korzystać z obiektu.

Reklama

Paweł Żuk został powołany na stanowisko prezesa WOSiR przez ówczesnego marszałka województwa podlaskiego – Jerzego Leszczyńskiego – w dniu 21 kwietnia 2016 roku. Zastąpił na tym stanowisku Andrzeja Cieśluka, którego zarząd wcześniej odwołał. WOSiR miał wtedy bardzo poważne problemy finansowe. Niestety, do chwili obecnej ośrodka w Szelmencie nie udało się wyprowadzić na finansową prostą.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: wrotapodlasia.pl)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama