Nowy rok szkolny to nie tylko zakup wyprawki i pamiątkowe zdjęcia klasowe, ale też okazja do analizy twardych danych pokazujących zmiany w polskiej oświacie. Liczby te mają bezpośrednie przełożenie na sytuację w szkołach w województwie podlaskim. W minionym roku szkolnym 23,1 tys. szkół kształciło 5,3 mln uczniów, co stanowiło 14,3% populacji kraju.
Jednym z najbardziej widocznych trendów jest spadek liczby dzieci objętych edukacją przedszkolną. W Polsce działało 21,9 tys. przedszkoli – o 402 mniej niż rok wcześniej. Uczęszczało do nich 1,362 mln najmłodszych, czyli o 90,2 tys. dzieci mniej. Niż demograficzny staje się realnym wyzwaniem także dla podlaskich samorządów organizujących opiekę.
Inaczej wygląda sytuacja w podstawówkach. Mimo że ich liczba spadła do 13,9 tys., liczba uczniów wzrosła o 1,4% do 3,3 mln. Na wynik ten wpłynęło wprowadzenie od września 2024 r. obowiązku szkolnego dla dzieci uchodźców z Ukrainy oraz przesunięcia demograficzne po podwójnym roczniku. W czerwcu 2025 r. podstawówki ukończyło 367,6 tys. absolwentów.
Wybory absolwentów z Białegostoku i regionu odzwierciedlają krajowe trendy – najpopularniejsze pozostają licea (3184 szkoły), gromadzące 892,1 tys. uczniów. W technikach uczyło się 684,9 tys. osób, a w szkołach branżowych I stopnia 190,8 tys. (spadek o 10,2%). W technikach dominowała teleinformatyka (23,5%). Królem języków pozostaje angielski (95,6%), wyprzedzając niemiecki (34,2%).
Kluczowym filarem oświaty pozostaje kadra pedagogiczna. W polskich szkołach pracowało 508,3 tys. nauczycieli dydaktycznych w przeliczeniu na pełne etaty. Statystyki pokazują stałą dominację kobiet w tym zawodzie, przy czym ponad 71% wszystkich pedagogów uczy w szkołach miejskich.
Jak oceniacie sytuację w podlaskich szkołach na progu nowego roku? Zauważacie te zmiany demograficzne w swoich lokalnych placówkach? Czekamy na Wasze opisy i opinie w komentarzach pod artykułem!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze