Dziś o tym, jak być odpornym, nie dać się dezinformować, jak słusznie głosować oraz jak załatać dziurę budżetową. I właśnie od rewelacyjnego pomysłu na uniknięcie katastrofy publicznych finansów zaczniemy. Oto nasze ulubione ministerstwo rolnictwa z ulubionym ministrem Krajewskim wynajęło siedzibę resortu na pokaz mody. Zarobiło nam tym całe 5 tysięcy złotych! Bardzo dobry pomysł. Przecież inne rządowe budynki też mogą zacząć na siebie zarabiać, a nie tylko generować gigantyczną dziurę budżetową. Ot, chociażby ministerstwo finansów mogłoby się stać kasynem, ministerstwo klimatu można zamienić w wielki wiatrak, a resort zdrowia w ekskluzywną klinikę z salonikiem VIP im. Doktora Kacprzyka. Sejm? Wiadomo – cyrk.
Z wielką radością oznajmiamy, że ruszyło głosowanie na projekty białostockiego Budżetu Obywatelskiego. Projektów jest dużo, ale przy ich krótkim opisie brakuje najważniejszej informacji: KTO ten projekt składa. Wszak – jak już pisaliśmy – w naszym mieście wygrywają wyłącznie projekty miłe władzy. Pomysłów na wydanie naszych pieniędzy jest dużo, ale nas najbardziej zaciekawiła inicjatywa zbudowania kolejnych boisk do petanque. Już istniejące zarasta trawą, ale za to będą następne. Chyba ktoś ważny w wolnej chwili rzuca tymi kulkami, bo kto ważny chce budować kolejne pola golfowe to wiemy. Prawda?
Słowem, które robi wielką karierę jest „odporność”, a bardziej szczegółowo „budowanie odporności”. W naszym kochanym regionie odporność będzie budowała Babcia Kryzysia – prywatnie pani Ania z koła gospodyń wiejskich. I tu dopadły nas dwie refleksje. Pierwsza: lubimy, jak babcia głaszcze nas po główce, mówiąc, że wszystko będzie dobrze, tylko trzeba dobrze się odżywiać, nosić czapkę, słuchać władzy, narobić zapasów na zimę, nakupić świeczek na „jak by co”. Druga: chyba czulibyśmy się bardziej odporni, gdybyśmy wiedzieli, co robić po otrzymaniu sygnału alarmu, gdzie jest najbliższy schron itp., zwłaszcza gdyby to był ktoś wiarygodny, ekspert, a nie łagodnie uśmiechająca się z bilbordów starsza pani.
Odporność można budować na różne sposoby, a skoro jest na czasie, to można na niej zarobić. Jak? To proste. Wymyśl temat konferencji – np. dezinformacja. Znajdź fundację, przez którą przepuścisz państwową kasę na konferencję – np. Fundację Zamenhofa. Zaproś fachowców od wszystkiego i niech dwa dni gadają o tym, jak Putin nas dezinformuje. Tak właśnie postąpił Uniwersytet w Białymstoku i odniósł niewątpliwy sukces. Zwłaszcza że jednym z najważniejszych gości był minister Wróbel, który na co dzień trzeci rok likwiduje media publiczne i dba o ich rzetelność i obiektywizm. To jak jakby Roman Giertych był gościem specjalnym konferencji „Etyka i polityka”.
Podczas takich konferencji zdarzają się rzeczy wybitne. Oto pani Magdalena Zając z Fundacji Rodzice dla Klimatu oraz Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste (już same nazwy budzą grozę) powiedziała: - W skali transformacji energetycznej mamy do czynienia z informacjami typu wiatraki przyczyniają się do śmierci bardzo dużej liczby ptaków czy innych zwierząt, także owadów, co też jest dezinformacją. Mamy też szeroką skalę dezinformacji dotyczącej bioróżnorodności i zwierząt, o rzekomych atakach zwierząt dzikich na ludzi.
Także już wiecie: wiatraki nie zabijają ptaków, a dziki nie atakują ludzi! Kto tak twierdzi, łże i chodzi na pasku Putina.
Na koniec Suwałki, bo oto sąd każe ministrowi Żurkowi przeprosić byłego prezesa tamtejszego sądu Jacka Przyguckiego. Chodzi o to, że w 2024 roku tenże sędzia został odwołany z funkcji i przy okazji obrzucony błotem, obrażony i fałszywie oskarżony. Sędzia Przygucki nie odpuścił i wygrał z resortem w sądzie, a teraz Żurek ma go publicznie przeprosić. Przy okazji okazało, że tenże Żurek z pieniędzy ministerstwa (czyli naszych) opłacił adwokata kwotą około 100 tysięcy złotych. Całkiem przypadkowo ten adwokat reprezentuje pana Żurka w innych, prywatnych sprawach… A pani sędzi, która wydała ten wyrok, życzymy wszystkiego dobrego, bo czekają ją trudne czasy.
Aha, i pilnujcie dzieci na ulicach! Kto wie, może to właśnie w Waszej okolicy żeruje Rzeźnik Praw Dziecka. Napisaliśmy „rzeźnik”? No trudno.
To co? Smacznej kawusi z żołędzi. Na odporność.
KAT
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze