Pisaliśmy już z żalem, że podczas inauguracji nowego sezonu artystycznego w podlaskiej operze nikt nie wstał podczas "Ody do radości", czyli hymnu Unii Europejskiej, i oto okazało się, że w stolicy naszego pięknego regionu jest miejsce, w którym Beethoven już wygrywa z Mazurkiem Dąbrowskiego. To szkoła podstawowa nr 19, bo tam nowy rok szkolny powitano prawdziwie po europejsku. Hymn Polski odśpiewano pół godziny później. Pan Rysio, który odwiedza naszą redakcją od czasu do czasu kulturalnie domagając się "kilku złotych od kierownika", aż się wzruszył, gdy opowiedzieliśmy mu tę historię. Mówi, że za jego młodości też tak było, tylko najpierw kazali śpiewać Międzynarodówkę.
Pamiętacie zalany Białystok 17 sierpnia? Skutkiem ulewy był paraliż miasta, totalne zalanie Branickiego, Piastowskiej, Jurowieckiej, Wierzbowej i Antoniukowskiej. Władza zleciła więc raport, dlaczego tak się stało i co zrobić, żeby nie działo się tak w przyszłości. Raport się ukazał i powiedział: woda nie ma jak spływać i nic się z tym nie da zrobić. Także, Białostoczanie obserwujcie prognozę pogody i trzymajcie się. I tak was zaleje. Tu nawet Babcia Kryzysia nie pomoże.
Mieliśmy tym razem nie pisać o ministrze Krajewskim, ale weź tu nie pisz, gdy nasz ziomek okazuje się tak szczodrym człowiekiem. Ten syn ziemi zambrowskiej przyznał 155 milionów złotych nagród pracownikom Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Czym się ta agencja zajmuje dokładnie nie wiemy, bo żaden z nas nie ma w rodzinie działacza PSL, a tam pracują tylko dzieci, bracia, siostry, szwagry, ciotki, wnuki i inne pociotki ludzi z zieloną koniczynką w klapie. Z drugiej strony, jeśli rozdawać państwowe pieniądze, to kiedy, jak nie teraz? Za rok o tej porze będzie przed wyborami, więc trochę słabo. Za dwa lata może nie być co rozdawać…
A tak w ogóle te 155 milionów to wcale nie tak dużo. Skoro zadłużenie Polski rośnie w tempie 50 milionów złotych co godzinę, to są to zaledwie trzy godzinki z kwadransikiem. 150 baniek w tę, 150 w tamtą - kto to za rok policzy...
Jeszcze o białostockim Budżecie Obywatelskim, bo znaleźliśmy tam rzecz jawnie antyprezydencką. Bo jak inaczej określić projekt o nazwie "Zielony Rynek Kościuszki" o wartości 655 tys. złotych. Przecież nasz równiutko wybetonowany plac w centrum Białegostoku to największa duma prezydenta Truskolaskiego. Czyżby ktoś wpadł na rewolucyjny pomysł zasadzenia tam kilku drzewek i zburzenia surowego piękna betonu? W sumie, drzewka i krzaki za 655 tysięcy... Szykuje się ciekawy przetarg.
Dobre wiadomości dotyczące podlaskich kolei. Będzie 150 km nowych tras! Na tym dobre wiadomości się kończą, bo będzie "być może" i dopiero po 2035 roku. Właściwie nie bardzo wiemy, po co do Białegostoku przyjechał jakiś gość z zarządu CPK. Przyjechał i powiedział, że są plany, ale nie wiadomo czy realne, a jeśli już to budowę zaczną za 9 lat. Wiedział, gdzie przyjechać. My tu lotnisko, halę i aquapark budujemy jeszcze dłużej.
Na koniec kolejne dobre wieści, ale tym razem dotyczące naszego PKS-u, który dla zmylenia przeciwnika nazywa się PKS Nova. Otóż, nieprawdą jest, że nasz regionalny przewoźnik ma kilkanaście milionów złotych długu, stary tabor, słabo opłacanych pracowników, zarząd skłócony ze związkowcami. Firma, która co chwilę organizuje jakieś imprezy, wymyśla akcje, czy wreszcie wydaje pieniądze na jarmark w stylu country, na którym sprzedających było więcej niż kupujących, nie może mieć kłopotów finansowych. No chyba że ktoś wywala w kosmos publiczną kasę, pogłębiając długi firmy. To wtedy możliwe.
No to tradycyjnie. Smacznej kawusi z żołędzi!
KAT
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze