Reklama

Polska piłka w żałobie. Nie żyje Jacek Magiera

W piątkowe przedpołudnie, 10 kwietnia, polskim środowiskiem sportowym wstrząsnęła tragiczna wiadomość. Polski Związek Piłki Nożnej oficjalnie potwierdził śmierć Jacka Magiery, wybitnego piłkarza, cenionego trenera, a ostatnio asystenta selekcjonera reprezentacji Polski. Miał zaledwie 49 lat. Ta nagła strata wywołała poczucie żałoby wśród kibiców, zawodników i działaczy w całym kraju.

Tragedia podczas porannego treningu we Wrocławiu

Okoliczności śmierci Jacka Magiery są wyjątkowo poruszające. Jak poinformowało „Radio Wrocław”, do tragedii doszło w piątkowy poranek. Trener, który od lat słynął z dbałości o kondycję fizyczną i zdrowy tryb życia, udał się na rutynowy trening biegowy. W jego trakcie nagle stracił przytomność. Mimo błyskawicznej reakcji służb medycznych i przewiezienia go do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, lekarzom nie udało się uratować jego życia.

Śmierć szkoleniowca nastąpiła niemal w przededniu kolejnej rundy spotkań ligowych, co dodatkowo potęguje szok w środowisku. Jacek Magiera pozostawił pogrążoną w żałobie rodzinę: żonę Magdalenę oraz dwoje dzieci, Małgorzatę i Jana. Internauci przypominają dziś jego ostatni, niezwykle refleksyjny wpis w mediach społecznościowych, w którym pisał o ulotności czasu:

Reklama

Czasu nie można zamrozić, odłożyć, pożyczyć. Można go jednak świetnie zagospodarować i docenić każdą chwilę.

Od Mistrza Europy do sztabu reprezentacji

Jacek Magiera był postacią nietuzinkową, symbolem profesjonalizmu i inteligencji na boisku oraz poza nim. Karierę zaczynał w Rakowie Częstochowa, ale to z Legią Warszawa święcił największe triumfy jako zawodnik, zdobywając dwa mistrzostwa Polski, Puchar oraz Superpuchar kraju. Już jako nastolatek zapisał się w historii polskiego futbolu, zdobywając w 1993 roku mistrzostwo Europy U-16 oraz zajmując czwarte miejsce na mistrzostwach świata U-17.

Reklama

Po zawieszeniu butów na kołku z sukcesami poświęcił się pracy trenerskiej. Prowadził m.in. Zagłębie Sosnowiec, Legię Warszawa (z którą grał w Lidze Mistrzów) oraz Śląsk Wrocław. Od lipca 2025 roku pełnił funkcję drugiego trenera seniorskiej reprezentacji Polski u boku Jana Urbana. – Jacek był wyjątkowym piłkarzem, świetnym trenerem, ale przede wszystkim bardzo dobrym człowiekiem, na którym zawsze można było polegać – napisał w mediach społecznościowych prezes PZPN, Cezary Kulesza.

Stadiony zamilkną, by uczcić pamięć trenera

Reakcja piłkarskiej Polski była natychmiastowa. Kondolencje spływają ze wszystkich klubów Ekstraklasy, w której Magiera jako trener zanotował ponad 120 meczów. Władze ligi podjęły decyzję, że wszystkie spotkania nadchodzącej, 28. kolejki, zostaną poprzedzone minutą ciszy. Pamięć szkoleniowca uczczą kibice m.in. w Kielcach, Warszawie, Poznaniu i Łodzi.

Reklama

Flagi na budynkach PZPN zostały opuszczone do połowy masztu. Jacek Magiera był powszechnie szanowany za swoją merytoryczną wiedzę, kulturę osobistą i podejście do młodych zawodników, których przez lata wychowywał w reprezentacjach młodzieżowych. Jego odejście to wyrwa w polskim futbolu, której długo nie uda się zasypać. Jak podkreślają wszyscy, którzy mieli okazję z nim współpracować, odszedł nie tylko świetny fachowiec, ale przede wszystkim „Magic” – człowiek o wielkim sercu i jasnym umyśle.

Przemysław Sarosiek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama