Reklama

Ponad 20 imigrantów zatrzymanych zostało we wsi Szymki w gminie Michałowo

Jeden z mieszkańców wsi Szymki w gminie Michałowo zauważył dużą grupę nielegalnych imigrantów. Bardzo szybko powiadomił o tym Straż Graniczną a także organizację – Grupę Granica, która monitoruje sytuację imigrantów tuż pod strefą, w jakiej obowiązuje stan wyjątkowy.

Straż Graniczna zatrzymała i następnie przewiozła do swojej placówki w Michałowie dużą grupę nielegalnych imigrantów. To grupa licząca ponad 20 osób, w której znajdowały się także kobiety i dzieci. Zauważył ich w miniony poniedziałek, 27 września, przy drodze, jeden z mieszkańców wsi Szymki i to on wezwał na miejsce pograniczników oraz aktywistów z Grupy Granica.

- Sprawdzono między innymi stan zdrowia zatrzymanych. Na razie nie wiadomo skąd pochodzą, bo nie wszyscy mieli przy sobie dokumenty – przekazała mediom rzeczniczka podlaskiej Straży Granicznej major Katarzyna Zdanowicz.

Reklama

To standardowe tematy, jak nagły brak dokumentów, na których nielegalni imigranci wjechali całkiem niedawno na terytorium Białorusi i meldowali się w hotelach. Dokumenty te giną najczęściej tuż przed przekroczeniem granicy z Polską w niedozwolonym miejscu. Choć jak ustaliliśmy, dokumenty niszczą niekiedy służby graniczne Białorusi, albo inni mundurowi, którzy „opiekują się” imigrantami do czasu wywiezienia ich pod zieloną granicę.

Jak twierdzą mieszkańcy gminy Michałowo, w okolicy widać często nielegalnych imigrantów, którzy przedostają się do Polski z Białorusi. Najwyraźniej znaleźli takie miejsce, w którym po polskiej stronie trzeba będzie wzmocnić patrole Straży Granicznej oraz Wojska. Można powiedzieć, że jest to coś na wzór kolejnego szlaku przemytniczego. Mieszkańcy twierdzą, że nielegalni imigranci przedostają się do Polski na wysokości wsi Kondratki oraz Jałówka.

Reklama

Nie jest żadną tajemnicą, że Białorusini uszkadzają, zwyczajnie rozcinają położone zasieki tak, aby przerzucić do Polski nielegalnych imigrantów. Dzieje się to w różnych miejscach, gdzie albo ułożone są zasieki, albo ustawiony jest jeszcze niepełny płot. Żołnierze naprawiają zniszczone miejsca oraz przerwy w ogrodzeniu i konsekwentnie budują płot na kolejnych odcinkach.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: SG)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama