15°C bezchmurnie

Protesty były i się skończyły. Bałagan pozostał

Po protestach, które trwały pod Sądem Okręgowym w Białymstoku, pozostał bałagan. Razi on wielu mieszkańców Białegostoku. A przynajmniej tak wynika z maili, które napływają do naszej redakcji. Jednocześnie pojawia się pytanie, kto poniesie koszty uporządkowania tego miejsca.

Całkiem niedawno w jednym z naszych komentarzy video wspomnieliśmy o tym, że po protestach pod Sądem Okręgowym w Białymstoku pozostał bałagan. Zostały uszkodzone schody. A wcale nie chodzi o to, że zostały pobite lub połamane. Zostały poplamione woskiem, parafiną i wyglądają nieładnie. A jak bardzo nieładnie widać to na zdjęciach, które otrzymaliśmy od czytelnika. Prezentujemy je powyżej, ponieważ zostały wykonane amatorsko, telefonem komórkowym. Widać na nich dokładnie ten obraz, który zobaczy każdy, kto przejdzie się pod budynek sądu na ulicy Skłodowskiej.

Dzień dobry,

wieczorne spotkania przy świecach się już skończyły, może by tak organizatorzy – KOD, Szada i Mierzyńska – w końcu po sobie posprzątali. Jest to reprezentacyjne miejsce w mieście a schody wyglądają, jakby były podłogą w podrzędnym barze szybkiej obsługi, zostały dość trwale zabrudzone woskiem i parafiną ze zniczy. Chyba tylko profesjonalna firma jest w stanie zaprowadzić tam znów ład i porządek ,a przecież niespełna rok temu schody te były przebudowywane i remontowane :(

Zdjęcia są z telefonu komórkowego i nie do końca oddają aktualną szpetotę tego miejsca – schody do Sądu Okręgowego przy ulicy M.C. Skłodowskiej. Chodnik też pozostawia wiele do życzenia...

Z poważaniem.

Mieszkaniec.”

To tylko jeden z listów, który dotarł na naszą skrzynkę redakcyjną. Otrzymaliśmy więcej głosów niezadowolenia związanych ze zniszczeniem schodów i chodnika pod budynkiem sądu. Z naszej strony dodamy, że protesty nie były organizowane przez konkretne środowisko, bo różni ludzie przychodzili o ustalonej godzinie, niezależnie od przynależności politycznej czy organizacyjnej. Choć trzeba też dodać, że wydarzenia tworzone na facebooku, które zachęcały do protestów, były przecież tworzone przez konkretne osoby lub podmioty.

Ktoś powinien się poczuć do odpowiedzialności za posprzątanie tego syfu, co pozostał po protestach pod sądem. Uważam, że ci ludzie, co zniszczyli swoimi świecami i woskiem schody, powinni teraz zapłacić za nowe, albo niech przyjdą i szorują całość, żeby wyglądała, jak wcześniej.

W internecie jest masa zdjęć ludzi, tych z KOD-u i polityków, co tam byli. Można bez problemu ich rozpoznać i obciążyć kosztami czyszczenia albo naprawy. Przecież to nic innego jak akt wandalizmu, a za wandalizm ponosi się konsekwencje.  Pozdrawiam! Teresa” – to kolejny z listów, jaki otrzymaliśmy.

Faktem jest, że obecnie pod budynkiem sądu i na schodach do niego, widok jest mało przyjemny. Uszkodzenia są widoczne gołym okiem. Zapewne za jakiś czas wszystko zostanie uprzątnięte lub wymienione na nowe, bo wosk i parafina to trudny materiał do usuwania. I najpewniej będzie tak, że protestował pan, pani, społeczeństwo, więc za naprawę lub nowe schody i chodnik również zapłaci pan, pani, społeczeństwo.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: nadesłane przez czytelnika)

Protesty były i się skończyły. Bałagan pozostał komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl