Reklama

Rewolucja w przepisach zbiera żniwo: brawura pozbawia prawa jazdy

3 marca 2026 roku zapisze się w pamięci kierowców jako czas wielkiej zmiany. Od niespełna dwóch tygodni obowiązują przepisy, które drastycznie zaostrzyły kary dla piratów drogowych pędzących poza miastem. Podlaska drogówka nie próżnuje – tylko w miniony weekend pod rządami nowej ustawy uprawnienia straciło sześciu kierowców w naszym regionie. Koniec z bezkarnością na drogach wojewódzkich i krajowych.

Gdzie trzeba zdjąć nogę z gazu? Lista dróg

Dotychczas „magiczna granica” 50 km/h powyżej limitu budziła obawy wśród kierowców głównie w terenie zabudowanym. Nowelizacja, która weszła w życie 3 marca 2026 r., przeniosła ten rygor na drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza miastem. To właśnie tam dochodzi do najtragiczniejszych wypadków, co stało się fundamentem nowej strategii bezpieczeństwa. 

Nowe prawo jest precyzyjne: obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące dotyczy dróg jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym. Oznacza to, że pędząc popularną „krajówką” czy trasą wojewódzką ponad 140 km/h (przy limicie 90 km/h), ryzykujemy powrót do domu na fotelu pasażera.

Reklama

Co ważne, przepisy te nie obejmują autostrad i dwujezdniowych dróg ekspresowych. Kierowcy muszą jednak uważać na jednojezdniowe drogi ekspresowe. Na takich odcinkach limit wynosi 100 km/h, więc przekroczenie 150 km/h skutkuje natychmiastowym zatrzymaniem dokumentu. Uzasadnienie jest proste – dane z 2024 roku pokazują, że choć wypadków w miastach jest więcej, to właśnie na drogach jednojezdniowych poza miastem ginie najwięcej osób (blisko 86% wszystkich ofiar śmiertelnych).

Pod znakiem BMW

Statystyki z ostatnich dni pokazują, że wielu kierowców zlekceważyło nowe obostrzenia. W Podgórzu pod Łomżą 24-letnia mieszkanka gminy Piątnica pędziła swoim BMW 142 km/h. Jako że działała w warunkach recydywy, zapłaciła aż 3000 zł mandatu i straciła prawo jazdy.

Reklama

Kilka dni później w powiecie hajnowskim, na trasie między Dubinami a Narwią, kolejny właściciel BMW mknął 155 km/h. Przy ograniczeniu do 90 km/h, przekroczenie o 65 km/h skończyło się mandatem w wysokości 2000 zł i przymusową, trzymiesięczną przerwą od prowadzenia aut. Łącznie w całym województwie podlaskim w ten weekend policjanci zatrzymali uprawnienia sześciu osobom, które nie dostosowały się do nowych rygorów.

Skala problemu i cele nowelizacji

W 2025 roku policja zatrzymała w Polsce blisko 78 tysięcy praw jazdy, z czego ponad 24 tysiące dotyczyło brawury w miastach. Rząd szacuje, że po rozszerzeniu przepisów na drogi pozamiejskie, liczba ta znacznie wzrośnie, ale przełoży się to na spadek śmiertelności. Drogi jednojezdniowe dwukierunkowe to miejsca, gdzie czołowe zderzenia przy ogromnych prędkościach nie dają szans na przeżycie. Policjanci apelują o rozsądek – taryfikator jest bezlitosny, a punkty karne w połączeniu z trzymiesięcznym zakazem prowadzenia pojazdów mają być skutecznym „straszakiem” na tych, którzy traktują drogi publiczne jak tory wyścigowe.

Reklama

Nie ma jeszcze oficjalnych danych ile osób straciło prawo jazdy po 3 marca, kiedy weszły w życie nowe przepisy ruchu drogowego. Informacje na ten temat mają zostać podane na początku kwietnia. Nieoficjalnie w województwie podlaskim dolegliwość nowych rozwiązań w przepisach dotknęły ponad 20 kierowców.  

Czarne punkty wylotowe z Białegostoku

Analizując statystyki wypadkowości i aktywność patroli z ostatnich dni, najwięcej zatrzymań praw jazdy pod rządami nowych przepisów odnotowuje się na trzech kierunkach:

  • Trasa na Bobrowniki (DK65). Na tym odcinku między Białymstokiem a Gródkiem na jej długim, prostym jednojezdniowej drogi często dochodzi do przekraczania prędkości 140 km/h szczególnie, gdy kierowcy osobówek chcą wyprzedzać jadące ku granicy kolumny pojazdów ciężarowych. 
  • Trasa na Bielsk Podlaski (DK19). Rekordowo dużo odcinek w okolicach Zabłudowa i duże natężenie ruchu ciężarowego sprawia, że kierowcy aut osobowych bardzo często decydują się ryzykowne manewry z dużą prędkością, byle tylko „urwać” kilka minut. Tutaj również kilka prostych odcinków jest zachętą do przekroczenia 140 km/h. 

    Reklama
  • Trasa na Wysokie Mazowieckie (DW678). Tutaj po przebudowie drogi wylotowej z Białegostoku okazuje się wystarczającą zachętą do szybszej jazdy. Liczne skrzyżowania, ronda i wjazdy na posesje czynią ją jednak jedną z najniebezpieczniejszych tras w regionie pod kątem wypadków śmiertelnych.

Zatrzymanie prawa jazdy poza miastem wedle intencji ustawodawców ma uderzyć w przyczynę numer jeden zgonów na drogach: zderzenia czołowe. Przy prędkości 150 km/h na drodze jednojezdniowej, margines błędu praktycznie nie istnieje. Służby zapowiadają, że w najbliższych tygodniach nieoznakowane radiowozy grupy SPEED będą pojawiać się głównie tam, gdzie kończy się dwupasmówka, a zaczyna tradycyjna „krajówka”.

Reklama

Nowy taryfikator 2026 czyli ile kosztuje brawura?

Warto pamiętać o zasadzie recydywy – jeśli popełnisz to samo wykroczenie w ciągu 2 lat, kwota mandatu ulega podwojeniu.

Przekroczenie prędkości Mandat (PLN) Recydywa (PLN) Punkty karne Kara dodatkowa
51–60 km/h 1500 zł 3000 zł 13 pkt Zatrzymanie PJ na 3 m-ce
61–70 km/h 2000 zł 4000 zł 14 pkt Zatrzymanie PJ na 3 m-ce
ponad 70 km/h 2500 zł 5000 zł 15 pkt

AR

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/03/2026 08:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości