Felietony, Słowo niedzieli Nauczyciele znienawidzą Rodzice - zdjęcie, fotografia

Pewnie tak właśnie będzie, że po przeczytaniu tego felietonu znakomita część nauczycieli mnie znienawidzi. Rodzice też. Trudno. Ale nie mam w zwyczaju owijać w bawełnę spraw prostych, żeby były skomplikowane i żeby ich przypadkiem potem nie uszkodzić. I nie chodzi mi nawet o ten strajk, ale o całokształt. Strajk dał mi jedynie paliwo do napisania felietonu o tym, co trawi polską oświatę.

Przede wszystkim trawi ją od lat biurokracja i ciągłe zmiany. W mojej ocenie to bardzo źle. Nie chcę mówić, że za moich czasów… bo to były zupełnie inne czasy. Ale faktem jest, że dzisiejsza szkoła z nauczycielami nawet z największym powołaniem, jest do kitu. Szkoła nie uczy myślenia, nie uczy kreatywności, nie uczy dobrego zachowania, nie uczy poszanowania wartości, nie uczy współpracy, nie uczy niczego praktycznego. Czy to wina szkoły? W części tak, ale bardzo niewielkiej. To w głównej mierze wina systemu i kolejnych reform oświatowych, które ze szkoły zrobiły przechowalnię dla dzieci oraz młodzieży, jaka wychodząc z niej nie ma pomysłu na życie.

Cały system edukacji opiera się przede wszystkim na testach i kluczach do tych testów. Jakikolwiek przejaw własnej kreatywności jest w zasadzie niszczony w zarodku. Nie ma możliwości rozwijania pasji, ani samodzielnego myślenia. A jeśli nie ma samodzielnego myślenia, to nie ma myślenia w ogóle. Jest sztampa, którą się leci i tyle. Ważne, żeby w słupkach się zgadzało. Za dużo w szkole biurokracji, a za mało edukacji. Bo gdyby było inaczej, rodzice nie ślęczeliby z dziećmi po lekcjach pomagając im w ich odrabianiu. Część z nich jest niemal bez szans, bo nie zna kluczy, którymi trzeba się posługiwać w rozwiązywaniu poszczególnych zadań domowych. Poza tym, gdyby nauczanie szło dobrze, rodzice nie musieliby siedzieć z dziećmi godzinami nad pracą domową, a siedzą. Co poszło nie tak?

Czy nauczyciele zarabiają za mało? Uważam, że tak. Ale to by się zmieniło, gdyby swoje żądania opierali nie tylko na kwestiach płacowych, gdyby pokazali, że faktycznie zależy im na szkole i edukacji. Tu trzeba zmienić cały system. Nie może być tak, że co roku zmienia się wykaz lektur. Nie może być tak, że każdego roku są inne podręczniki. Nie może być tak, że dziecko bez talentu do muzyki zmusza się do tego, żeby miało ten talent na równi z tym, które taki talent ma. Tak samo jak nie można zmuszać dzieci do posiadania talentu plastycznego, kiedy go nie ma, żeby dorównało temu dziecku, które taki talent akurat ma. Podobnie dotyczy to wszystkich innych przedmiotów. Ktoś ma predyspozycje humanistyczne, ktoś matematyczne, jeszcze ktoś inny sportowe. I tyle. Tego nie da się wyrównać, choćby nie wiem co. Nigdy się nie dało.

Gdyby nauczycielom faktycznie zależało na lepszej szkole, wyszliby w protestach przeciwko złej oświacie. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem jaki cel ma organizowanie konkursu plastycznego, w którym głosowanie odbywa się przez internet. Masa moich znajomych będących rodzicami, albo rodziną lub przyjaciółmi rodziców, wysyła mi każdego tygodnia linki do głosowania na Anię, Olę, Kubę, Michałka i kogo tam jeszcze, na rzekomo ich prace. Na dodatek wiem, że część takich prac wykonali sami rodzice, a nie dzieci. To ma być wychowawcze? Po co nauczyciele w ogóle organizują takie pierdoły? Dziecko będzie zdolniejsze, kiedy coś za niego zrobi rodzic i zorganizuje większą liczbę facebookowych znajomych w głosowaniu? Nie! Takie dziecko jest biedne. Samo nic nie osiągnie. A co gorsza nie nauczy się, że może cokolwiek samo osiągnąć.

Tu duża wina jest samych rodziców. Tak samo jak i w tym, że przychodzą wydrzeć mordę na takiego czy innego nauczyciela, bo ich dzieciątko źle potraktowali. I nie ważne, że akurat to dzieciątko opluło połowę klasy, spuściło w szkolnej ubikacji kanapki zrobione za 500 plus swojego kolegi lub koleżanki, a potem pocięło rysunek, który miał być oddany na następnej lekcji. Nauczyciel jest bezradny wobec takiego podejścia. Musi skulić uszy po sobie i starać się załagodzić sytuację. Sorry państwo nauczyciele, ale sami żeście pozbawili się prestiżu tego zawodu. A pozwala na to dyrekcja waszej szkoły. Pamiętam doskonale, jak moi rodzice szli na wywiadówkę, to człowiek trząsł się ze strachu aż do powrotu. A po powrocie czasami… wiecie jak było. Teraz dziecko czeka na powrót rodzica z wywiadówki, żeby dowiedzieć się jak bardzo nauczyciel został opieprzony wraz z innymi rodzicami, których dzieci nie przypadły do gustu. To jest chore!

Skarżycie się nauczyciele, że macie dużo pracy poza lekcjami? Musicie sprawdzać kartkówki, klasówki – to robili nauczyciele od dawna. Narzekacie, że musicie sprawdzać prace domowe? Nie zadawajcie ich! Albo nie zadawajcie ich aż tyle. Narzekacie, że musicie przygotować się do lekcji? Walczcie o to, żeby program nauczania co roku się nie zmieniał. Będziecie mieć mniej pracy, bo notatki będą ważne co najmniej kilka lat. Narzekacie, że musicie przygotować inne rzeczy, w tym pomoce naukowe, do lekcji? Rozdzielcie to między dzieci, niech nauczą się odpowiedzialności i tego, że można coś zrobić pojedynczo lub w grupie. To jest wychowawcze!

Chyba nie wszyscy nauczyciele wiedzą, że zmiany w systemie oświaty spowodują, że wzrośnie prestiż nauczyciela i wynagrodzenia. Walczcie o mniej liczebne klasy – będziecie mieć mniej do sprawdzania klasówek i kartkówek. Będziecie mogli skupić się na płatnych zajęciach pozalekcyjnych, bo wielu rodziców i tak je wykupi i tak, gdyż sami nie chcą lub nie potrafią wytłumaczyć dziecku tego, co umieć musi. Walczcie o to, żeby to wasze zdanie było ważniejsze od zdania rodziców w kontekście nauczania i zachowania w szkole danego dziecka. Walczcie też o to, żeby szkołami kierowali dyrektorzy, którzy są po waszej stronie, a nie z nadania takiego czy innego polityka. Walczcie w końcu i o to, żeby nie równać za wszelką cenę poziomu nauczania zdolniejszych i mniej zdolnych, z predyspozycjami do danego przedmiotu lub bez tych predyspozycji, bo wyrównać tego się nie uda nigdy.

Na koniec powiem coś jeszcze, ale prawdziwie, jak zawsze. W swoim życiu miałam wielu nauczycieli. Szkoła podstawowa jedna, potem druga, przenoszono mnie do różnych klas, gdzie nauczyciele byli inni, później były kolejne szkoły i klasy, studia i studia podyplomowe. Przez wiele lat towarzyszyli mi nauczyciele. I wiecie co? Przez te wszystkie lata, z tych dziesiątek nauczycieli różnych przedmiotów w mojej pamięci zostało ich tylko dwoje. To była pani od matematyki z ogólniaka i pani od historii – również z ogólniaka. To były dobre nauczycielki, które potrafiły zarazić pasją i potrafiły podejść do ucznia, którym byłam – ze zrozumieniem. Znakomitej większości pozostałych nauczycieli nawet nie pamiętam. A przecież uczyli mnie latami, powinnam ich pamiętać, choć trochę. Byli również i tacy, których nigdy w życiu nie chciałabym już więcej spotkać. Nie nadawali się kompletnie do tego zawodu. Nauczyciel, tak jak kiedyś tak i teraz, nie jest zawodem z powołania dla 95 proc. z nich. Zwyczajnie wykonujcie swoją pracę dobrze i walczcie o to, co faktycznie istotne w oświacie. Pokażcie, że jesteście warci większych zarobków.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Słowo po niedzieli: Nauczyciele mnie znienawidzą. Rodzice też komentarze opinie

  • Katarzyna Walendziuk 2019-04-08 19:54:16

    Jestem nauczycielem z 20-letnim stażem i w zupełności się z Panią zgadzam. Doskonała diagnoza.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-08 21:16:15

    Jestem rodzic i uważam ,że napisałaś całą gorzką prawdę.Niestety,ale najgorzej z moimi dziećmi było przed maturą.150 zl trzeba było płacić za godzinę korepetycji z biologii.Bo nauczycielka w liceum nie potrafiła nic ich nauczyć.Taka prawda.Ale z matematyki nikt już korków nie brał,bo nauczyciel potrafił ich nauczyć

  • Gość - niezalogowany 2019-04-08 21:46:52

    Podpisuję się obiema rękami ,brawo pani redaktor. Będzie jeszcze gorzej ,polityka i nepotyzm musi zniknąć z Polskiej szkoły. Są jeszcze prawdziwi pedagodzy z pasją .Niestety dyrektorzy szkół zatrudniają tzw swoich ,często nieudolnych ,szczególnie w szkołach specjalnych jest masakra ....

  • Nauczyciel ang - niezalogowany 2019-04-08 21:49:18

    Zgadzam się jako rodzic i nauczyciel!

  • Gość - niezalogowany 2019-04-08 21:52:35

    Jestem nauczycielem i zgadzam się w zupełności. Nienawidziłam pani ;)

  • gość 2019-04-08 23:01:42

    A dlaczego nauczyciele mieliby Cię znienawidzić ? Przecież to czysta prawda. Sam nie jestem nauczycielem, ale moja lepsza połówka jest polonistką z wieloletnim stażem w podstawówce/gimnazjum i twierdzi podobnie. Prawda jest taka, że wielu tzw. nauczycieli (bardziej zasadne byłoby określenie pracowników oświaty) nie powinno nie tylko nauczać, ale nawet koło szkół wszelakich przechodzić.

  • gość 2019-04-08 23:48:12

    nie bardzo rozumiem dlaczego nauczyciele maja walczyć? Nie sa żołnierzami tylko nauczycielami! Mają uczyć. To politycy maja wszelkie narzedzia aby polska szkołe zreformować, A dzisiejsza władza edukacje po prostu zniszczyła, zaorała i tyle. Wymagać od nauczycieli? Jak najbardziej - ale i dobrze im płacić. Tych złych sie pozbyć. To jest odpowiedzialność rządu. Niestety ten jest wybitnie niedouczony i kłamliwy. pewnie wina nauczycieli ....

  • Wincenty - niezalogowany 2019-04-09 05:28:48

    Polskie szkolnictwo wymaga reformy. Zły system to negatywny dobór do zawodu. Przez lata panującego bezrobocia ten zawód przyciągnął tzw grupę zaradnych z układami u lokalnych polityków. Pakowanie kasy w chory system to okradanie pozostałych Polaków. Etat 22 godziny nie powinien podlegać żadnej dyskusji . Dlatego że tak jest w normalnych zdrowych gospodarkach . Bo tylko zdrowa gospodarka może godziwie nauczycieli opłacać. I żadnego zadawania do domu. Szkoła jest od naucAnia a nie mama. To podatnik ma sprawdzać czego nauczyciel nauczył a nie odwrotnie. Dlaczego. Bo za to płaci.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 06:01:25

    Słupki, testy, lektury o imne ? Czy za to odpowiada naiczyciel? Jest program, który muszą przerobić. Błędem jest oskarżenie nauczycieli za porażkę oświaty.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 07:13:36

    Ja również jak ktoś wyżej napisał, nie lubię Pani i nigdy nie słucham. Ale tu w 100% popieram , brawo!!!

  • gość 2019-04-09 07:22:30

    Świetny artykuł. Ale bardzo wyraźnie pokazuje gorzką prawdę. Nauczycielom nie zależy na tym żeby nauczyć dziecko. Nie ma dla nich znaczenia zły program nauczania, ciągłe zmiany programów, ale tylko liczy się KASA. Tylko o to walczą - i to kosztem naszych dzieci. O ile pamiętam z historii były takie bitwy, gdzie dla zastraszenia przeciwnika przed wojskiem szli pojmani wcześniej żołnierze przeciwnika jako mięso armatnie. Widzę podobieństwo w tym wypadku. W tej sytuacji ucierpią tylko dzieci, nauczyciele co najwyżej nie dostaną podwyżki bez żadnych konsekwencji. Powinni walczyć z systemem a nie tylko i wyłącznie o pieniądze.

  • gość 2019-04-09 07:24:06

    Świetny artykuł. Ale bardzo wyraźnie pokazuje gorzką prawdę. Nauczycielom nie zależy na tym żeby nauczyć dziecko. Nie ma dla nich znaczenia zły program nauczania, ciągłe zmiany programów, ale tylko liczy się KASA. Tylko o to walczą - i to kosztem naszych dzieci. O ile pamiętam z historii były takie bitwy, gdzie dla zastraszenia przeciwnika przed wojskiem szli pojmani wcześniej żołnierze przeciwnika jako mięso armatnie. Widzę podobieństwo w tym wypadku. W tej sytuacji ucierpią tylko dzieci, nauczyciele co najwyżej nie dostaną podwyżki bez żadnych konsekwencji. Powinni walczyć z systemem a nie tylko i wyłącznie o pieniądze.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 07:25:01

    Szczera prawda, ten felieton powinien dotrzeć do wszystkich.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 09:34:50

    Jestem pod wrażeniem tego o czym Pani napisała. Nic dodać nic ująć. Pozdrawiam.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 10:38:55

    100proc prawda

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 11:00:57

    Niech nauczyciele pokażą swoje Pity,niejeden czytelnik spadnie z krzesła,oczywiście jak siedzi.Szczegolnie nauczyciele szkół specjalnych.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 15:19:20

    Nie jestem i nie byłem nauczycielem, ale to co Pani napisała ma sens.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 16:12:27

    Państwowy system oświaty tworzy Państwo. Nauczyciel ma pracować w oparciu o wytyczne , które Państwo przygotowało. Nauczyciel idzie do pracy a nie do walki . Do walki moze stawac jak panstwo zawiodlo.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-09 16:13:38

    Państwowy system oświaty tworzy Państwo. Nauczyciel ma pracować w oparciu o wytyczne , które Państwo przygotowało. Nauczyciel idzie do pracy a nie do walki . Do walki moze stawac jak panstwo zawiodlo.

  • ANONIM - niezalogowany 2019-04-09 17:22:51

    Nikt nie wspomina w całym strajku o PRZEDSZKOLACH. Skupiliśmy się wszyscy na problemach egzaminów. A tam na dole Panie stają niekiedy na głowie aby ogarnąć dzieci wychowywane w domu bezstresowo, na które nie działa żadne upomnienie o karach nie wspominając. Można powiedzieć, że jestem w placówkach przedszkolnych codziennie. Dzieci nie kłaniają się, nie mówią dziękuję, przepraszam (chyba, że wymusimy to na nich). Zgadzam się, że nauczyciel każdego stopnia musi mieć powołanie i pasję w tym co robi. Z mojej strony Szanowni rodzice zastanówcie się nad tym co mówimy, jak się wypowiadamy i jakie wartości przekazujemy w swoich domach. Bo tak zniszczona rola nauczyciela w społeczeństwie nie da nam możliwości aby to nauczyciel miał wpływ na wychowanie. To RODZICE wychowują. Placówka jedynie wspomaga.

  • gość 2019-04-09 22:10:38

    Aż ciężko uwierzyć . Jednak potrafi być Pani Panią Redaktor. A co do nauczycieli to fakt , może co 10 nadaje się do tej pracy , reszta to niestety szkoda gadać.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-10 05:51:50

    W punkt, brawo

  • gość 2019-04-10 08:04:07

    No, to niezłą byłaś uczennicą, skoro przenosili cię co rusz do innej szkoły. Pewno taki mały grubiutki tumanek. Zresztą wylądowałaś równie nisko jako mało obiektywny, podrzędny pracownik "fizyczny" od byle jakiej roboty. Tak zwany "służyk" !!!

  • Gośćno - niezalogowany 2019-04-10 08:30:43

    w pelni popieram.Dlaczego nauczyciele kilka lat temu siedzieli cicho???Nagle sie pogorszylo -nie sadze.Wczesniej by sie z nimi nikt nie cackał co mam nadzieje będzie i tym razem.Niech 50-letnie zwolnione nauczycielki sprobują znalezc inną pracę i zapewniam wrócą do szkoły na kolanach

  • Gość - niezalogowany 2019-04-10 12:04:54

    Krótko , święta prawda !!!!

  • gość 2019-04-10 15:16:03

    Zgadzam się z Panią, choć nie jestem nauczycielem. Za to w rodzinie jest kilkoro nauczycieli i mają podobne zdanie. Dodam od siebie, że jeżeli rząd się ugnie i nauczyciele dostaną ten upragniony 1000 zł, to powiększy się tylko ich budżet finansowy, ale w szkołach niczego to nie zmieni. Mało tego, zaraz pojawi się następna niedoinwestowana grupa społeczna z roszczeniami finansowymi, więc dójmy ten rząd, póki się jeszcze da. Spieszmy się, bo zaraz wybory, a potem nie wiadomo, kto, kogo i za co będzie doił ...

  • Gość - niezalogowany 2019-04-10 19:36:24

    Każdy dzisiaj ma tak ogromną wiedzę, umiejętności, są tacy kreatywni, potrafią z taką lekkością wypowiadać się na wszystkie tematy, ocenić merytoryczność lekarzy, nauczycieli, polityków, wiedzą jak leczyć, jak uczyć, jak rządzić... Do jakich szkół wy chodziliście, kto was uczył, jaki system oświaty był wówczas, czegoś tu nie rozumiem. Może niejednokrotnie uczyli was ci sami nauczyciele, co uczą teraz. Kiedyś rodzice nie pomagali dzieciom w nauce, wystarczył nauczyciel, pewnie ten sam nauczyciel, który uczy teraz wasze dzieci. Moim zdaniem sukces człowieka nie zależy od systemu, ale od chęci do pracy i wysiłku i odrobiny dobrej woli, tego uczyli nas rodzice, a czego koczani rodzice my teraz uczymy swoje dzieci - oceniania, krytykowania, bezczelności, zero wysiłku, zero samokrytyki. Zmiany zacznijmy od samych siebie.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-10 19:38:07

    Każdy dzisiaj ma tak ogromną wiedzę, umiejętności, są tacy kreatywni, potrafią z taką lekkością wypowiadać się na wszystkie tematy, ocenić merytoryczność lekarzy, nauczycieli, polityków, wiedzą jak leczyć, jak uczyć, jak rządzić... Do jakich szkół wy chodziliście, kto was uczył, jaki system oświaty był wówczas, czegoś tu nie rozumiem. Może niejednokrotnie uczyli was ci sami nauczyciele, co uczą teraz. Kiedyś rodzice nie pomagali dzieciom w nauce, wystarczył nauczyciel, pewnie ten sam nauczyciel, który uczy teraz wasze dzieci. Moim zdaniem sukces człowieka nie zależy od systemu, ale od chęci do pracy i wysiłku i odrobiny dobrej woli, tego uczyli nas rodzice, a czego koczani rodzice my teraz uczymy swoje dzieci - oceniania, krytykowania, bezczelności, zero wysiłku, zero samokrytyki. Zmiany zacznijmy od samych siebie.

  • Gość dorota - niezalogowany 2019-04-10 21:46:17

    Pelna zgoda. Można by nawet jeszcze temat rozwinąć. Obecny strajk jest moim zdaniem nietrafiony. Zły czas, zle argumenty albo nawet ich brak. Jedynie zadyma. I nie to towarzystwo. Jestem nauczycielem akademickim, ale mam doswiadczenie pracy w szkole. Nie popieram obecnego strajku. Bogu dziękuję z że wykształciłam moje dzieci w lepszych,choć także trudnych czasach.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-11 08:32:31

    Nie odbieram nauczycielom prawa do walki o lepsze wynagrodzenie. Odbieram natomiast prawo do tej walki za pomocą naszych dzieci. Żaden z nich nie może brać mojego dziecka na zakładnika, żeby załatwić swoje własne porachunki. Jak można krzyczeć o strajku okupacyjnym, blokowaniu egzaminów, matur, niewystawianiu świadectw ukończenia szkół średnich i jednocześnie twierdzić, że to dla dobra dzieci. Gdy czytam o kolejnych pomysłach nauczycieli na ten strajk, przechodzą mnie ciarki. Zachowują się jak banda zwyrodnialców, których jedyną zabawą w tej chwili jest wymyślanie kolejnych sposobów na dokuczenie tym, którzy są w tym sporze najmniej winni. Nazywanie dzieci "rozwydrzonymi bachorami", rodziców "pospólstwem" i "patologią" stawia pod ogromnym znakiem zapytania mądrość i wykształcenie dzisiejszego nauczyciela. Takich ludzi mam szanować i dawać za przykład? Mam wrażenie jakby razem z tym strajkiem z nauczycieli wyszło przy okazji wszystko, co najgorsze. Zapytam jeszcze, czy zna ktoś nauczyciela, który mając dziś dziecko w klasie III gimnazjum nie puścił go na egzaminy pilnowane przez tych jakże opluwanych przez kolegów "łamistrajków"?

  • Gość Bialystok. - niezalogowany 2019-04-11 11:42:25

    Nauczyciele zadaja podwyzek. Za co pytam? Za to ze poniza dziecko przy rowiesnikach? Za to ze dyskryminuje dziecko ze wzgledu na to ze matka nie jest adwokatem ? Za krzyki na dziecko? Smiechu warte

  • Gość - niezalogowany 2019-04-11 11:46:19

    Jestem pedagogiem. Z pasją, uśmiechem... Pani artykuł zawiera samą prawdę. Uważam, że nauczyciele powinni przechodzić psychotesty. Bez tego szkoła znajduje się na równi pochyłej do miernej jakości.

  • gość 2019-04-11 13:58:21

    jestem emerytowaną nauczycielką z 30 letnim stażem.Podczas mojej pracy przyszła młoda nauczycielka , która przestrzegała zasady:jaka płaca , taka praca.Uważam , ze taka osoba powinna poszukać pracy w innym zawodzie... i tyle.Poza tym jestem bardzo krytyczna co do tematu korepetycji.Szkoła jest po to , zeby nauczyć.Jesli uczniowie pobieraja korepetycje masowo , to oznacza , ze nauczyciel jest do kitu , chyba , ze chodzi o indywidualne przypadki , wtedy jest to zrozumiałe.Prawdziwy nauczyciel nie dorabia na korepetycjach , dobry nauczyciel potrafi nauczyć , a jesli jest potrzeba - potrafi poświecić swój czas na wytłumaczenie uczniowi trudnego tematu. Takie jest moje zdanie i wiem , ze jest to możliwe.Ja tak pracowalam , ale ani kolezanki tego nie pochwalały , ani dyrekcja tego nie dostrzegała.kazdy zajmowal się swoimi sprawami , najczęściej dorabianiem gdzie się da.Uważam , ze zawód nauczyciela jest zawodem szczególnym i każdy , kto podejmuje sie tej pracy musi sobie z tego zdawać sprawę.Ale nie może pracować jako wolontariusz , wiec jestem oczywiście za !!! jeśli idzie o obecną sytuację.Niech walczą o swoje , ale niech sie tez angażują i nie ograniczaja do godzin dydaktycznych.Tu potrzeba serca , zrozumienia i ambicji

  • gość 2019-04-11 14:15:24

    Jestem nauczycielem i zgadzam się z tym co Pani napisała. Jest jednak małe ale. Nie możemy wyjść strajkować z powodu programów nauczania, przepełnionych klas, czy podstawy programowej. To mogą zrobić rodzie i uczniowie. Były konsultacje odnośnie treści jakie będą obowiązywały w 4 - letnim liceum. Nauczyciele, którzy próbowali brać w nich udział dość głośno mówili jak te konsultacje wyglądały. Śmiech na sali. Po kilkunastu latach zgłaszania problemu maturzystów z dyskalkulią, dopiero od 2 lat na arkuszu maturalnym pojawiła się odpowiednia adnotacja. To nauczyciele wraz ze stosunkowo niewielka grupką rodziców dzieci niepełnosprawnych walczyli o to by te dzieci nie były zamykane w domach na nauczaniu indywidualnym. Czy ktoś ich wysłuchał?

  • IB - niezalogowany 2019-04-11 17:41:00

    Żeby dobrze zarabiać, trzeba być dobrej jakości nauczycielem. Nie takim, którego uczeń poprawia kilka razy a potem nauczyciel odmawia mu za karę prawo głosu. Autentyczny przykład z lekcji matematyki mojego syna. Dlaczego do szkoły można się dostać głównie dzięki koneksjom a nie dzięki dobrym ocenom na studiach? Dlaczego złego nauczycielom, który nie uczy, nie można zwolnić? To są pytania zasadnicze. Nabór najlepszych i ich utrzymanie i w zamian za to naprawdę godna płaca. To jest to. Bez tych warunków dosypywanie pieniędzy to pomyłka.

  • IB - niezalogowany 2019-04-11 17:42:56

    Żeby dobrze zarabiać, trzeba być dobrej jakości nauczycielem. Nie takim, którego uczeń poprawia kilka razy a potem nauczyciel odmawia mu za karę prawo głosu. Autentyczny przykład z lekcji matematyki mojego syna. Dlaczego do szkoły można się dostać głównie dzięki koneksjom a nie dzięki dobrym ocenom na studiach? Dlaczego złego nauczycielom, który nie uczy, nie można zwolnić? To są pytania zasadnicze. Nabór najlepszych i ich utrzymanie i w zamian za to naprawdę godna płaca. To jest to. Bez tych warunków dosypywanie pieniędzy to pomyłka.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-11 19:08:19

    Super felieton. Zgadzam się z Panią. Wielkie brawa.

  • gość 2019-04-11 19:25:26

    No to ja też szczerze...W Pani artykule jest mnóstwo sloganow i niekonsekwencji. 1. Fakt, że rodzice wykonują za dziecko prace konkursowe jest winą nauczyciela, bo...robi konkursy?? 2. Fakt, że dziecko zachowuje się w szkole jak półdiablę (niszczy, bije, rozrabia...) jest winą nauczyciela, bo został pozbawiony narzędzi wpływu i autorytetu/ 3. Nauczyciel ma zlecać dzieciom robienie pomocy naukowych, bo to działa wychowująco - a przecież pisze Pani, że to rodzice w domu wykonują prace za dziecko? 4. Nauczyciel ma reagować na zmiany, dostosowywać się do składy klasy i każdego ucznia - a Pani mówi, że notatki może mieć na kilka lat te same? 5. Jak nauczyciel ma walczyć o mniej liczne klasy, skoro w ogole nie ma wplywu na tę sprawę (patrz: reforma Zalewskiej i skumulowanie roczników oraz połączenie sp i gim) 6. Jak nauczyciel ma walczyć o lepszego dyrektora, skoro regulamin konkursów dyrektorskich jest tak skonstruowany, że wplyw mają urzędnicy? 7...... Chyba dość...Proszę to przemyśleć.

  • Ewka - niezalogowany 2019-04-11 20:39:00

    Super. Czysta prawda

  • Gość - niezalogowany 2019-04-11 23:07:32

    Cały tekst powinien wisieć w każdym pokoju nauczycielskim i na każdej lodówce w domu. Zgadzam się w 100% i ubolewam , że my sami dorośli narzekamy na dzieci a niestety ale to my jestesmy odpowiedzialni za wszelkie zmiany i to my zgotowalismy dzieciom taki los.

  • gość 2019-04-12 08:38:15

    Super artykuł ! Szczera prawda

  • gość 2019-04-12 14:39:03

    Nie jestem nauczycielem ani też rodzicem dziecka w wieku szkolnym więc nie będę pisał na temat nauczania.Trudno nie zgodzić się z autorką powyższego felietonu ale z jedna rzeczą nie do końca się zgadzam.Pisze pani że winni za zaistniałą sytuację są trochę rodzice, trochę nauczyciele ale nie wymieniła pani rzeczywistych winnych czyli MEN z panią minister na czele.Nauczyciel uczy na podstawie programu, za który odpowiada ministerstwo.Z tego co mi wiadomo to nie nauczyciele opracowują tzw. podstawę programowa Podstawa programowa – w polskim prawie oświatowym obowiązkowy na danym etapie edukacyjnym zestaw treści nauczania oraz umiejętności, które muszą być uwzględnione w programie nauczania i umożliwiają ustalenie kryteriów ocen szkolnych i wymagań egzaminacyjnych. Jak dotychczas nawet nie wiadomo kto personalnie te podstawę opracował i mimo wyroku sadowego ministerstwo tego nie chce podać do wiadomości publicznej.Od czasu kiedy pan Morawiecki został premierem mimo wielu pism ze strony ZNP pan premier nie znalazł czasu na spotkanie. teraz jak mleko się rozlało proponuje okrągły stół.No i pani minister Zalewska, która poza sztucznym uśmiechem przyklejonym do twarzy do szkolnictwa nie wniosła nic, poza zamętem.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-12 17:51:08

    Podpisuję się pod tym felietonem w 100%.Nic dodać, nic ująć. To wszystko prawda.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-12 17:52:15

    Podpisuję się pod tym felietonem w 100%.Nic dodać, nic ująć. To wszystko prawda.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-12 17:52:36

    Podpisuję się pod tym felietonem w 100%.Nic dodać, nic ująć. To wszystko prawda.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-13 17:28:23

    1000% prawdy. Nic dodac nic ująć.

  • Monika Gie 2019-04-14 08:07:37

    Mądra z pani kobieta. Całą prawdę pani napisała i nikt przez to nie powinien pani znienawidzić, ale do większości nie dotrą te słowa i nauczyciele i rodzice mają klapki na oczach, a w szkole dzieje się źle właśnie przez rząd, źle zarządzających dyrektorów, przestraszonych i zmobbingowanych nauczycieli i roszczeniowych rodziców. Czy te wszystkie wszystkie osoby są w stanie się dogadać, żeby coś zmienić. Myślę, że niestety nie i taka jest prawda.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-14 08:46:23

    100% Prawda !

  • Zdegustowana - niezalogowany 2019-04-14 12:25:48

    Nauczyciele pracują około 22 godzin tygodniowo. Skarżą sie że zarabiają 2500 zł. Zwykły "robotnik" nawet tyle nie ma za 40 godzin w tygodniu. Nikt was nie zmuszał do tego zawodu. Sami go wybraliście. Korepetycji udzielacie ale nie odprowadzacie podatku za około 50 zł za godzinę. 25-30 lat temu nauczyciel musiał się przygotować do zajęć, a nie jak teraz zadać kilka zadań z ćwiczeń. Jeżeli jakiś uczeń jest nadpobudliwy to potraficie tylko wysłać do psychologa a ze swojej strony nic nie robicie żeby takiemu dziecku pomóc. Dziwię się że nauczycielka przy czternastoosobowej klasie zadaje pracę domowe.. mogłabym opisać wiele różnych zachowań.... za moich czasów byli nauczyciele z powołania a nie z łaski jak teraz. Każdy chce godnie żyć.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-14 13:32:19

    Popieram. Niestety w obecnych czasach rodzic sam chce zdecydować za dziecko, zapisuje na zajęcia na które on chciałby aby dziecko chodziło, odrabia lekcje za dziecko żeby nie musiało się męczyć, robi prace na konkursy, gdy nauczyciel próbuje rodzicowi powiedzieć, że jest jakikolwiek problem od razu nauczyciel jest zły, rodzic pędzi ze skargą do dyrektora, niektórzy od razu do kuratorium. Jest nieliczna grupa rodziców świadomych czym jest wychowanie i próbują z nauczycielem rozwiązać problem. Rolą nauczyciela jest praca z dziećmi a nie walka z systemem, my przedstawiam y rodzicom programy nauczania, cele, zamierzenia, ale nie spotyka się to z zainteresowaniem rodziców. Jeśli jako nauczyciel wyszlabym i zaczęła rodzicom mówić, że program jest przeładowany, system nie funkcjonuje, dzieci z problemami nie mają zapewnionej należytej pomocy psychologiczno pedagogicznej, wszystko to tylko biurokracja i wielka ściema ze strony MEN to zaraz straciłbym pracę za podburzanie rodziców. Ten problem ciągnie się latami a kolejni rządzący tylko go pogłębiają.A nauczyciel jak ta siłaczka próbuje ze wszystkich sił , za pomocą własnych środków jak najwięcej nauczyć. Ale rodzice widzą tylko jego a nie system i całą winę zrzucają na nauczycieli. Ja przy obecnych zarobkach mam dość pracy na własnym komputerze, drukowania, kserowania za własne pieniądze, kupowania pomocy dydaktycznych itp. też mam dzieci , rodzinę ,mam w co inwestować, niekoniecznie w system edukacji,w którym społeczeństwo traktuje mnie jak nieroba.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-14 21:01:04

    A ja nie wiem, dlaczego ten przekaz nawołuje do jednego: nauczyciele, zróbcie coś z tym. Sami nauczyciele nie dadzą rady. Teraz próbują i co? Fala hejtu. A zwiększenie pensji to też motywacja dla zdolnych, ambitnych ludzi, żeby wybierali ten zawód. Każdy jest specjalistą od edukacji i na mądrzeniu wszystko się kończy.

  • Mamoń - niezalogowany 2019-04-14 21:30:31

    Jakie płatne zajęcia pozalekcyjne?! Polecam się zapoznać z system edukacji w Finlandii. Tam jest całkowity zakaz korepetycji i system funkcjonuje najlepiej w UE.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-14 21:34:26

    Rozumiem, że system oświaty jest "chory", ale są też nauczyciele którzy mimo podstawy programowej realizują własne cele.. taka była moja Matka.. surowa, wymagająca, poświęcająca się ideeom które wyznaje.. szkoda że kosztem własnych dzieci..

  • gość 2019-04-14 23:23:39

    Jestem nauczycielem i zgadzam się z Panią, z jednym ale... my już od dawna trąbimy, że podstawa programowa jest przepełniona, a dzieci przemęczone! Czy ktoś nas słucha???

  • Gość - niezalogowany 2019-04-15 11:07:57

    Popieram w 100% cała prawda szkoda dzieci i młodzieży którzy wychowują się w tym chorym systemie. To dało mi do myślenia że nie tylko nauczyciele ale rodzice także powinni domagać się zmian bo młodzi ludzie to przyszłość tego państwa. A nasz rząd chce nas w zarodku że tak pawiem stłamsić bo z takim narodem można łatwiej manipulować .Ich motto brzmi, powoli, bezboleśnie ale do celu.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-15 11:30:26

    Popieram w 100% cała prawda szkoda dzieci i młodzieży którzy wychowują się w tym chorym systemie. To dało mi do myślenia że nie tylko nauczyciele ale rodzice także powinni domagać się zmian bo młodzi ludzie to przyszłość tego państwa. A nasz rząd chce nas w zarodku że tak pawiem stłamsić bo z takim narodem można łatwiej manipulować .Ich motto brzmi, powoli, bezboleśnie ale do celu.

  • gość 2019-04-15 15:03:01

    tu nie ma nic do "znienawidzenia" ... a pracuje w szkole

  • Tommy43 - niezalogowany 2019-04-15 15:36:47

    Żadna nowość. System należy poprawiać a nie co chwila zmieniać. Pitolenie (proszę wybaczyć) Pani redaktor i całej Rzeszy komentatorów o idei poprawy edukacji. Kiedy ktoś z Was ostatnio u szefa walczył o ideę a nie o podwyżkę! Uczciwie się przyznać. Nawet kościół walczy tylko o forsę zapominając o swojej idei. Więc po co pretensje do nauczycieli?

  • Obserwator - niezalogowany 2019-04-15 19:06:39

    Znieść Kartę Nauczyciela to jest w dużej mierze powód chorego systemu oświaty.

  • gość 2019-04-15 22:54:54

    Z uwagą przeczytałem Pani artykuł.Nigdy nie zgadzam się z całością, nie podpisuję się pod tym co Pani napisała w 100 % ale wiele myśli i trzeźwy osąd mi się podoba. Jak w każdym zawodzie- dziennikarskim ,prawniczym, lekarskim,nawet urzędniczym- mamy mistrzów,rzemieślników i nierobów- ślizgaczy. Na pewno wiele błędów jest systemowych,wynikających z nieudolnych reform i zaślepienia wynikami. Jest wiele inicjatyw dobrych nauczycieli- i środowisk oświatowych - CEO, choćby OK, informacja zwrotna, mądra szkoła. Sam też wspominam z przyjemnością kilku nauczycieli ( nie tak radykalnie jak Pani- kilku a reszta to miernoty) tych z Pasją,którzy wywarli na mnie swoje piętno,pamiętam i innych, dzięki którym można było odpocząć i nie uczyć się wszystkiego. Zetknąłem się z kilkoma przypadkami beznadziejnych przypadków i szkoda,że system ( w tym związki zawodowe) potrafi ich obronić.Szkoda przede wszystkim,że są ludzie,którzy męczą się w tym zawodzie a tylu młodych czeka żeby mieć szansę realizacji swoich pasji. Stykam się z rodzicami, którzy nie widzą w ogóle społeczności szkolnej,tylko swoje dzieci.Mediacje w sporach z tymi rodzicami a innymi albo z nauczycielami są bardzo trudne. Jeśli pytam się mojej uczennicy,która zawiesiła studia i pracuje w Rossmannie ile dostaje na rękę- ok 3,5 tys.zł,to przez chwilę mi się mdło robi, że moi koledzy i koleżanki po 30 latach pracy otrzymują mniej a dokształcają się nieustannie. Środowisko nauczycielskie jest bierne i zastraszone,zawsze dawało się omamić misją i powołaniem, więc cieszę się, że się zmobilizowało.

  • gość 2019-04-15 23:19:11

    Z uwagą przeczytałem Pani artykuł.Nigdy nie zgadzam się z całością, nie podpisuję się pod tym co Pani napisała w 100 % ale wiele myśli i trzeźwy osąd mi się podoba. Jak w każdym zawodzie- dziennikarskim ,prawniczym, lekarskim,nawet urzędniczym- mamy mistrzów,rzemieślników i nierobów- ślizgaczy. Na pewno wiele błędów jest systemowych,wynikających z nieudolnych reform i zaślepienia wynikami. Jest wiele inicjatyw dobrych nauczycieli- i środowisk oświatowych - CEO, choćby OK, informacja zwrotna, mądra szkoła. Sam też wspominam z przyjemnością kilku nauczycieli ( nie tak radykalnie jak Pani- kilku a reszta to miernoty) tych z Pasją,którzy wywarli na mnie swoje piętno,pamiętam i innych, dzięki którym można było odpocząć i nie uczyć się wszystkiego. Zetknąłem się z kilkoma przypadkami beznadziejnych przypadków i szkoda,że system ( w tym związki zawodowe) potrafi ich obronić.Szkoda przede wszystkim,że są ludzie,którzy męczą się w tym zawodzie a tylu młodych czeka żeby mieć szansę realizacji swoich pasji. Stykam się z rodzicami, którzy nie widzą w ogóle społeczności szkolnej,tylko swoje dzieci.Mediacje w sporach z tymi rodzicami a innymi albo z nauczycielami są bardzo trudne. Jeśli pytam się mojej uczennicy,która zawiesiła studia i pracuje w Rossmannie ile dostaje na rękę- ok 3,5 tys.zł,to przez chwilę mi się mdło robi, że moi koledzy i koleżanki po 30 latach pracy otrzymują mniej a dokształcają się nieustannie. Środowisko nauczycielskie jest bierne i zastraszone,zawsze dawało się omamić misją i powołaniem, więc cieszę się, że się zmobilizowało.

  • gość 2019-04-15 23:24:43

    Z uwagą przeczytałem Pani artykuł.Nigdy nie zgadzam się z całością, nie podpisuję się pod tym co Pani napisała w 100 % ale wiele myśli i trzeźwy osąd mi się podoba. Jak w każdym zawodzie- dziennikarskim ,prawniczym, lekarskim,nawet urzędniczym- mamy mistrzów,rzemieślników i nierobów- ślizgaczy. Na pewno wiele błędów jest systemowych,wynikających z nieudolnych reform i zaślepienia wynikami. Jest wiele inicjatyw dobrych nauczycieli- i środowisk oświatowych - CEO, choćby OK, informacja zwrotna, mądra szkoła. Sam też wspominam z przyjemnością kilku nauczycieli ( nie tak radykalnie jak Pani- kilku a reszta to miernoty) tych z Pasją,którzy wywarli na mnie swoje piętno,pamiętam i innych, dzięki którym można było odpocząć i nie uczyć się wszystkiego. Zetknąłem się z kilkoma przypadkami beznadziejnych przypadków i szkoda,że system ( w tym związki zawodowe) potrafi ich obronić.Szkoda przede wszystkim,że są ludzie,którzy męczą się w tym zawodzie a tylu młodych czeka żeby mieć szansę realizacji swoich pasji. Stykam się z rodzicami, którzy nie widzą w ogóle społeczności szkolnej,tylko swoje dzieci.Mediacje w sporach z tymi rodzicami a innymi albo z nauczycielami są bardzo trudne. Jeśli pytam się mojej uczennicy,która zawiesiła studia i pracuje w Rossmannie ile dostaje na rękę- ok 3,5 tys.zł,to przez chwilę mi się mdło robi, że moi koledzy i koleżanki po 30 latach pracy otrzymują mniej a dokształcają się nieustannie. Środowisko nauczycielskie jest bierne i zastraszone,zawsze dawało się omamić misją i powołaniem, więc cieszę się, że się zmobilizowało.

  • gość 2019-04-16 21:56:09

    Szczera prawda i bardzo się zgadzam.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-17 14:48:25

    Dużo prawdy, z jednym zastrzeżeniem - nauczyciele nie narzekają, że przygotowują materiały i sprawdzają prace. Mówią o tym żeby uświadomić nieświadomych, że nie pracują 18 godzin tylko więcej. Bo właśnie pracę się same nie sprawdza, ani zadania nie przygotują, sprawozdania się same nie napiszą, dokumenty nie wypełnią, wycieczki nie zorganizują i nie rozliczą, dekoracje na przestawienia i nagrody w konkursach nie spadną z nieba. O to wszystko i o wiele więcej dbają właśnie nauczyciele i wykonanie tych zadań jest wliczone w ich czas pracy. Teraz nie żalą się, tylko mówią o tym głośno, ponieważ nikt tego nie widzi. Piłkarz też nie pracuje wyłącznie podczas meczu, prawda?

  • Gość - niezalogowany 2019-04-17 19:25:21

    Z przykrością stwierdzam, że nie wie Pani o czym mówi, jeśli chodzi o pracę szkoly, a także formy i metody pracy z dziećmi, niestety, powtarza Pani utarte slogany... A wystarczyłoby porozmawiać z jakimś nauczycielem.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-18 08:59:26

    Z większością zdań zgadzam się jako matka i nauczycielka. Niestety zgadzam się też z opinią , że Pani sama sobie zaprzecza w wielu przypadkach. My nauczyciele nie mamy wpływu na prawo, zasady , które są odgórnie ustalone. Pisze Pani ,ze mamy wykazać swoje niezadowolenie. To teraz to robimy. Strajk o pieniądze to tylko czubek góry lodowej. Mamy być jeszcze prawnikami i politykami. Przychodzimy do tego zawodu tylko i wyłącznie dla dzieci. Gdybym chciała być księgową to bym nią została. Papierkowa robota wynika z ery komputera, bo uznano , że skoro jest na czym to można popisać.Prosze jeszcze raz przemyśleć konsekwencję zapisanych zdań.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-18 19:24:36

    Brawo, sama prawda!!! Jestem też rodzicem ale ja nie robię z moich dzieci super dzieci i wiem jacy są i co robią. Co do nauczycieli... pewna Pani nauczyciel napisała mi krytycznie informacje że nie popieram ich strajku bo im zazdroszczę A oni cudnie organizują wycieczki naszym dzieciom, imprezy szkolne itp i uczą ich wrażliwości na świat.. Ale nie dodała ze na wycieczki jeżdżą za nasze pieniądze, imprezy szkolne sa za nasze pieniądze na których większość z nich jest prawie nieprzytomna bo sok był za mocny... wrażliwość tak ale na ich niesprawiedliwość jak należy faworyzować dzieci nauczycieli, radnych, lekarzy, przyjaciół... A czy ktoś może zauważył to ile nauczycieli zostało nauczycielami bo ich rodzic był lub siostra i brat... i posadka już czekała na nich, jak np.po ukończeniu liceum ktoś bez szkoły zostaje nauczycielem angielskiego...

  • Gość - niezalogowany 2019-04-18 20:36:41

    Jako rodzic dziecka zgadzam się z panią.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-18 23:43:49

    Witam! Jak Wy to chcecie zrobić? Już teraz nauczyciele mają kilka specjalizacji i z reguły tylko z jednej są ekspertami! I nauczyciele za to odpowiadają? Za to, że fizycy by mieć 18 lekcji jeżdżą po trzech szkołach? Za to, że jeden nauczyciel by mieć etat uczy geografii, techniki, WOSu i fizyki? Który informatyk przyjdzie pracować do szkoły za 1800 zł netto na początek? Jak można mówić o pracy wychowawczej, jeżeli nauczyciel łączący etat w 2-3 szkołach praktycznie nie zna dzieciaków? Jeśli zwiększymy pensum to tylko pogorszymy sytuację w tym zakresie. Oczywiście zgadzam się, że system nie działa. Nie działa od wielu lat, podobnie jak kształcenie nauczycieli. Wiecie jak wyglądały konsultacje z WOSu po wprowadzeniu "reformy"? Pani "ekspertka" przedstawiła założenia reformy z tyloma błędami, że obecni nauczyciele już w połowie zaczęli się śmiać, a niektórzy zaczęli wychodzić. Nie umiejąc odpowiedzieć na banalne pytania "ekspertka" w końcu przyznała się, że "nie uczy WOSu już od 25 lat"!! To wina nauczycieli? To ciekawe, że wypomina się nauczycielom, iż prowadzą lekcje sztampowo. Czytam więc porady w powyższym artykule i jakie zalecenie widzę? Że mam sobie przygotować lekcje i wykorzystywać je rok po roku w tej samej formie, notatki mają mi wystarczyć na kilka lat. I to jest innowacyjność? Nowoczesność? Co roku szukam nowych materiałów, urozmaicam scenariusze lekcji, uzupełniam notatki, poprawiam - staram się rozwijać, korzystać z nowych technologii i nie jestem sam w tych działaniach. Być może tylko w moim otoczeniu jest tak, ze nauczyciele dzielą się nowościami, podejmują inicjatywę, zarażają pasją swoich uczniów, ale przede wszystkim ich SŁUCHAJĄ! Nie wierzę, że tylko moja szkoła jest taka "wyjątkowa". Co do zarzutu, kogo pamiętamy z nauczycieli z naszej przeszłości. tylko Ci są dobrzy, których wyraźnie pamiętamy? To tak jakby powiedzieć, ze jest Messi w Barcelonie, a reszta spaceruje po trawie bo ich nie pamiętamy. Nie każdy musi być Messim i nie każdy nauczyciel jest leserem i nierobem. Przy takich warunkach i przy obecnych możliwościach na rynku pracy jestem pewny, że ze szkół odpłynie nam rzesza łebskich i oddanych nauczycieli, którzy nam tam jeszcze pozostali. Strach się bać kto tam zostanie lub kto ich zastąpi...

  • Gość - niezalogowany 2019-04-18 23:49:50

    Wycieczki? Ależ nie ma problemu by ich nie organizować. Nauczyciel jest podczas 3 dniowej ok. 60 godzin w pracy, a płaca za tyle ile ma w tych dniach lekcji. Rodzic możne więc zorganizować wyjazd i wynająć opiekuna - to tylko od. 50 do 80 zł/h. Jeden opiekun z reguły nie wystarczy, potrzebnych będzie 2, a nawet trzech. Kalkulator i można policzyć ile kosztowałaby opieka nad jedną klasą! I proszę mi wierzyć, większość nauczycieli z radością przyjmie wiadomość, że nie musi nic organizować ani gdziekolwiek wyjeżdżać!

  • gość 2019-04-19 17:04:34

    Tak poważnie to raczej z 3 000 na 4 000 to niby za co............................... ile młodzieży spotykam a tu bonus nic ze szkoły nie wynoszą uczcie tak dalej a na budowę traficie

  • gość 2019-04-19 17:06:36

    Tak poważnie to raczej z 3 000 na 4 000 to niby za co............................... ile młodzieży spotykam a tu bonus nic ze szkoły nie wynoszą uczcie tak dalej a na budowę traficie i wtedy będzie jak ja miałem-am zajefajnie nic nie robiąc

  • gość 2019-04-19 22:41:26

    Witam.Pani Agnieszko zgadzam się w całości w sprawie nauczycieli i Pana Prezydenta Rudnickiego.W tej chwili nic się nie dzieje jeśli chodzi o podejmowanie decyzji ważnych dla miasta sytuacja patowa. PO nie nawidzi PISU i odwrotnie. Jeśli ta sytuacja dalej będzie miała miejsce miasto zacznie tracić olbrzymie pieniądze. Wielka krzywda dzieje się przedsiębiorcom skupionym wokół przebudowywanego Węzła Porosły ignorancja urzędników Miasta Białystok sięga zenitu i można śmiało użyć stwierdzenia Miasto Białystok niszczy przedsiębiorców.Panie Prezydencie Truskolaski proszę o interwencję w tej sprawie to już najwyższy czas. Za chwilę nastąpi protest w tej sprawie i zatrzymanie ruchu na godzinę, a potem dalej czekamy na Pana reakcję.

  • gość 2019-04-19 22:42:48

    Witam.Pani Agnieszko zgadzam się w całości w sprawie nauczycieli i Pana Prezydenta Rudnickiego.W tej chwili nic się nie dzieje jeśli chodzi o podejmowanie decyzji ważnych dla miasta sytuacja patowa. PO nie nawidzi PISU i odwrotnie. Jeśli ta sytuacja dalej będzie miała miejsce miasto zacznie tracić olbrzymie pieniądze. Wielka krzywda dzieje się przedsiębiorcom skupionym wokół przebudowywanego Węzła Porosły ignorancja urzędników Miasta Białystok sięga zenitu i można śmiało użyć stwierdzenia Miasto Białystok niszczy przedsiębiorców.Panie Prezydencie Truskolaski proszę o interwencję w tej sprawie to już najwyższy czas. Za chwilę nastąpi protest w tej sprawie i zatrzymanie ruchu na godzinę, a potem dalej czekamy na Pana reakcję.

  • Gość - niezalogowany 2019-04-21 10:34:45

    Jedyne co mogę dodać z własnego doświadczenia to, granice które nigdy nie powinny być przekroczone. Uprawnienia rodzica do wychowania dziecka powinny kończyć się w domu tak jak nauczyciela w szkole. Oboje powinni ze sobą współpracować a nie podkopywać swój autorytet na wzajem i wtrącać się głębiej niż powinni. Największym zagrożeniem jest pedagog który bawi się w psychologa z wiedzą orzecha laskowego.

  • gość 2019-04-21 12:53:02

    Czy byłaby Pani uprzejma wyjaśnić, jak w protestach, zgodnych z prawem, nauczyciele mają wyjść na ulice? Czy zna Pani ustawę o sporach zbiorowych, że piętnuje Pani protest? Jeśli nie, to zachęcam do zapoznania się z nią. Bo nauczyciele NIE MOGĄ protestować przeciw złej oświacie. Art. 1. Spór zbiorowy pracowników z pracodawcą lub pracodawcami może dotyczyć warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"