Zawodniczka białostockiego Podlasia nie zawiodła i z lekkoatletycznych mistrzostw świata w Toruniu wraca z tytułem wicemistrzyni. W sumie w sobotnich zawodach Polska zdobyła trzy medale, bo złoto wywalczył Jakub Szymański na 60 mppł, a brąz mieszana sztafeta 4x400 m.
W dziwacznym, bo rozgrywanym na raty finale 400 m Polka była najlepsza w swojej serii, wyrównując własny rekord Polski 50.83 s. Na ostatnich metrach wyprzedziła Holenderkę Lieke Klaver i niemal była pewna medalu, bo w drugim biegu mogły ją jedynie wyprzedzić Norweżka Henriette Jaeger i Czeszka Lurdes Gloria Manuel.
Drugą serię wygrała rewelacyjna Manuel z czasem 50.76 s i to ona zdobyła złoto, a Natalia Bukowiecka mogła się cieszyć ze srebra.
- Mega się cieszę. Ten medal to coś wyjątkowego, pierwszy na hali. Pozostaje niedosyt – formuła zawodów zabrała mi radość na mecie. Poza tym mogłabym walczyć o złoto, gdyby to była bezpośrednia rywalizacja. Nadrabiałam wyprzedzając Klaver. Gdybyśmy biegły wszystkie razem, mogło się to potoczyć inaczej. Cieszę się biciem kolejnych rekordów, życzę, by ktoś je kiedyś poprawiał – powiedziała Natalia Bukowiecka.
Bohaterem polskiej ekipy jest na razie Jakub Szymański, który był najszybszy w biegu na 60 m ppł. Uzyskał wynik 7.40 s i o cztery setne wyprzedził Hiszpana Enrique Llopisa. Na mecie Szymański nie krył radości i wzruszenia, bo rok temu upadek w półfinale zabrał mu szansę na medal.
- Wiecie, jakie to uczucie, jak ten ciężar spada? Wielki finał często rządzi się swoimi prawami. 7.40 biegałem wielokrotnie, kluczem było wytrzymać psychicznie. Przewidywałem, że Cunningham pęknie. Zaskoczył mnie Hiszpan. Tyle co przeżyłem po ubiegłorocznej wpadce… Codziennie myślałem, by dokonać tej zemsty i się udało! To chyba moje pierwsze łzy na arenie lekkoatletycznej – mówił po biegu.
Trzeci polski medal to brąz sztafety mieszanej 4X400 m. Startowali też inni zawodnicy Podlasia. Najlepiej wypadła Ewa Swoboda, która została szóstą sprinterką świata z wynikiem 7.07 s. Wygrała Włoszka Zaynab Dosso z czasem o 7 setnych sekundy lepszym.
- Strasznie się stresowałam. Jest to dla mnie motywujące – jeszcze wiem, że mi na tym zależy. Jestem z siebie dumna. Dziewczyny mocno biegają – mówiła na mecie.
Startował też Damian Czykier, który dotarł do półfinału 60 m ppł. Tam zajął czwarte miejsce z wynikiem 7.57 s i nie awansował do finału.
W niedzielę, ostatnim dniu mistrzostw nie wystąpi już żaden reprezentant Podlasia. Jeśli chodzi o polskie szanse medalowe, to największe mają Pia Skrzyszowska w biegu na 60 m ppł. oraz Paulina Ligarska w pięcioboju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze