Codziennie w Polsce jest ponad 20 tys. policjantów w służbie patrolowej. W związku ze zmianami, jakie wprowadziło rozporządzenie Rady Ministrów, zmienia się taktyka działań służb mundurowych. Znacząca część policjantów będzie wykonywała intensywne czynności patrolowe na ulicach miast i mniejszych miejscowości. Od czwartku też wszystkie straże gminne i miejskie przechodzą pod bezpośrednie zarządzanie wojewódzkich komend Policji.
Wszyscy mundurowi, którzy mogą pracować, są na czynnej służbie w Policji. Stan epidemii w Polsce nałożył na policjantów wiele nowych obowiązków. Jednym z nich jest sprawdzanie osób objętych kwarantanną domową, czy przestrzegają jej zasad. Wiadomo, że niektórzy ludzie zachowują się kompletnie nieodpowiedzialnie i wówczas Policji dochodzi jeszcze więcej obowiązków. Wyjaśnialiśmy dlaczego tak jest i jak to się dzieje – w tym artykule.
- Poziom dyscypliny społecznej jest bardzo duży. W trakcie minionej doby funkcjonariusze Policji odwiedzili 150 tys. obywateli objętych kwarantanną. Tylko w wypadku kilkuset osób mieliśmy do czynienia z naruszeniem rygorów, to jest około 0,5 proc. – powiedział Mariusz Kamiński, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Dodał również, że w stosunku do osób, które nie przestrzegają obowiązku właściwego odbycia kwarantanny, będą wyciągane surowe konsekwencje. Niemniej, pracy z każdym dniem przybywa, ponieważ Policja prowadzi także inne czynności wynikające z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa publicznego. Być może będzie nieco lżej, bo od czwartku, 2 kwietnia, będzie miała wsparcie.
- Od jutra na mocy decyzji wojewodów Straże Miejskie i Straże Gminne zostaną poddane zwierzchniemu nadzorowi Policji. Będzie ona ściśle koordynowała pracę patrolową wszystkich służb, które mogą być w tym zakresie pomocne – dodał minister Kamiński.
Tymczasem na lokalnym podwórku policjantom nie ułatwiają pracy krążące przede wszystkim w sieci fake newsy. Jeszcze w miniony wtorek masowo było przesyłane zdjęcie pisma jednej z firm, która go otrzymała. Mowa w tym piśmie była o możliwości przejęcia pojazdu, który do tej firmy należy. Ktokolwiek, kto udostępnił to zdjęcie jako pierwszy, to wykazał się nie mniejszym brakiem odpowiedzialności niż osoby łamiące zasady obowiązkowej kwarantanny. Takie pisma bowiem otrzymują różni przedsiębiorcy i osoby prywatne od bardzo długiego czasu.

- Informujemy, że taka sytuacja jest standardową procedurą wynikającą z powszechnego obowiązku obrony i Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku w sposób ciągły dokonuje aktualizacji świadczeń osobistych i rzeczowych nakładanych przez organy gminy w drodze decyzji przez cały rok – wyjaśnia w komunikacie zespół prasowy podlaskiej Policji.
Oznacza to, że tego rodzaju pisma nie należy traktować jako konieczności przekazania pojazdu z dnia na dzień, bo w ten sposób policjanci jedynie ustalają, czy dany pojazd może nadawać się do wykorzystania w razie realnego zagrożenia wojennego i czy dane o właścicielu pojazdu są aktualne. Tylko tyle i aż tyle. Jak wiadomo, mamy stan epidemii, ale nie mamy wojny z żadnym krajem. Dlatego zwracamy uwagę, aby nie rozpowszechniać nieprawdziwych informacji wzniecając dodatkowy niepokój wśród mieszkańców naszego regionu.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze