Mieszkańcy województwa podlaskiego zmagają się z jednym z najniebezpieczniejszych zjawisk pogodowych – masową gołoledzią. Marznący deszcz i mżawka zamieniły drogi oraz chodniki w prawdziwe lodowiska. Sytuacja jest na tyle poważna, że w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa zwołano sztab kryzysowy, w którym udział wziął podlaski wojewoda Jacek Brzozowski oraz komendanci wojewódzkich służb. W regionie wciąż obowiązuje ostrzeżenie meteorologiczne II stopnia, a fatalne warunki utrzymają się co najmniej do godzin okołopołudniowych.
O zagrożeniu ostrzegaliśmy na naszych łamach TUTAJ. Policyjne statystyki z ostatnich godzin przerażają i są najlepszym dowodem na to, że na drogach panuje chaos. Jak poinformowała podlaska policja, miniona doba przyniosła aż 29 kolizji, a od samej północy we wtorek aż do godziny 8.00 doszło do kolejnych 4 zdarzeń. Funkcjonariusze nie nadążają z obsługą stłuczek, do których dochodzi nawet przy niewielkich prędkościach.
Szczególnie trudna sytuacja panuje w powiecie grajewskim. Około godziny 12:35 na drodze wojewódzkiej nr 668 w miejscowości Miecze doszło do zderzenia ciągnika rolniczego z samochodem osobowym. W wyniku tego wypadku jedna osoba została poszkodowana, a trasa została całkowicie zablokowana. Służby apelują o korzystanie z objazdów. Niebezpiecznie było również na drodze krajowej nr 64 (odcinek Piątnica – Jeżewo Stare), gdzie w okolicach wsi Sulin doszło do groźnego dachowania.
O ile początek poniedziałku w stolicy województwa wydawał się znośny, o tyle po godzinie 11.00 prognozy zaczęły sprawdzać się w najgorszy możliwy sposób. Deszcz padający na wychłodzony grunt natychmiast zamarza, tworząc niewidoczną, „szklaną” powłokę. Cały poniedziałek było wyjątkowo ślisko. O ile jezdnie posypane obficie solą i środkami chemicznymi były ciężkie do jazdy, ale możliwe do pokonania to sytuacja na bocznych ulicach była tragiczna. Dodatkowo dramatyczne źle chodziło się po chodnikach w całym mieście, gdzie ewidentnie nie zastosowano takich samych środków jak na jezdniach. Dotyczyło to zwłaszcza powiatów: augustowskiego, białostockiego, grajewskiego, monieckiego, sejneńskiego, sokólskiego oraz suwalskiego oraz Białegostoku.
IMGW wydało komunikat, w którym ostrzega, że we wtorek opady marznące mogą utrzymywać się jeszcze przez wiele godzin - do późnego popołudnia. Sytuacja jest monitorowana na bieżąco, a piaskarki i solarki pracują bez przerwy, jednak przy ciągłych opadach walka z lodem przypomina syzyfową pracę.
Podczas spotkania poniedziałkowego sztabu kryzysowego pod przewodnictwem wiceministra MSWiA Wiesława Szczepańskiego, potwierdzono pełną gotowość wszystkich jednostek ratowniczych. Straż Pożarna oraz Policja pozostają w stanie najwyższej czujności. Wojewoda Jacek Brzozowski kieruje do mieszkańców regionu stanowczy apel:
– Proszę o zachowanie szczególnej ostrożności. Jeśli nie muszą Państwo dziś wyjeżdżać, proszę zostać w domach. Warunki na chodnikach są równie zdradliwe jak na jezdniach – podkreśla wojewoda.
Reklama
Pamiętajmy, że gołoledź to nie tylko problem kierowców. Szpitalne oddziały ratunkowe już notują zwiększoną liczbę pacjentów z urazami kończyn po upadkach. Na drogach i chodnikach w całym regionie panuje fatalna sytuacja, która wymaga od nas maksymalnej uwagi.
Czy Waszym zdaniem władze zrobiły wszystko co trzeba, aby drogi były bezpieczne?
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze