Reklama

Wielu mieszkańcom nie podobają się nowe rozkłady jazdy BKM

Kto i na jakiej podstawie układa rozkłady jazdy miejskich autobusów jest w zasadzie zagadką. Bo za każdym razem, kiedy tylko pojawiają się zmiany, więcej jest niezadowolonych niż zadowolonych. I tym razem nie jest inaczej, bo mieszkańcy swoje oburzenie wyrażali jeszcze zanim rozkłady jazdy zaczęły obowiązywać.

Wielokrotnie kierowane były prośby mieszkańców i radnych do prezydenta Białegostoku, do urzędników, do kierownictwa Białostockiej Komunikacji Miejskiej. Prośby przede wszystkim dotyczyły rozkładów jazdy, a rzadziej zmiany tras poszczególnych linii. Z tym, że najrzadziej prośby te były brane pod uwagę i tradycyjnie, trzeba było się cieszyć z tego co jest. Władze Białegostoku przez wiele lat nie przyswoiły sobie wciąż prostej informacji, że nowe autobusy i zamontowane w nich gadżety nie przekonają do jazdy pojazdami transportu zbiorowego, jeśli usługa nie będzie realizowana w sposób oczekiwany przez konsumenta.

Poranne kursy linii 4 też zmienione tak by wszyscy jadący do "strefy" jechali jedną 4 a nie dwoma. Wiem że trudno dochodzić wszystkim, ale pewne sprawy są tak oczywiste że to co w tych zmianach zostało wykonane to tylko ból głowy. Można zapytać pasażerów zawsze coś podpowiedzą” – komentuje w internecie nowy rozkład jazdy pan Eugeniusz.

Reklama

Nowego Miasta z Zielonymi Wzgórzami dalej nie połączyli.. chore to” – wyraża zdanie z kolei pani Izabela.

Szczególnie ten brak połączenia dwóch osiedli, o których pisze kobieta, jest kompletnie niezrozumiały. Bo właśnie to było jednym z głównych powodów budowy Trasy Niepodległości. Tymczasem faktycznie widać tam głównie auta osobowe i ciężarowe. Urzędnicy zapomnieli lub zwyczajnie uznali, że nie ma sensu łączyć dwóch osiedli, które miały być połączone. Z pewnością wymyślą coś w odpowiedzi na pytania mieszkańców o brak linii autobusowych pomiędzy tymi osiedlami.

Reklama

Setki pracowników z ulicy Przędzalnianej też cieszy się ze zmian w rozkładzie; kończą pracę o 16-tej i dotychczas siódemka ruszała z końcowego o 16:06. Ci co na nią nie zdążali jechali kolejną siódemką i dzięki temu autobusy były mniej zatłoczone. Po zmianie rozkładu siódemka będzie ruszała z końcowego o 16:00 czyli nikt na nią nie zdąży (pracują do 16-tej). Na następną poczekają sobie do 16:16 i będzie zatłoczona (połączy w jeden dwa kursy sprzed zmiany). Pogratulować mózgom z BKM” – napisał do naszej redakcji pan Jacek.

I faktycznie, nie tylko na naszych nośnikach, ale także pod artykułami innych lokalnych redakcji można przeczytać sporo negatywnych komentarzy pod artykułami, w których informowano o zmianach w rozkładach jazdy linii obsługiwanych przez Białostocką Komunikację Miejską. Oczywistą rzeczą jest, że wszystkim nie da się dogodzić, ale współczesny świat, w tym Białystok, posiada wystarczająco dużo nowoczesnych narzędzi, aby przynajmniej przeprowadzić konsultacje przed zmianą rozkładów jazdy. Dlaczego tak się nie dzieje? Trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie. Tak samo, jak nie wiadomo, dlaczego od dawna zwyczajnie zaskakuje się pasażerów pomysłami, za które rzadko ktoś bije brawo.

Reklama

Więcej w tej sprawie będzie można u nas poczytać za kilka dni. Stowarzyszenie Miasto Mieszkańców złożyło bowiem petycję do władz Białegostoku w sprawie rozkładów jazdy miejskich autobusów, a w zasadzie nie dopasowania tych rozkładów do oczekiwań mieszkańców. Jest to już kolejna interwencja tego stowarzyszenia złożona w interesie osób mieszkających lub pracujących w stolicy Podlasia. W tym przypadku jest to o tyle ważna kwestia, że poza cenami biletów, źle przygotowane rozkłady jazdy, są czynnikiem najbardziej zniechęcającym podróżnych do podróżowania pojazdami transportu zbiorowego. A co jest w tej sprawie najdziwniejsze, osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie Białostockiej Komunikacji Miejskiej wciąż nie chcą przyjąć tego do wiadomości.  

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adam - niezalogowany 2020-09-04 16:34:34

    108 na Karakule i tylko 20 minut postoju to jakaś paranoja ! Mnówstwo osób,głównie starszych jest bez szans by się wyrobić na czas.Zważywaszy jeśli ktoś chce zapalić znicze,postawic kwiatek i uprzatnąć grób ze starych kwiatów ,zniczy itp. Cmentarz sie cały czas powiększa i samo zajscie na miejsce do dla seniora minimum 5-10 minut

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-09-05 14:29:59

    To niech turla gila i poczeka na następny autobus.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gośćppasażer - niezalogowany 2020-09-05 09:03:31

    rozkłady układają ci którzy nie jeżdżą autobusami. Kiedy skończy sie durny przepis z dzieleniem siedzeń w autobusach? Tłok w autobusie, że nie ma gdzie palca wcisnąć ale siedzenia wolne, bo przecież pandemia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama