Reklama

Zawaliła się kładka z turystami. Kilku z nich wpadło do wody

Turyści i spacerowicze, którzy wybrali się w niedzielę na spacer wyremontowaną niedawno kładką Waniewo – Śliwno, nie będą dobrze wspominać swojej wycieczki. A już na pewno nie ci, którzy wpadli do wody oraz zostali uwięzieni po dwóch stronach kładki, kiedy ta się zawaliła.

Informowaliśmy całkiem niedawno, że drewniana kładka ciągnąca się kilometrami z Waniewa do Śliwna jest już gotowa i czeka na turystów. Turyści więc pojawili się w minioną niedzielę, 24 marca, skoro na zewnątrz panowała piękna pogoda. Trudno ustalić dokładnie ilu z nich przeszło całą długością kładki, ale w momencie wypadku mogło ich być nawet około 200 – tak przynajmniej wskazują wstępne szacunki.

Kładka nagle w jednym miejscu zawaliła się i do wody wpadło kilka osób. Ludzie będący obok pomagali wydostać się tym, którzy znaleźli się w zimnej wodzie. Kiedy na miejsce przybyli strażacy, okazało się, że wyciągnięto wszystkich. Na szczęście nikomu nic się nie stało. I to strażacy wstępnie ustalili liczbę osób mogących znajdować się na kładce w momencie wypadku.

Reklama

- Jedna z platform wywróciła się i do wody wpadło kilka osób, w tym małe dziecko. Ludzie natychmiast rzucili się do pomocy. Nie pamiętam dokładnie godziny, ale to było jakoś zaraz po południu. Wszystkich udało się wyciągnąć i na szczęście nikomu nic złego się nie stało. Strażacy pomogli wydostać się tym, co zostali niejako uwięzieni po dwóch stronach i nie mogli przejść. Od siebie dodam, że instrukcja obsługi tej kładki jest napisana niezrozumiałym językiem, choć nie wiem czy ta platforma wywaliła się z powodu złego korzystania, czy z powodu jej złego stanu – przekazał naszej redakcji jeden z czytelników, świadek wypadku, który także w niedzielę spacerował po kładce.

Inni ze świadków zwracali uwagę, że kładka jest w wielu miejscach „niedorobiona”, zaś sami turyści nie czytają ani instrukcji obsługi, ani też nie zważają na to, że powinni poruszać się w mniejszych grupach. Brakuje również kół ratunkowych. Choć o przyczynach niedzielnego wypadku będzie dopiero wiadomo po ustaleniach instytucji, które są do tego powołane.

Reklama

Ewakuacja turystów prowadzona przez straż pożarną i policję trwała kilkadziesiąt minut. Aktualnie kładka Waniewo – Śliwno jest zamknięta i będzie naprawiana. Jak długo to potrwa na razie nie wiadomo.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Rafał Poduch)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-03-25 07:30:08

    Była kasa do wzięcia to wzięli. Przeciez to nieduze i stoi na ziemi wiec projektant i wykonawca pewnie z przetargu z kryterium minimalnej ceny. Wiec wyszło jak musiało...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-03-25 13:06:06

    Przewróciła się pływająca tratwa bo weszło na nią zbyt wiele osób, a nie kładka. Ciekawe czy latem na Dojlidach też wejdzie ich tłum do jednej łódki / roweru wodnego i będzie larum, że się przewrócili :/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-03-25 19:59:35

    Ten Gość ma racje... Bo Gość

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama