Reklama

Białystok powinien mieć Instytut Wschodni

Białystok powinien być miastem, w którym siedzibę będzie miał Instytut Wschodni. Ten Instytut z kolei zajmować się powinien nie tylko badaniami polityczno – socjologicznymi, ale przede wszystkim kształceniem w zakresie prawa, ekonomii czy marketingu państw leżących za naszą wschodnią granicą. Ruch Kukiz ’15 oraz komitet Białystok na TAK uważają, że dzięki takiej placówce, nasz region miałby szanse stać się konkurencyjnym, do którego ściągaliby przedsiębiorcy i inwestorzy.

Choć do naszej wschodniej granicy jest tylko kilkadziesiąt kilometrów, to tak naprawdę nie znamy warunków prawnych, ekonomicznych, struktury społecznej ani demograficznej. Nie ma żadnej komórki, która robiłaby analizy potrzeb i możliwości nawiązania współpracy, również gospodarczej. To duży błąd – przekonuje ruch Kukiz ’15 oraz Tadeusz Arłukowicz z komitetu Białystok na TAK. Tę lukę edukacyjno – badawczą miałby wypełniać właśnie Instytut Wschodni.

Instytut Wschodni to pomysł działacza ruchu Kukiz ’15 – Marcina Leoszko, tyle że z czasów, kiedy jeszcze był studentem. Wówczas był to projekt, który miała wdrożyć jedna z wyższych uczelni w Białymstoku. Od tamtej pory minęło 14 lat, ale pomysłem nie ma komu się zainteresować. Stąd po latach, już jako osoba dojrzała, Marcin Leoszko chciałby, aby taki Instytut w końcu doczekał się realizacji. Jego zdaniem przyniósłby ogromne korzyści stolicy Podlasia i całemu regionowi.

Reklama

- Dosyć dawno temu powstał pomysł Instytutu Wschodniego, jako jednostki badawczej, która by robiła analizy tych rynków. Analizy prawne, ekonomiczne, ale też socjologiczno – politologiczne, kulturowe, przyrodnicze, gdzie tutaj, w Białymstoku, w zasadzie cała Europa mogłaby dostawać jasne, precyzyjne raporty, informacje dotyczące tych krajów – wyjaśniał Marcin Leoszko, kandydat do Sejmiku Województwa Podlaskiego z list Kukiz ’15.

- Nam, czyli mieszkańcom Białegostoku, a w efekcie też i władzom, powinno bardzo mocno na tym zależeć, żeby generować wszelkie impulsy, które będą służyły miastu, aby miasto się rozwijało, żeby przyciągało klientów, czyli mieszkańców, studentów, albo osoby zainteresowane rozwojem intelektualnym. W tym wypadku mamy do czynienia z czymś, co jest pomysłem rewelacyjnym ze względu na to, że możemy w Białymstoku stworzyć tę bazę intelektualną, bazę, która będzie faktycznie służyła promocji gospodarczej zarówno Białegostoku jak i potencjalnie tych wszystkich partnerów, którzy będą funkcjonowali na styku Unii Europejskiej – powiedział Tadeusz Arłukowicz, kandydat na prezydenta Białegostoku z komitetu Białystok na TAK.

Reklama

Taki Instytut Wschodni leżałby w gestii władz uczelni, jednak to miasto i samorząd powinny wspierać tego rodzaju inicjatywy. Na przykład w sprawie przekazania gruntów pod jego budowę, nieruchomości, albo pomocy marketingowej. Miasto Białystok mogłoby być również współpartnerem tego rodzaju Instytutu.

Co jest jeszcze istotne przy tym projekcie, to fakt, iż zmieniają się warunki ubiegania się o środki unijne. Kończą się pieniądze na twardą infrastrukturę, ale będą pieniądze do wydania na projekty edukacyjne i badawcze. Taki Instytut Wschodni idealnie wkomponowałby się w nową finansową perspektywę unijną.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama