Reklama

Centrum przesiadkowe będzie mniejsze, pomogę C.H. Park



Jak zostanę prezydentem to C.H. Park zostanie i będzie profesjonalnym Centrum Handlowym w Białymstoku do tego w całości z polskim kapitałem – zapowiedział wczoraj na spotkaniu z kupcami Jan Dobrzyński, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Białegostoku.

Były senator spotkał się z białostockimi handlowcami. Spotkanie, które rozpoczęło się przed głównym wejściem do C.H. Parku o godzinie 10:00 miało na celu poznanie problemów lokalnego handlu, specyfiki ich pracy oraz chęci pomocy kupcom w nierównej walce z galeriami handlowymi.

- Niezwykle trudno jest rywalizować z międzynarodowymi korporacjami, które mogą zaniżać ceny swoich produktów nawet przez kilka lat, by wyeliminować lokalną konkurencję – tłumaczyła na spotkaniu Elżbieta Lebiedziewicz, prezes zarządu C.H. park. – Mimo wszystko widać, że trend zakupowy się odwraca, a białostoczanie coraz chętniej do nas przychodzą.

Dobrzyński pogratulował także kupcom ostatnio osiąganych wyników. Jak wykazały badania prowadzone przez zarząd C.H. Park, w ostatnim kwartale ich Centrum przyniosło zdecydowanie lepsze wyniki niż w analogicznym okresie rok temu.

- Doskonale zdaje sobie sprawę, że to miejsce wymaga remontu i uatrakcyjnienia pod względem wizualnym. Mimo trudnych warunków kupcy radzą sobie coraz lepiej i cieszę się, że lokalny biznes potrafi rzucić rękawicę potężnym koncernom. Gdybym został prezydentem, obiecuję, że C.H. Park nie zniknie z białostockiej mapy. Centrum przesiadkowe można zrobić nieco mniejsze, a miejsce, gdzie handlujecie zmienić w wizytówkę miasta.

Dyrekcja „Parku” ma konkretny plan na modernizacje „serca Białegostoku”. Chcieliby stworzyć „bazar XXI wieku”, całkowicie zadaszone miejsce, klimatyzowane, z toaletami i nowoczesnymi boksami, gdzie mogliby się przenieść handlarze z innych miejsc miasta.

- Białostoczanie pokochaliby to miejsce – dodaje Lebiedziewicz. – Proszę zobaczyć, jak radzi sobie Marywilska w Warszawie. Tam przeniesiono kupców ze Stadionu Dziesięciolecia. I dzisiaj jest to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc pod względem handlowym w Warszawie. Polacy chcą lokalnego handlu ale w nowoczesnym wydaniu. My nie wyciągamy ręki po jałmużnę, mamy konkrety, które chcemy zrealizować dla dobra wspólnego.

Senator również zauważył, że wspieranie lokalnego handlu jest niezwykle istotne dla miasta.

- Duże sklepy sieciowe, które działają w galeriach handlowych mają obroty rzędu kilkuset tysięcy złotych miesięcznie, a płacą pracownikom marne stawki – mówił Dobrzyński. - Do tego podatki jakie płacą są śmieszne. Powinniśmy wspierać nasz handel i naszych kupców, którzy tu tworzą miejsca pracy.

W Centrum Handlowym „Park” pracuje ponad 150 osób, z czego większość to sami właściciele sklepów.

(BL)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Wróć do