Reklama

Damian Żurek i medal. Dlaczego nie?!

Czy 11 lutego przyniesie drugi polski medal? Patrząc na najlepsze tegoroczne wyniki na 1000 m łyżwiarzy szybkich, to wcale nie wydaje się niemożliwe. Ale pamiętajmy: igrzyska to nie ranking. Gdyby sugerować się rankingiem i wynikami Pucharu Świata, to złoty medal już mamy przyznany.

Wielki faworyt

Gdyby sugerować się rankingiem i wynikami Pucharu Świata, to złoty medal już mamy przyznany. Absolutnym faworytem jest Amerykanin Jordan Stolz, dalej jest Damian Żurek, Holendrzy Jenning de Boo, Kjeld Nuis i Joep Wennemars, Japończyk Wataru Morishige. Wyłączając Stolza, bo on wydaje się jeździć w innej lidze, Polak ma realne szans na medal. Gorzej, że tak samo realne szanse ma jeszcze kilku innych łyżwiarzy.

Sam Żurek – na co dzień żołnierz Wojska Polskiego – wydaje się być spokojny.

– Ja traktuję igrzyska tak naprawdę, jak każde inne zawody. Zawsze chcę jeździć szybko, zawsze chcę wygrywać – podkreśla. – Czy to Puchar Świata, czy mistrzostwa świata, czy mistrzostwa Europy – zawsze podchodzę na sto procent i daję z siebie tyle, ile mogę. 

Reklama

Spokój i doświadczenie

Pomaga w tym praca mentalna. – Mocno pracuję z psychologiem i wiem, że trzeba podejść do tego właśnie tak, jak do wszystkich innych zawodów, czyli ze spokojną głową.

– Ja traktuję igrzyska tak naprawdę, jak każde inne zawody. Zawsze chcę jeździć szybko, zawsze chcę wygrywać – podkreśla. – Czy to Puchar Świata, czy mistrzostwa świata, czy mistrzostwa Europy – zawsze podchodzę na sto procent i daję z siebie tyle, ile mogę.

Pomaga w tym praca mentalna.

– Mocno pracuję z psychologiem i wiem, że trzeba podejść do tego właśnie tak, jak do wszystkich innych zawodów, czyli ze spokojną głową.

Reklama

Małego Damiana od początku ciągnęło do panczenów. Zresztą jak mogłoby być inaczej, gdy ktoś urodził się i wychował w Tomaszowie Mazowieckim – mieście od lat zakochanym w łyżwach, który jako pierwsze w Polsce doczekało się w 2017 roku krytej hali.

Żurek i inni

Damian Żurek oraz dwaj inni Polacy - Marek Kania i Piotr Michalski zaczynają swój start o 18:30. Już wiadomo, że będziemy czekać do ostatniego wyścigu, bo właśnie w ostatniej parze pobiegnie nasz as atutowy.

Trzeba też pamiętać, że nasz sprinter bardziej liczy na sukces w biegu na 500 m, a to jeszcze przed nami.

Reklama

Komu jeszcze dziś kibicujemy na włoskich igrzyskach? Na pewno naszym biathlonistkom – w jednej z najbardziej emocjonujących zimowych dyscyplin.

Czas na hokej

No i rusza hokej – coś, co zawsze wzbudza ogromne emocje. Faworyt to jak zwykle Kanada, ale przecież trwają rozgrywki NHL, a dla Kanadyjczyków to one są najważniejsze, więc może po złoto sięgnie ktoś z Europy? Może Szwedzi albo obrońcy tytułu sprzed czterech lat Finowie?

Transmisje

Eurosport 1

10:45 – snowboard: halfpipe – kwalifikacje

11:15 - narciarstwo alpejskie: supergigant mężczyzn

Reklama

13:40 – kombinacja norweska: bieg na 10 km (Kacper Jarząbek, Miłosz Krzempek)

14:15 – biathlon: bieg kobiet na 15 km (Joanna Jakieła, Anna Mąka, Natalia Sidorowicz, Kamila Żuk)

16:25 – hokej Słowacja – Finlandia

18:20 – łyżwiarstwo szybkie: 1000 m mężczyzn (Marek Kania, Piotr Michalski, Damian Żurek)

20:15 – łyżwiarstwo figurowe: taniec dowolny

22:55 – hokej Szwecja – Włochy

Eurosport 2

12:25 – narciarstwo dowolne: slopestyle mężczyzn

14:00 – narciarstwo dowolne: jazda po muldach kobiet

KAT

18:25 – narciarstwo dowolne: jazda po muldach kobiet

Reklama

19:25 – snowboard: halfpipe męczyzn kwalifikacje

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama