To piekielnie droga inwestycja z równie piekielnie drogą dokumentacją projektową. Właśnie rozpoczynają się pierwsze prace w związku z budową węzła intermodalnego w Białymstoku. Sama dokumentacja projektowa ma pochłonąć ponad półtora miliona euro, zaś inwestycja właściwa ma kosztować blisko 150 milionów złotych.
Chociaż inwestycja w postaci węzła intermodalnego powinna powstawać we współpracy ze spółką PKS Białystok oraz PKP SA, PKP PLK i Przewozami Regionalnymi, prezydent kolejny raz stawia na swoim i realizuje własną koncepcję – tak naprawdę nowych dróg w mieście. Węzeł intermodalny w pierwotnym założeniu maił służyć transportowi zbiorowemu i połączeniu trzech środków lokomocji dla podróżnych. Mianowicie miało powstać coś na wzór jednego dworca, z którego można by było można dostać się zarówno do autobusów komunikacji miejskiej, pociągów lub autobusów dalekobieżnych. W efekcie, będą to tak samo jak teraz trzy różne punkty, a podróżni będą przechodzić z miejsca w miejsce.
Już wcześniej, zwłaszcza przedstawiciele spółek kolejowych, narzekali na współpracę z władzami Białegostoku przy ustalaniu wspólnej koncepcji dla tej inwestycji. I niestety, porozumienia nie wypracowano żadnego. PKP przygotowuje się do własnych inwestycji, między innymi przebudowy dworca kolejowego, budowy przejść podziemnych pod peronami, a miasto będzie realizować własne centrum przesiadkowe i swój tunel pod torami. Obok PKS tymczasem również zrealizuje własną inwestycję z nowym dworcem i dla odmiany z galeriami handlowymi. Szkoda, że do wspólnego projektu nie doszło. A nie doszło i to jest pewne. A to dlatego, że zadaniem wykonawców dokumentacji projektowej, którzy wygrają ogłoszony niedawno przetarg, będzie między innymi uzyskanie uzgodnień ze spółkami PKP. Chodzi głównie o estakadę nad torami kolejowymi.
- Pierwszeństwo będzie miał transport zbiorowy i niskoemisyjny. Zatem tunel ma służyć Białostockiej Komunikacji Miejskiej i rowerzystom. Transport indywidulany będzie musiał skorzystać z innych tras. Planujemy także doprowadzenie wyjść do peronów, aby podróżni mieli lepszy i bezpieczniejszy dostęp do pociągów – wyjaśniał naszej redakcji pod koniec lutego Adam Poliński, zastępca prezydenta Białegostoku.
Ale z koncepcji, która będzie musiała być zrealizowana wynika, że cała inwestycja nie posłuży za wiele transportowi publicznemu, bo jest ukłonem w kierunku transportu indywidualnego. Pod pozorem budowy centrum przesiadkowego i niewielkiego przejścia dla pieszych oraz rowerzystów, będą budowały się nowe drogi, estakada i przedłużenia kolejnych ulic, między innymi Boh. Monte Cassino, Młynowej, Kopernika, Św. Rocha, Kolejowej i Zwycięstwa. Identycznie projekt oceniał jeszcze niedawno Marcin Wróbel z Kolejowego Podlasia, który to podmiot monitoruje tę inwestycję.
- Faktyczny cel projektu to rozbudowa ulic i zakup autobusów, który jest niemożliwy bez inwestycji w twardą infrastrukturę. Buspasy, jeśli będą, niczego nie zmienią, bo dotychczasowe projekty nie przyniosły poprawy w zakresie komunikacji publicznej, za to znacząco wzrosła prędkość samochodów – ocenia Marcin Wróbel.
Na razie do 1 grudnia 2016 roku zainteresowane podmioty, które zdecydują się przygotować dokumentację projektową, muszą złożyć stosowne dokumenty w urzędzie miejskim. Po wyłonieniu wykonawcy, prace będą prowadzone w dwóch etapach. Pierwszy obejmie zadaszenie centrum przesiadkowego w okolicy naszych obydwu dworców, czyli PKP i PKS. Obejmie również tunel dla ruchu kołowego i pieszych pod torami PKP na przedłużeniu ulic Św. Rocha i Zwycięstwa oraz przebudowę ul. Zwycięstwa i ul. Kolejowej. Drugi etap to nic innego jak dokumentacje projektowe dla budowy i przebudowy ulic, które wymieniliśmy wyżej.
Na przygotowanie dokumentacji projektowej zwycięzca lub zwycięzcy przetargu będą mieli około roku. Później rozpoczną się prace związane już stricte z samą budową węzła intermodalnego i wszystkich jego składników, a więc głównie kolejnych dróg w mieście. Zakończenie całej inwestycji jest planowane na dzień 30 września 2020 roku.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no faktycznie nie ma innych potrzeb w mieście jak wydawanie kasy na jakąś dokumentację.
Pewnie będzie jak z lotniskiem, wydawano kasę na projekty, grube miliony albo na halę sportową. Projekt zostały ale nie ma inwestycji bo zabrakło na nie środków, oby tym razem nie było podobnie
no faktycznie nie ma innych potrzeb w mieście jak wydawanie kasy na jakąś dokumentację.
Pewnie będzie jak z lotniskiem, wydawano kasę na projekty, grube miliony albo na halę sportową. Projekt zostały ale nie ma inwestycji bo zabrakło na nie środków, oby tym razem nie było podobnie