Funkcjonariusze Straży Granicznej z Podlasia kolejny raz udowodnili, że hasło „pomagać i chronić” realizują nie tylko nie tylko teoretycznie i nie jedynie na linii granicy. 22 lutego (w niedzielę) tylko ich błyskawiczna reakcja prawdopodobnie uratowała życie starszemu mężczyźnie, u którego doszło do nagłego zatrzymania funkcji życiowych podczas prowadzenia samochodu.
Do zdarzenia doszło w miejscowości Łosośna Wielka w powiecie sokólskim. Funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Kuźnicy podczas patrolu w terenie, zauważyli stojący na drodze samochód osobowy. Obok pojazdu znajdowały się dwie osoby, z których jedna leżała bezwładnie na asfalcie. Funkcjonariusze nie zwlekali ani sekundy – natychmiast zabezpieczyli miejsce zdarzenia - i ruszyli z pomocą leżącemu człowiekowi.
Mężczyzna, który leżał na asfalcie był nieprzytomny. Jak wynikało z relacji świadka, kierowca w trakcie jazdy poczuł się bardzo źle i prawdopodobnie doznał silnego ataku padaczki. Sytuacja była krytyczna, ponieważ z nieprzytomnym nie było kontaktu, a jego stan wymagał fachowego zabezpieczenia medycznego.
Strażnicy graniczni, przeszkoleni w zakresie ratownictwa przedmedycznego, profesjonalnie zaopiekowali się chorym. Monitorowali jego funkcje życiowe, udrożnili drogi oddechowe i zadbali o to, by mężczyzna nie doznał dodatkowych urazów podczas ewentualnych kolejnych drgawek. Równocześnie wezwano pogotowie ratunkowe.
Mundurowi pozostali przy poszkodowanym aż do przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego, któremu przekazali pacjenta w stanie stabilnym. Dzięki ich przytomności umysłu i zimnej krwi, starszy mężczyzna trafił pod opiekę lekarzy na czas. To kolejny przykład na to, że podlascy funkcjonariusze są zawsze tam, gdzie potrzebna jest pomoc – niezależnie od tego, czy chodzi o ochronę granic, czy ratowanie życia sąsiadów.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze