Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
taaa... świstak zawija :) a co na to łyżka ?
Bo przekaz byłby obiektywny, gdyby artykuł wychwalał KOD i Ryśka Swetru. "powini wam zabronić dziennikarstwa" Za rządów platformy z pewnością by zabronili...
Mnie się wydaje, że szukać się będzie "klucza", sposobu na przekaz, który nie będzie urągał zdrowemu rozsądkowi; że będzie się rozmawiało, przyjmowało argumenty, dokonywało korekt lub przeprosin, gdy popełni się błąd - czyli: będzie dobra wola i jakaś podstawowa rzetelność a z tego zrezygnowali poprzednicy. Ludzie chorzy na nienawiści nie są w stanie dostrzec dobrej woli i tu właśnie może być "pies pogrzebany". Tak więc dochodzi nowy wątek: wiary w dobrą wolę. Od dramatu nad Smoleńskiem coś pękło w sumieniach polityków "układu rządzącego" i przeniosło się na ekrany i studia, w których dominowała stronnicza narracja i pogarda wobec osób myślących inaczej. Czas zweryfikuje to coś, co mam ochotę z nadzieją jednak nazwać "dobrą zmianą". W osobach zagrożonych pozbawieniem pracy z powodu braku profesjonalizmu dziennikarskiego, nie ma gotowości poniesienia odpowiedzialności. Nie ma gotowości schylenia głowy: "Tak, byłem nie w porządku; tak przesadziłem; tak, kombinowałem (bo nienawidzę pisowców)". A tak naprawdę chodzi o danie sobie czasu na sprawdzenie, czy proces tworzenia reguł państwo prawa i sprawiedliwości rzeczywiście następuje. Czy zechce Pan spróbować uwierzyć i sprawdzić to w najbliższym roku?
ODERWALI PO OD ŻŁOBA I SMUTEK ICH CHWYCIŁ BO NIE MOGĄ PRZEŻYĆ PRZEGRANYCH WYBORÓW I UTRATY STANOWISK.
Popieram p.Pawła- wasz przekaz nie jest obiektywny, żeby tworzyć coś z głową trzeba mieć lepszy wgląd a nie wypisywać nieprawdziwe fakty
W jaki sposób Pan ocenia czy narodowe nie będę zafalszowane interpretacja partyjną? Jeżeli są w rękach jednej partii, zawsze będą partyjne
Manipulujecie faktami. 1 Darek nie jest Szefem kod podlaskie. 2 dajecie nie obiektywny przekaz, powini wam zabronić dziennikarstwa- poskładać wszystko pod swoje poglądy.
Ludzie sami wychodzą i robią szum o słuszną sprawę
Dziękuję Pani. Dobrze, że istnieje w demokracji "wentyl" - mamy prawo wyrażania poglądów. Na ulicy styl jest "uliczny". Natomiast wielkie i szczególnie ważne zadanie czeka publicystów i dziennikarzy: stworzyć kulturę porozumiewania się. Ojczyzna jest jedną i jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni - nasza mądrość, nasz krytycyzm i ostrożność. Jestem zaskoczony jakąś nieprzekonywujacą mnie logiką osądzania mediów pod nowym kierunkiem w pierwszym dniu po ogłoszeniu nowych nominacji. Dlatego przypuszczam, że demonstrujący nie odczuwają manipulacji, jakiej się poddali. Może jedynie są niedoinformowani (nie doczytali?), że w założeniach tzw. małej ustawy medialnej jest wyznaczony termin stworzenia struktury pozapartyjnej, ponadpartyjnej czyli innej niż ta, do której sugerują powrót demonstrujący. "Media Narodowe" to "narządzia", które mają służyć nie propagandzie partyjnej, natomiast mają służyć prawdziwej informacji nie zafałszowanej interpretacją partyjną. Gdybyśmy za rok nie otrzymali takiego "produktu", wtedy i ja dołączyłbym ale teraz nie widzę żadnych powodów i argumentów. Staram się zachować szacunek dla demonstrujacych tylko dlatego, że żądam od siebie, aby moje serce było większe od moich poglądów.
Tutaj jest nagranie z wczorajszego protestu KOD. Prosimy o opublikowanie komentarza bo jak najwięcej osób powinno widzieć co naprawdę miało miejsce pod telewizją. https://www.youtube.com/watch?v=20t6im_fgFo
taaa... świstak zawija :) a co na to łyżka ?
Bo przekaz byłby obiektywny, gdyby artykuł wychwalał KOD i Ryśka Swetru. "powini wam zabronić dziennikarstwa" Za rządów platformy z pewnością by zabronili...
Mnie się wydaje, że szukać się będzie "klucza", sposobu na przekaz, który nie będzie urągał zdrowemu rozsądkowi; że będzie się rozmawiało, przyjmowało argumenty, dokonywało korekt lub przeprosin, gdy popełni się błąd - czyli: będzie dobra wola i jakaś podstawowa rzetelność a z tego zrezygnowali poprzednicy. Ludzie chorzy na nienawiści nie są w stanie dostrzec dobrej woli i tu właśnie może być "pies pogrzebany". Tak więc dochodzi nowy wątek: wiary w dobrą wolę. Od dramatu nad Smoleńskiem coś pękło w sumieniach polityków "układu rządzącego" i przeniosło się na ekrany i studia, w których dominowała stronnicza narracja i pogarda wobec osób myślących inaczej. Czas zweryfikuje to coś, co mam ochotę z nadzieją jednak nazwać "dobrą zmianą". W osobach zagrożonych pozbawieniem pracy z powodu braku profesjonalizmu dziennikarskiego, nie ma gotowości poniesienia odpowiedzialności. Nie ma gotowości schylenia głowy: "Tak, byłem nie w porządku; tak przesadziłem; tak, kombinowałem (bo nienawidzę pisowców)". A tak naprawdę chodzi o danie sobie czasu na sprawdzenie, czy proces tworzenia reguł państwo prawa i sprawiedliwości rzeczywiście następuje. Czy zechce Pan spróbować uwierzyć i sprawdzić to w najbliższym roku?