Straż Graniczna nie zwalnia tempa na polsko-litewskim pograniczu. Ostatnie godziny przyniosły kolejne sukcesy funkcjonariuszy z Rutki-Tartak oraz Sejn, którzy przy wsparciu żołnierzy WOT udaremnili nielegalne przekroczenia granicy. W ręce mundurowych wpadło pięciu migrantów oraz kurier, który próbował zarobić na ich transporcie na zachód Europy.
Do zatrzymania doszło w gminie Wiżajny. Patrol z Placówki SG w Rutce-Tartak skontrolował nissana, którym kierował 34-letni obywatel Ukrainy. W aucie znajdowało się czterech cudzoziemców (trzech Palestyńczyków i Afgańczyk) bez dokumentów. Jak ustalono, grupa pieszo pokonała „zieloną granicę”, a Ukrainiec odebrał ich w umówionym miejscu. Jego zadaniem było dowiezienie ich do Europy Zachodniej. Kierowca usłyszał już zarzuty organizowania nielegalnego procederu.
Niemal w tym samym czasie w gminie Puńsk doszło do kolejnej interwencji. Wspólny patrol funkcjonariuszy z Sejn i WOT zauważył mężczyznę przemieszczającego się niedaleko granicy. Okazało się, że to obywatel Palestyny, który nie posiadał uprawnień do pobytu w Polsce. Mężczyzna przyznał, że pieszo przekroczył granicę litewsko-polską w miejscu niedozwolonym. Został on zatrzymany podczas doraźnej kontroli legalności pobytu.
Dla 34-letniego organizatora przerzutu sprawa kończy się aresztem. Sąd zdecydował o jego odosobnieniu na dwa miesiące, a za kratkami może spędzić nawet 8 lat. Dodatkowo otrzymał zakaz wjazdu do Polski i strefy Schengen na 7 lat. Migranci zostali przekazani stronie litewskiej w ramach readmisji. Statystyki są nieubłagane: w 2026 roku na tym odcinku granicy ujęto już 18 osób pomagających w nielegalnym przekraczaniu państwowej bariery.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze