Chyba tylko inteligencją kornika drukarza można tłumaczyć różnicę w podejmowanych działaniach w Lesie Bawarskim i w Puszczy Białowieskiej. Nasz rodzimy kornik wydaje się być bardziej inteligentny, bo atakuje drzewa, których z bliżej nieokreślonych powodów wycinać nie można. Niemiecki w tym samym czasie niszczy wszystko na swojej drodze, więc i wszystko można rżnąć bez opamiętania.
Leśnicy mówią od dawna, że na kornika atakującego zdrowe drzewa nie ma innego sposobu, jak tylko wycinanie drzew w pobliżu jego działania, aby nie miał gdzie się przenosić. Bo tak się składa, że polski kornik miał w nosie prośby i groźby, a nawet puszczanie głośno od tyłu góralskiego disco polo z tekstami przełożonymi na język suahili nie było go w stanie wykurzyć z lasów Puszczy Białowieskiej. Siedzi twardo i na dodatek zyskał popleczników w postaci tak zwanych obrońców Puszczy Białowieskiej z organizacją Greenpeace na czele, a później jeszcze Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Bliska rodzina owego kornika i kuzynostwo postanowiło wobec tego zaanektować inne kompleksy. Między innymi udała się do Bawarii, gdzie dziesiątkuje las. Tamtejsi leśnicy jednak nie cackają się z chrząszczem i za poradą ministra od ochrony środowiska rozpoczęli wycinkę na masową skalę. Greenpeace ani Trybunał Europejski tam z jakichś powodów nie zamierzają interweniować i skazują kornika na zagładę.
„Wszystkim pytającym, czy wybieramy się do Niemiec w związku z doniesieniami dziennika "Die Welt" w sprawie gradacji kornika w lasach gospodarczych, odpowiadamy: nie” – przekazała Greenpeace Polska.
„Obrońcy lasów oskarżani są o podwójną moralność – akceptują wycinki w Lasach Bawarii i nie zgadzają się na wycinki w Puszczy Białowieskiej. Zasięgnęliśmy opinii u jednego z naukowców pracujących w Bawarskim Parku Narodowym – Jorga Mullera. Naukowiec potwierdził, że zwiększone wyręby dotyczą jedynie lasów znajdujących się poza parkiem narodowym, w tym strefy buforowej parku, lasów prywatnych, o nieporównywalnie mniejszej wartości niż zagospodarowane drzewostany Puszczy Białowieskiej” – czytamy z kolei na profilu facebookowym aktywistów Dzika Polska.
Tłumaczenie jest co najmniej tak słabe, jak alibi samego kornika, który twierdzi, że wyjechał na wakacje i w ogóle nie wie co się dzieje w Puszczy Białowieskiej. Wszystko dlatego, że ochronna wycinka drzew w polskim lesie, również dotyczyła wyłącznie lasów gospodarczych a nie parku narodowego czy rezerwatu. Leśnicy mówili o tym od samego początku po chwilę obecną.
- Nigdy cała ta sprawa nie dotyczyła obszaru Białowieskiego Parku Narodowego. To w ogóle było poza przedmiotem wszelkich dyskusji. Tam nigdy nie planowano, ani nie prowadzono prac tego rodzaju. Cała rzecz dotyczyła wyłącznie lasów gospodarczych – przekazał Krzysztof Trębski, rzecznik Lasów Państwowych.
Aktywiści próbują tłumaczyć różnice w swoim zachowaniu wobec lasów, zaatakowanych przez kornika drzew i samego kornika, ale wychodzi im to raczej gorzej niż średnio. Większość sprowadza się do tego, że cała Puszcza Białowieska powinna być parkiem narodowym, choć zgodnie z prawem nim nie jest. I nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie.
- To nawet całkiem logiczne. W lesie gospodarczym trzeba jak najszybciej wycinać drzewa, bo kornik je zniszczy. Kornik puszczański rozumie natomiast, że nie jest w lesie gospodarczym i niszczy tylko niektóre drzewa, aby zachować Puszczę dla przyszłych pokoleń. Dobrze zrozumiałem? – pyta aktywistów z Greenpeace jeden z internautów.
Zrozumienie zagadnienia ma przyjść z wyjaśnieniem od aktywistów, że tylko Puszcza Białowieska może będzie przechodziła wymianę składu gatunkowego drzew – bo takie jest ponoć prawo Puszczy. Tymczasem Las Bawarski… umrze ze swoim kornikiem i żadnego procesu wymiany drzew przechodził nie będzie. A dlaczego? Bo tak! W tej sytuacji wydaje się, że kornik niemiecki jest po prostu głupi skoro nie doprosił się pomocy żadnych aktywistów.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Maciej Chromy)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To by było zabawne, gdyby nie było prawdziwe.
1) Las Bawarski to nie to samo co lasy Bawarii 2) W sprawie zwykłego lasu gospodarczego nie wypowiada się TSUE ani UNESCO.
To by było zabawne, gdyby nie było prawdziwe.
1) Las Bawarski to nie to samo co lasy Bawarii 2) W sprawie zwykłego lasu gospodarczego nie wypowiada się TSUE ani UNESCO.