Reklama

Marszałkowie śpiewali kolędy z wydaloną z Polski Lyudmylą Kozlovską

Ustępujący marszałek i członek zarządu województwa podlaskiego uczestniczyli we wspólnym spotkaniu z wydaloną z Polski Ukrainką Lyudmylą Kozlovską. Śpiewali razem kolędy podczas przekazania Domu Polskiego w Brukseli, województwu świętokrzyskiemu.

Jeszcze w minioną środę wieczorem do sieci wyciekło krótkie nagranie z Domu Polski Wschodniej w Brukseli. Widać na nim ustępującego marszałka województwa podlaskiego – Jerzego Leszczyńskiego oraz Stefana Krajewskiego – członka zarządu województwa. Śpiewają razem kolędy wraz z innymi gośćmi, którzy przybyli na specjalną uroczystość. Było nią przekazanie przez województwo podlaskie opieki nad Domem Polski Wschodniej władzom województwa świętokrzyskiego.

Na tym spotkaniu, w charakterze gościa, był również Ambasador RP w Brukseli Artur Orzechowski. Dodamy jednak, że on wcześniej wielokrotnie był widywany z Kozlovską na różnych spotkaniach. Jednak co ciekawe, już następnego dnia po opublikowaniu nagrania, pojawił się taki wpis na Twitterze na oficjalnym koncie Ambasady RP w Brukseli.

Reklama

Organizatorem przyjęcia wigilijnego 5.12 był Dom Polski Wschodniej. Ambasador RPw Belgii zwrócił się o wyjaśnienie, jak doszło do udziału w imprezie działaczy skompromitowanej organiz. pozarządowej, którzy wykorzystali okazję do nieuczciwej manipulacji wizerunkiem dyplomaty RP” – czytamy.

Marszałkowie województwa podlaskiego: Jerzy Leszczyński i Stefan Krajewski – po raz pierwszy widziani byli w jednym miejscu z Kozlovską. I chociaż nie stali jakoś blisko siebie z Ukrainką wydaloną z Polski, to wydaje się, że albo jej nie zauważyli, albo zwyczajnie tę nieobecność zlekceważyli. To niezbyt dobrze świadczy o tych politykach. Bo tuż obok niej stała za to szefowa Departamentu Współpracy z Zagranicą i Promocji urzędu marszałkowskiego województwa podlaskiego. Jak do tego doszło? To ciekawe tym bardziej, że uroczystości w Domu Polski Wschodniej były wyłącznie dla zaproszonych gości. Zaś goście posiadali zaproszenia imienne. Jak wyjaśniono na stronie internetowej Domu Polski Wschodniej, Lyudmila Kozlovska pojawiła się jako osoba towarzysząca innej osoby zaproszonej.

Reklama

https://twitter.com/Monika_Lind/status/1070408539158577152

Wśród gości znaleźli się dyplomaci, włodarze województw Polski Wschodniej, urzędnicy instytucji europejskich i samorządowych, zaprzyjaźnieni goście związani z Klubem Domu Polski Wschodniej. Na uroczystości była też Lyudmyla Kozlovska – prezes Fundacji Otwarty Dialog. Pani Kozlovska od sierpnia 2018 r. na wniosek polskiej administracji znajduje się w bazie Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), jako osoba objęta zakazem wjazdu do Polski i całej strefy Schengen. Pani Kozlovska nie była zaproszona na uroczystość w Domu Polski Wschodniej, była tam obecna jako osoba towarzysząca jednemu z gości o czym organizatorzy spotkania nie byli stosownie wcześniej powiadomieni” – czytamy na stronie eastpoland.eu, czyli oficjalnej strony Domu Polski Wschodniej w Brukseli.

Reklama

Przypominamy, że w sierpniu tego roku szef Urzędu do spraw Cudzoziemców na wniosek uprawnionego organu wpisał Kozłowską do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), który pozwala na sprawdzanie osób przekraczających granicę strefy Schengen. Jakim cudem Kozlovska nie tylko pojawiła się w Domu Polski Wschodniej w Brukseli, ale w ogóle przekroczyła strefę Schengen – to będzie wyjaśniane w najbliższych dniach. Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk już zażądał oficjalnych wyjaśnień.

Fundacja Otwarty Dialog prowadzona przez Lyudmilę Kozlovską pozyskiwała środki z niewiadomych źródeł. Część z nich udało się ustalić. Były to między innymi spółki zarejestrowane na Seszelach, Belize i w Panamie. Wśród nich są też i podmioty znajdujące się w dokumentacji dotyczącej tzw. afery Panama Papers. Łącznie na konta fundacji Kozlovskiej trafiło 1,27 mln dolarów i 64 tys. euro Potwierdzili to funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej.

Reklama

Ukrainka wraz ze swoim mężem prowadzili w Polsce działalność między innymi w rzekomej obronie demokracji. Część osób uważa, że była to działalność typowo szpiegowska, zaś pieniądze niewiadomego pochodzenia, którymi dysponowała ich fundacja Otwarty Dialog, nie były rozliczane w sposób prawidłowy. To drugie zostało już potwierdzone przez polskie służby.

Krajowa Administracja Skarbowa jest zdania, że charakter transferów pieniężnych wskazuje, iż przekazywane środki pieniężne, których ostatecznym adresatem była fundacja, mogą mieć przestępcze pochodzenie. Aktualnie prowadzoną w Polsce działalność fundacji Lyudmily Kozlovskiej, jak i pieniędzy którymi dysponowała, sprawdza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wydalona z Polski Ukrainka ma zakaz wjazdu na terytorium RP i strefy Schengen do 2021 roku.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto:

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-07 13:09:42

    za nasze ciężko wypracowane pieniądze jeżdżą sobie po Brukselach przekazywać domy polskie innym województwom. Paranoja. Niech ten leszczyński, żywno, naszkiewicz i cała ta spółka już się wyprowadzi i pozwoli pracować osobom merytorycznie przygotowanym do tego. Umarł król niech żyje król !!! spier....ać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-12-07 20:25:54

    Wszyscy won!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-08 09:31:01

    Boże chroń Polskę przed nimi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama