Rząd PiS skazuje polską wieś na bankructwo nie podejmując żadnych działań związanych z suszą. Według danych Instytutu Uprawy mamy kataklizm niespotykany od dziesięcioleci. Tymczasem ze strony rządu brakuje jakichkolwiek konkretnych działań – mówił Robert Tyszkiewicz, poseł PO, podczas konferencji prasowej zorganizowanej wspólnie z podlaskimi samorządowcami w sprawie sytuacji podlaskich rolników w związku z trwającą suszą.
Jednoznacznie negatywnie Platforma Obywatelska ocenia dotychczasowe działania rządu w związku z trwającą suszą. Ta szczególnie dotknęła województwo podlaskie, w którym trwa już szacowanie strat. Politycy Platformy nie zgadzają się, aby pomoc otrzymali tylko ci rolnicy, u których w gospodarstwach stwierdzono 70 i więcej procent strat w uprawach.
- Naszym zdaniem jest to krzywdzące bo co mają zrobić rolnicy, których straty są na poziomie 50-60 proc.? Drugi warunek to ubezpieczenie powyżej 50 proc. swojej powierzchni. Tymczasem na naszym terenie wiele gospodarstw nie spełnia tego warunku z pobudek finansowych, przez co rolnicy zostają bez pomocy finansowej państwa – powiedziała Jolanta Den, wicestarosta powiatu białostockiego. – Nie zgadzamy się na to. Nasz region opiera się na rolnictwie. Żądamy specustawy, dodatkowych mechanizmów, abyśmy nie musieli borykać się z tym problemem – dodała.
Platforma, jak widać, nie zgadza się również z pomysłem rządu, który nakazał rolnikom obowiązkowo ubezpieczyć swoje gospodarstwa i uprawy na minimum 50 proc. Jak zauważa wicestarosta – wielu rolników nie było stać na opłacenie takiego ubezpieczenia. Co wiązać się obecnie będzie z tym, że ci rolnicy mogą nie otrzymać pomocy od państwa w związku ze stratami.
Szef regionalnych struktur PO mówił, że obecnie w Polsce mamy do czynienia z kataklizmem suszy niespotykanym od stuleci. Jego zdaniem, rząd nie tylko nie stanął na wysokości zadania w rozwiązaniu pomocowym, ale nie opracował w związku z tą nadzwyczajną sytuacją żadnych ponad standardowych działań, które są niezbędne. Za kłamstwo premiera i ministra Ardanowskiego wobec rolników oraz opinii publicznej uważa opieranie się na ogólnikowych szacunkach, bez poznania dokładnej skali strat.
- Nie czekając na zakończenie prac komisji oceniających skalę szkód wyrządzonych przez suszę, rząd przyjął założenia, że będzie ona dotyczyła 2 milionów hektarów w Polsce. Podczas, gdy wszyscy eksperci twierdzą, że będzie dotyczyła obszaru trzykrotnie większego – powiedział poseł Robert Tyszkiewicz, przewodniczący Platformy Obywatelskiej w województwie podlaskim.
Działacze opozycji skwitowali sytuację w ten sposób, że susza trwa, a w tym czasie rząd PiS jest na wakacjach. Nawet podejmowane działania opierają się o nieprecyzyjne dane, z powodu czego ucierpi wielu hodowców. Tymczasem jeszcze przed weekendem wicewojewoda podlaski apelował do samorządowców o jak najszybsze przekazanie informacji o stratach, aby można było jak najszybciej uruchomić pomoc dla rolników.
- Komisje gminne muszą w trybie pilnym sporządzić protokoły i przekazać do Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego celem potwierdzenia. Od wykonania tych czynności zależy kiedy rolnicy otrzymają wsparcie – powiedział w miniony piątek wicewojewoda podlaski – Jan Zabielski.
W gminach do 1 sierpnia zostało sporządzonych 14,5 tys. protokołów, z tego około 1,5 tys. już przekazano do urzędu wojewódzkiego, które po potwierdzeniu są przesyłane do zainteresowanych rolników. Samorządowi działacze Platformy Obywatelskiej natomiast podkreślają, że komisje szacujące straty rolników rozpoczęły prace w lipcu, ale skala strat i obszar, którego one dotyczą, jest tak duży, że bez dodatkowego wsparcia te prace będą się przedłużały.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze