Reklama

Policjanci podczas marszu w Hajnówce podejmowali interwencje tylko wobec osób łamiących prawo

W miarę spokojnie przeszedł w minioną niedzielę, 23 lutego, ulicami Hajnówki, piąty już Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Jak co roku był organizowany przez środowiska narodowe. Policjanci zabezpieczający to wydarzenie podejmowali interwencje tylko wobec osób łamiących prawo.

Do Hajnówki po raz piąty przyjechali uczestnicy V Hajnowskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ale przyjechali także ci, którzy takiemu marszowi się sprzeciwiają. Chodzi właściwie o ocenę faktów historycznych, których interpretacja jest różna w zależności od tego, kto idzie w marszu, a kto stoi na jego blokadzie. Sami mieszkańcy raczej w niewielkiej części uczestniczą w którejkolwiek z grup. To oni najczęściej są osobami, które przyglądają się temu, co się dzieje na trasie marszu w ich własnym mieście.

Piąty Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ponownie zorganizowany przez środowiska narodowe i patriotyczne, zaś jego celem było, jak co roku, przypomnienie o polskich bohaterach podziemia niepodległościowego, których pamięć jest szargana. Organizatorzy tego wydarzenia nie zgadzają się na nazywanie polskich żołnierzy bandytami czy zbrodniarzami, kiedy starali się bronić polskiej racji stanu. A w ich opinii, tego typu określenia, wciąż funkcjonują w Hajnówce oraz jej okolicach. Choć okazuje się, że nie tylko w Hajnówce, ponieważ kolejny rok z rzędu do Hajnówki na Marsz przyjechała spora grupa ludzi z Białegostoku, ale też i z odleglejszych stron naszego kraju. Jako przeciwnicy marszu pojawiły się osoby między innymi z Warszawy, z Wrocławia czy z Gdańska.

Reklama

To właśnie tam na naszych bohaterów mówi się bandyci i zbrodniarze. To właśnie w tym mieście ludzie skazywani są za okrzyk "precz z komuną" lub rzekomy czynny napad na funkcjonariusza policji. To właśnie tam do pewnego momentu nie wywieszano polskich flag na uroczystości państwowe. To właśnie w tejże Hajnówce odbywały się pochody 1 majowe, zamiast uroczystości związanych chociażby z narodowym dniem pamięci Żołnierzy Wyklętych. I to właśnie tam wielu mieszkańców nazywa siebie Rusinami, a tamtejsze ziemie wedle ich mniemania są okupowane. Hajnówka należy do państwa polskiego. Dlatego też naszym moralnym obowiązkiem jest to, aby w końcu na tej  ziemi myśl o Bohaterach zwyciężyła” – informowali organizatorzy na stronie wydarzenia jeszcze przed Marszem.

- Jesteśmy tu po to, aby oddać hołd tym, którzy nie złożyli broni, nie poszli na kompromis, nie zaprzedali swoich wartości. Ich postawa powinna być dla nas wzorem w dzisiejszych czasach – takie słowa wypowiedziała już na zakończenie Marszu jego organizatorka Barbara Poleszuk.

Reklama

- Dla mnie ten Marsz powinien być zakazany przez władze, bo był to Marsz ku czci „Burego”, który jest mordercą wielu osób. Jest 79 ofiar, w tym maleńkich dzieci. I rzeczywiście miałam tablicę z nazwiskami, z nazwiskiem, imieniem i wiekiem osoby, która została zamordowana przez „Burego”. Nie mogę tak się zgodzić, aby ludzie przechodzili tak spokojnie z takimi hasłami „Bury to nasz bohater”, a my, tylko którzy mamy te tabliczki z nazwiskami, z ofiarami, jesteśmy zatrzymywani – mówiła jedna z kontrmanifestujących Grażyna Lasopolska.

Choć akurat ta osoba nie należy do żadnej organizacji, kontrmanifestanci najliczniej pojawili się pod bannerami stowarzyszenia Obywateli RP. Wśród nich było też widać także działaczy Komitetu Obrony Demokracji z Białegostoku. Policjanci jeszcze zanim w to miejsce doszedł Marsz wezwali wszystkich do zejścia z trasy przemarszu. Te osoby, które nie zastosowały się do poleceń Policji, zostały przeniesione na chodnik i otoczone kordonem, aby nie utrudniały przejścia legalnemu zgromadzeniu.

Reklama

V Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych był zorganizowany po raz kolejny tak, że lokalne władze w Hajnówce nie podejmowały działań w jego zablokowaniu. W poprzednich latach burmistrz i radni z Hajnówki wyraźnie zajmowali stanowisko w tej sprawie i w roku 2017 oraz 2019 tę kwestię rozstrzygał sąd, bowiem burmistrz wydawał zakaz dla organizacji tego zgromadzenia. Choć trzeba dodać, że burmistrz w tym roku też odniósł się do Marszu negatywnie.

- Jest przykre, że nadal dochodzi w Hajnówce do organizacji marszu i że prawo polskie w ogóle na to pozwala – powiedział burmistrz Hajnówki Jerzy Sirak.

Reklama

Marsz, co warto odnotować, nie był ku czci „Burego”, który oskarżany jest przez część środowisk protestujących wobec tego wydarzenia, o wymordowanie ludności narodowości białoruskiej, a został zrehabilitowany w 1995 roku. Choć nie zabrakło transparentów z hasłem „Bury nasz bohater”. Ale w tym roku organizatorzy na pierwszy plan wysunęli jednak bannery z wizerunkami por. Włodzimierza Jurasowa "Wiarusa" oraz ppor. Mikołaja Kuroczkina "Leśnego", było widać także wizerunek Danuty Siedzikówny „Inki”, pochodzącej z nieodległej Narewki, która była sanitariuszką w V Wileńskiej Brygadzie AK pod dowództwem majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Na czele marszu był niesiony transparent z napisem „Dla Ciebie Polsko”.

- Podlascy policjanci zabezpieczyli zgromadzenia, które odbyły się dziś na terenie Hajnówki. Funkcjonariusze dbali o bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających na terenie miasta. Mundurowi podejmowali interwencje w stosunku do osób, które łamały prawo. Policjanci w stosunku do 60 osób podjęli czynności w związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia. Organizator reagował na wszelkie sugestie dotyczące przebiegu marszu przekazywane przez Policję, a mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa – poinformowała podlaska Policja krótko po zakończeniu Marszu w Hajnówce.

Reklama

Sam Marsz przeszedł bez zakłóceń i zakończył się pod Domem Kultury w Hajnówce. W czasie Marszu, jak i po nim, policjanci nie odnotowali zakłóceń porządku, ani innych incydentów. W zgromadzeniu wzięło udział około 200 osób, w tym sporo przyjezdnych i nie tylko z Białegostoku, ale także z Łodzi czy z Warszawy. Choć trzeba tu dodać, że pojawili się na nim także mieszkańcy z Hajnówki. Po drugiej stronie kontrmanifestantów było około 60 osób – w większości przyjezdnych i pod transparentami Obywateli RP.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: podlaska.policja.gov.pl)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-25 08:20:11

    To prawdziwa policja, czy grupa rekonstrukcyjna uczestnicząca w marszu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-25 08:21:26

    To prawdziwa policja, czy grupa rekonstrukcyjna uczestnicząca w marszu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama