Reklama

Ponad tydzień trwały poszukiwania 36-letniej mieszkanki Łomży. Jej ciało znajdowało się w Narwi

Ponad tydzień trwały poszukiwania zaginionej kobiety, która wyszła ze swojego miejsca zamieszkania w Łomży i nie dawała znaku życia przez wiele dni. Poszukiwania jednak zostały już zakończone. Jeden z policjantów w rzece Narew znalazł zwłoki kobiety.

Przez około tydzień, każdego dnia, kilkadziesiąt osób przeszukiwało metr po metrze wszystkie miejsca, do których mogła udać się Justyna Maszczyk, kobieta w wieku 36 lat, mieszkanka Łomży. Jednym z ostatnich miejsc poszukiwań były okolice wsi Rakowo Boginie, gdzie zaginiona była widziana ostatni raz. Wyszła z domu jeszcze 27 sierpnia tego roku i przez kilka dni nie dawała znaku życia, nie kontaktowała się z rodziną, ani z nikim innym.

Łomżyńscy policjanci po zgłoszeniu zaginięcia wraz ze strażakami intensywnie szukali Justyny Maszczyk. W ustaleniu jej miejsca pobytu pomagał każdy, kto mógł. Do wiadomości publicznej przekazano rysopis oraz informację, że kiedy ostatni raz wychodziła z domu, ubrana była w bluzę z kapturem, czarne jeansy z dziurami i czerwone mokasyny.

Reklama

W miniony wtorek, 8 września, jeden z policjantów dokonał makabrycznego odkrycia. Mężczyzna akurat był po służbie, miał dzień wolny od pracy, więc udał się nad rzekę Narew, a dokładniej w rejon Siemienia Nadrzecznego, by łowić ryby. W pewnym momencie zauważył w wodzie pływające ludzkie ciało. Policjant natychmiast powiadomił innych mundurowych o tym fakcie i na miejsce szybko przyjechali policjanci oraz straż pożarna, która wyłowiła z wody ciało kobiety. Na miejsce przyjechał także prokurator. Tego dnia jeszcze nie było wiadomo, że to właśnie poszukiwana od kilku dni 36-letnia kobieta, mieszkanka Łomży.

Jej tożsamość została ustalona dzień później, czyli w środę, 9 września. Informację tę przekazała prokurator z Prokuratury Rejonowej w Łomży. Śledczy będą musieli teraz ustalić, co się stało i co było dokładną przyczyną śmierci.

Reklama

Prokuratura Rejonowa w Łomży prowadziła będzie postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci kobiety. Powołano już biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku celem przeprowadzenia sekcji zwłok, która ma odbyć się jutro i ustalenia dokładnej przyczyny śmierci” – podaje na swoich stronach internetowych portal Mylomza.pl.

Zwłoki kobiety odnaleziono niedaleko miejscowości Rakowo-Boginie w gminie Piątnica, czyli tego miejsca, ale już po drugiej stronie Narwi, gdzie była widziana po raz ostatni.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: podlaska.policja.gov.pl)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama