Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan wojewoda A.Meyer miał całkowitą rację, iż nie wpuścił tego pana do szkoły zresztą w jakim niby celu- zrobienia przez tego pana kolejnej zadymy. On zakładał szkołę, chyba nogę na nową swoją nową panią. Bezszczelność jego nie zna granic. Kler prawosławny i mieszkańcy Białegostoku oraz Podlasia dobrze poznali tego jegomościa na co go stać -na nic. A on chce do Sejmu,kto na tego osobnika będzie głosować, chyba on sam. Temu panu pozostało udać się do Ryboł do Taty i latać z tacą ,bo inaczej nie wyrobi .Szanowna Miro a ,sosna to nie swój i Twój. Jak nie amiń to wiecznaja pamiać- i do PIP-u na posadkę, a pobory tam o ho, ho, ho. Alimenciki trzeba płacić, do domu trzeba dać dla nowej pani, a jak będzie mało to czeka tego doradcę prezydenta d.s mniejszości taki sam losik jak byłego eks premiera marcinkiewicza- tylko co on doradził Komorowskiemu, i co uczynił dobrego jako v-ce prezydent miasta i pseudo-poseł po P.Kudryckiej mieszkańcom Biłegostoku i Podlasia, zresztą jak i pozostali pseudo-posłowie-NIC-WIELKA LIPA-LICZY SIĘ TYLKO KASA. ALE SIĘ PRZELICZY NR.3 NA LIŚCIE ZJEDNOCZONEJ LEWICY NIC jemu nie da. KONIEC KARIERY panie sosna.
Niedawno i bardzo długo z obfitym pokropkiem prawosławnego kleru startował skutecznie od Lewicy Eugeniusz Czykwin i chyba nikt go nie przeklinał wśród prawosławnych. Więc, Basiu, Swoje "Amiń" wpisuj na karteczke "za upokoj" za swoich.
Boją się Sosny jak ognia, a to ciepły i dobry człowiek na którego zagłosuje w najbliższych wyborach.
platformie, jak platformie, ale zdrajczyk sosna przekeślony jest wśród prawosławnego kleru łącznie z metropolitą Sawą ,arcybiskupem Jakubem i wśród prawosławnych mieszkańców Podlasia, jest spalony na wszystkich frontach, na co on liczy, szkoda 3 miejsca na liście Zjednoczonej lewicy. sosna do tartaku na przemiał. Taki jest jego koniec. AMIŃ.
Pan wojewoda A.Meyer miał całkowitą rację, iż nie wpuścił tego pana do szkoły zresztą w jakim niby celu- zrobienia przez tego pana kolejnej zadymy. On zakładał szkołę, chyba nogę na nową swoją nową panią. Bezszczelność jego nie zna granic. Kler prawosławny i mieszkańcy Białegostoku oraz Podlasia dobrze poznali tego jegomościa na co go stać -na nic. A on chce do Sejmu,kto na tego osobnika będzie głosować, chyba on sam. Temu panu pozostało udać się do Ryboł do Taty i latać z tacą ,bo inaczej nie wyrobi .Szanowna Miro a ,sosna to nie swój i Twój. Jak nie amiń to wiecznaja pamiać- i do PIP-u na posadkę, a pobory tam o ho, ho, ho. Alimenciki trzeba płacić, do domu trzeba dać dla nowej pani, a jak będzie mało to czeka tego doradcę prezydenta d.s mniejszości taki sam losik jak byłego eks premiera marcinkiewicza- tylko co on doradził Komorowskiemu, i co uczynił dobrego jako v-ce prezydent miasta i pseudo-poseł po P.Kudryckiej mieszkańcom Biłegostoku i Podlasia, zresztą jak i pozostali pseudo-posłowie-NIC-WIELKA LIPA-LICZY SIĘ TYLKO KASA. ALE SIĘ PRZELICZY NR.3 NA LIŚCIE ZJEDNOCZONEJ LEWICY NIC jemu nie da. KONIEC KARIERY panie sosna.
Niedawno i bardzo długo z obfitym pokropkiem prawosławnego kleru startował skutecznie od Lewicy Eugeniusz Czykwin i chyba nikt go nie przeklinał wśród prawosławnych. Więc, Basiu, Swoje "Amiń" wpisuj na karteczke "za upokoj" za swoich.
Boją się Sosny jak ognia, a to ciepły i dobry człowiek na którego zagłosuje w najbliższych wyborach.