Reklama

Poseł Truskolaski pyta policję zamiast własnego ojca

Spalenie kukły z podobizną Ryszarda Petru w piątkowe popołudnie poruszyło posła Nowoczesnej Krzysztofa Truskolaskiego. Zapowiedział już, że w poniedziałek, 26 marca, złoży zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie i zapyta ministra Brudzińskiego, dlaczego policja pozwoliła na taką demonstrację. Tymczasem pozwolenie na demonstrację wydał urząd miejski, kierowany przez Tadeusza Truskolaskiego, prywatnie ojca posła Nowoczesnej.

Poseł Truskolaski ponownie miał kłopoty z wysłaniem maila do naszej redakcji, aby powiadomić o konferencji prasowej, jaką zwołał wczoraj, tj. w sobotę, 24 marca. Najwyraźniej uznaje, że są obywatele lepsi, którzy mogą czytać o jego dokonaniach i ci gorsi, którzy nie mają prawa wiedzieć, co robi. Ale nasza redakcja ustaliła, że poseł Nowoczesnej przekazał dziennikarzom, że w związku ze spaleniem kukły Ryszarda Petru, który posłużył za symboliczną marzannę, powiadomi prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczy Młodzieży Wszechpolskiej.

W związku z wczorajszym skandalicznym wydarzeniem spalenia kukły z podobizną Posła na Sejm RP Ryszarda Petru składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Nie ma przyzwolenia na mowę nienawiści!” – napisał na twitterze poseł Truskolaski.

Reklama

To jednak nie wszystko, bowiem pisma z pytaniami otrzymać ma również minister spraw wewnętrznych i administracji – Joachim Brudziński oraz minister sprawiedliwości – Zbigniew Ziobro. Szczególnie interesująca jest treść pytań do ministra Brudzińskiego. Bo oprócz tego, że poseł pyta w nim – dlaczego policja nie przerwała happeningu, kiedy było wiadomo, że płonie kukła z podobizną posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, pyta również o to, czy policja wiedziała wcześniej, że takie wydarzenie jest planowane.

- Chciałbym się zapytać pana ministra czy policja dokonała wszelkich starań, aby zapobiec temu wydarzeniu, czy policja wiedziała, że będzie organizowane to wydarzenie i że będzie palona na nim kukła posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Jeśli wiedziała, to dlaczego nie zareagowała? – poinformował dziennikarzy o treści pisma poseł Truskolaski.

Reklama

Z tym pytaniem akurat poseł powinien zwrócić się do prezydenta Białegostoku, prywatnie zaś – swojego ojca. To bowiem do urzędu miejskiego trafiają pisma z prośbą o przeprowadzenie demonstracji, manifestacji lub happeningu. To w gestii prezydenta leży wydanie decyzji w takiej sprawie. I nie inaczej było w tym przypadku. Jak ustaliliśmy z szefem struktur Młodzieży Wszechpolskiej, w wymaganym prawem terminie, stosowne dokumenty zostały złożone do urzędu miejskiego w Białymstoku. Po czym została wydana pozytywna decyzja, która umożliwiła w konsekwencji spalenie kukły posła Ryszarda Petru.

W polskiej przestrzeni społeczno-politycznej dokonywano wiele aktów palenia kukieł z wizerunkami polityków. Mamy nadzieję, iż Nowoczesna konsekwentnie zajmie się także przypadkami, gdy podobny sposób postępował KOD i inne organizacje pro-opozycyjne - powiedział naszej redakcji Bartosz Sokołowski, prezes białostockiej Młodzieży Wszechpolskiej. 

Reklama

Warto dodać, że na podstawie pozytywnej decyzji na przeprowadzenie happeningu – w tym przypadku prezydenta Białegostoku – policja ma obowiązek zabezpieczyć wydarzenie, co też uczyniła. Niemniej, w związku z tym, że doszło do spalenia kukły z podobizną posła RP – Ryszarda Petru – nagrania oraz dane osób uczestniczących w wydarzeniu zostały już przesłane do prokuratury, która jeśli znajdzie powody do wszczęcia śledztwa, dalej zajmie się całą sprawą. Policja w zasadzie więc zrobiła wszystko, co leżało w jej obowiązkach.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z portalu Facebook)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-03-25 21:43:29

    a niedawno taki jeden składał zawiadomienie na drugiego na tle katedry

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama