Reklama

Radny Janczyło wrócił do komisji konkursowych. Spór sądowy coraz bliżej

Tego zwyczajnie nie da się zrozumieć. W ubiegłym tygodniu radny Tomasz Janczyło składał oświadczenie, że nie może brać udziału w komisjach konkursowych, za to w tym tygodniu ponownie w nich zasiadał. I tylko wojewoda podlaski wciąż milczy w sprawie konkursów na dyrektorów placówek oświatowych w Białymstoku.

Powoli związkowcom puszczają nerwy. Do tej pory pisali, apelowali i prosili o normalne rozwiązanie problemu. Tym problemem jest związek zawodowy kierowany przez radnego Platformy Obywatelskiej Tomasza Janczyło. Zdaniem innych związkowców oraz minister edukacji, ani radny, ani żadna osoba z kierowanego przez niego związku, nie ma prawa zasiadać w komisjach konkursowych, które wyłaniają dyrektorów placówek oświatowych w Białymstoku. Jeśli szybko temat nie zostanie rozwiązany przez wojewodę podlaskiego, związkowcy zapewne spotkają się w sądzie z wojewodą, ale i prezydentem Białegostoku, bo takie podjęcie kroków zapowiadali.

Niedawno interpelację w sprawie konkursów oraz uczestnictwa radnego Janczyło w komisjach konkursowych, składała radna Agnieszka Rzeszewska. Pytała przede wszystkim prezydenta skąd powziął informację, że „do składu komisji konkursowych można powołać przedstawiciela OZZ PO w Białymstoku”. Chodzi dokładnie o Obywatelski Związek Zawodowy Pracowników Oświaty z siedzibą w Białymstoku. Było to pytanie o tyle zasadne, że Forum Związków Zawodowych, w którego skład wchodzi związek radnego Janczyło wyraźnie twierdził od samego początku, że OZZ PO nie jest organizacją reprezentatywną w rozumieniu przepisów ustawy o systemie oświaty, a co za tym idzie, nikt z jego członków nie może zasiadać w komisjach konkursowych wyłaniających dyrektorów placówek oświatowych.

Reklama

W dniu 22 kwietnia 2013 roku Pan Tomasz Janczyło – Prezes Zarządu Obywatelskiego Związku Zawodowego Pracowników Oświaty poinformował, iż z dniem 15 kwietnia 2013 roku OZZ Pracowników Oświaty został przyjęty w poczet Forum Związków Zawodowych i stał się reprezentatywny w rozumieniu Kodeksu Pracy i Ustawy o Trójstronnej Komisji ds. Społeczno Gospodarczych i Wojewódzkich Komisji Dialogu Społecznego. Zostało to potwierdzone dołączoną kserokopią pisma Forum Związków Zawodowych L. Dz. FZZ VII/49/17/04/13 z dnia 17 kwietnia 2013 r. podpisane przez Przewodniczącego Forum Związków Zawodowych Pana Tadeusza Chwałka – Bydgoszcz, 17 kwietnia 2013 r.” – czytamy w odpowiedzi Tadeusza Truskolaskiego na interpelację radnej Rzeszewskiej.

W odpowiedzi nie ma informacji na pytanie radnej, ponieważ prezydent nie wyjaśnił skąd powziął informację o tym, że do składu komisji konkursowych można powołać przedstawiciela OZZ PO w Białymstoku. Tym bardziej, że po pierwsze Forum Związków Zawodowych, w którego skład wchodzi OZZ PO, wyraźnie napisało w informacji do prezydenta, że związek zawodowy kierowany przez radnego Janczyło nie jest organizacją reprezentatywną w rozumieniu obowiązujących przepisów o oświacie. Po drugie, przepisy zostały zmienione z dniem 1 stycznia 2017 roku. Nie obowiązują już te, które obowiązywały w 2013 roku. O tym również prezydent był informowany, ale zignorował wszystko, co wpływało do niego w tej sprawie.

Reklama

„(…) jedyną organizacją należącą do Forum Związków Zawodowych na terenie województwa podlaskiego zrzeszającą pracowników oświaty, która z punktu widzenia statutu miała prawo uczestniczyć w komisjach konkursowych jest Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność ’80 Konfederacja. Oczekujemy dostosowania się OZZPO do oczywistych zasad. W przeciwnym razie Prezydium Forum Związków Zawodowych będzie zmuszone przyjąć w tej sprawie odpowiednie stanowisko” – czytamy w przesłanym oświadczeniu Forum Związków Zawodowych, które otrzymał także prezydent Białegostoku.

Jednak prezydent w swojej odpowiedzi na interpelacją radnej Rzeszewskiej pisze również, że gdyby nie powołał nikogo z OZZ PO naraziłby się na konsekwencje karne. Za co? Za utrudnianie działalności związkowej. Ale wiele wskazuje na to, że powołując do komisji konkursowych przedstawicieli OZZ PO, dopiero takie konsekwencje może ponieść. Szefostwo Forum Związków Zawodowych ma dosyć mieszania się i ingerowania w wewnętrzne sprawy związku i zapowiada, że jest gotowe pociągnąć prezydenta do odpowiedzialności za… utrudnianie działalności związkowej.

Reklama

- Z zaskoczeniem obserwuję brak poszanowania przepisów prawnych oraz dobrej woli w kontaktach z Zarządem Forum ZZ województwa podlaskiego w sprawie powoływania przedstawicieli organizacji związkowych w skład komisji konkursowych do wyboru dyrektorów szkół lub placówek oświatowych ze strony Zastępcy Prezydenta Miasta Białegostoku pana Rudnickiego. Powtarzam po raz kolejny, że Obywatelski Związek Zawodowy Pracowników Oświaty przyjęty został do Forum ZZ jako międzyzakładowa organizacja związkowa. Nie spełnia ona wymogu bycia organizacją ogólnopolską. Ingerowanie w wewnętrzne sprawy centrali związków zawodowych przez pana Rudnickiego odbieram jak brak poszanowania partnerów społecznych co stanowi naruszenie przepisów prawa krajowego jak i Konwencji Międzynarodowych Organizacji Pracy w sprawie wolności związkowej – kwituje Eugeniusz Muszyc, Przewodniczący Forum Związków Zawodowych regionu podlaskiego.

Identycznego zdania jest także szefowa struktur ogólnopolskich FZZ, która jeszcze w dniu 24 kwietnia tego roku w piśmie skierowanym do zastępcy prezydenta Rafała Rudnickiego pisała o ingerencji w wewnętrzne sprawy związku. To pismo wpłynęło do białostockiego magistratu wcześniej, niż prezydent udzielił odpowiedzi na interpelację radnej Rzeszewskiej.

Reklama

To dzięki przynależności do tych central organizacje związkowe mają przyznane tego typu prawo. Dlatego też, co najmniej nie na miejscu z Pana strony jest ingerowanie w wewnętrzne sprawy tychże central związkowych, co odbieram jako brak poszanowania partnerów społecznych na szczeblu krajowym oraz to może stanowić naruszenie nie tylko przepisów prawa krajowego, ale również Konwencji Międzynarodowej Pracy nr 87 w sprawie wolności związkowej i ochrony praw związkowych. Nie odnoszę się natomiast do ewentualnych innych ukrytych intencji Pana działania” – pisała Dorota Gardias, Przewodnicząca Forum Związków Zawodowych.

Zanim dojdzie do sporów sądowych, bo tu mogło zostać naruszone prawo międzynarodowe i Konstytucja RP, być może swoje rozstrzygnięcie przedstawi wojewoda podlaski. Jeszcze w kwietniu wpłynęło do niego pismo z prośbą o podjęcie działań celem unieważnienia zarządzenia prezydenta Białegostoku, powołującego przedstawicieli komisji konkursowych. Chodzi o te konkursy, gdzie znajdował się radny PO Tomasz Janczyło lub ktokolwiek z kierowanego przez niego związku zawodowego. Gdyby wojewoda przychylił się do tej prośby, to wszystkie konkursy na dyrektorów placówek oświatowych w Białymstoku z udziałem przedstawicieli OZZ PO, zostałyby unieważnione. I całą procedurę należałoby przeprowadzić od początku.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2017-05-17 16:31:19

    Istny cyrk z Panem Janczyło.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    anna - niezalogowany 2017-05-17 22:50:04

    hmm..nie powiem burak bo obrażę to cenne warzywo...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-05-18 11:26:44

    Nie rozumiem działania miasta i po przecież to rudy oszust

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama