Dotacje otrzymały łącznie 34 samorządy z województwa podlaskiego – w tym także Powiat Białostocki. Symboliczny czek odebrał w Mielniku wicestarosta Roman Czepe. Czek opiewał na kwotę 44 tysięcy złotych. To nie wystarczy, aby naprawić zniszczone drogi, a co najwyżej je delikatnie załatać tam, gdzie jest najgorzej.
Symboliczne czeki przedstawicielom samorządów przekazali (2 czerwca 2022r. ) w Mielniku wicemarszałek Sebastian Łukaszewicz i Marek Malinowski z zarządu województwa. W sumie wsparcie dostało 28 gmin i sześć powiatów. Pieniądze będą przeznaczone przede wszystkim na dofinansowanie remontów dróg, zniszczonych podczas budowy zapory na granicy polsko-białoruskiej, która powstaje w związku z kryzysem migracyjnym.
- W ubiegłym roku na naszej wschodniej granicy wybuchł kryzys. Kryzys wywołany sztucznie przez reżim Łukaszenki, którego celem jest destabilizacja naszego państwa i krajów Unii Europejskiej. To spowodowało wiele szkód na terenach gmin i powiatów przygranicznych. Dlatego zarząd i sejmik województwa postanowili pomóc właśnie tym samorządom, których kryzys migracyjny dotknął najbardziej. Musimy się wspierać szczególnie tutaj, na wschodzie Polski, gdzie ten konflikt trwa – mówił wicemarszałek Łukaszewicz.
Jak zaznaczył Marek Malinowski członek zarządu województwa, dotacje są swego rodzaju rekompensatą za wsparcie logistyczne, jakie lokalne samorządy okazały służbom chroniącym polsko-białoruską granicę. Przypomniał, że w grudniu 2021 r. wsparcie z budżetu województwa trafiło do sześciu powiatów i 27 gmin z obszaru nadgranicznego, właśnie na realizację zadań związanych z zarządzaniem kryzysowym. Powiaty otrzymały wówczas po 30 tys. zł, a gminy po 50 tys. zł.
Samorządowcy dziękując za przekazane dofinansowanie podkreślali, że to kropla w morzu potrzeb. Wyrażali również nadzieję na wsparcie ze strony rządu, podkreślając że bez tego nie odbudują infrastruktury drogowej. Każda z 28 gmin otrzymała na razie na czeku, a wkrótce na konta dotację w wysokości 62 tys. zł, natomiast powiatom przyznano po 44 tys. zł.

Samorządowcy z województwa podlaskiego już kilka miesięcy temu zwracali się do wojewody podlaskiego z pismami, w których proszą o utworzenie jakiegoś specjalnego funduszu na odbudowę dróg lokalnych, albo na przekazanie na ich naprawę takich pieniędzy, za które faktycznie uda się zrealizować inwestycje drogowe, bez których mieszkańcy mogą zostać odcięci od reszty świata. W niektórych wsiach, zniszczenia są tak ogromne, że w czasie wiosennych roztopów nie można w ogóle było się nimi poruszać nawet sprzętem rolniczym. Do tej pory w takich sytuacjach pomagało wojsko, ale ono przecież opuści tereny blisko granicy, jak tylko zapora zostanie ukończona.
Jeśli znajdą się pieniądze, które pozwolą na odbudowę dróg lokalnych, samorządowcy już kilka miesięcy temu zapewniali, że są w stanie w ciągu kilku miesięcy przeprowadzić niezbędne remonty. Przede wszystkim dlatego, że w większości są to drogi szutrowe, które wymagają nasypania kruszywa lub innego zamiennika.
(Źródło i foto: powiatbiałostocki.pl/ oprac. Cezarion)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze