Supraśl wyrasta na prawdziwą stolicę polskiej myśli szachowej. Po niezwykle udanym 2025 roku, w którym przy szachownicach zasiadło łącznie 339 zawodników, Szkoła Szachowa ProGres Rafała Gresia podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej. Nadchodzący Szachowy Puchar Akademii Supraskiej to nie tylko sportowa rywalizacja w ramach 10 turniejów dla wszystkich grup wiekowych, ale przede wszystkim spotkanie z prawdziwym rzemiosłem i światową elitą.
To, co wyróżnia supraskie turnieje na tle innych imprez w kraju, to unikalna oprawa. Organizatorzy przygotowali 16 ręcznie wykonanych szachownic, które są dziełem sztuki stolarskiej. Powstały one w warsztacie Wojciecha Gresia w New Jersey, który wraz ze wspólnikiem Wojciechem Babiarzem od dekady zajmuje się profesjonalną obróbką drewna.
W przeciwieństwie do masowo produkowanych szachownic z dykty czy sklejki, te supraskie są wykonane z litego drewna orzecha włoskiego i klonu. Są pełne, ciężkie i spełniają rygorystyczne standardy FIDE. Co ciekawe, dzięki precyzyjnemu łączeniu drewna na całej głębokości, szachownice wyglądają identycznie z obu stron. Całość zdobi podwójna obwódka oraz grawerowana nazwa Szkoły Szachowej PROGRES, wypełniona żywicą epoksydową.
Do tak wyjątkowych plansz nie mogły trafić zwykłe, plastikowe figurki. Rafał Greś nawiązał współpracę z Łukaszem Wiciarzem, rzemieślnikiem z Makowa Podhalańskiego, który od 20 lat rzeźbi figury szachowe w swojej krakowskiej pracowni.
Wiciarz stworzył 16 unikatowych kompletów – łącznie 512 figur. Każdy zestaw jest inny: od klasycznych turniejowych Stauntonów, przez szachy ludowe, aż po smukłe figury w stylu królewskim. Te zestawy są bezcenne – nie można ich kupić w sklepie. Będą one do wygrania wyłącznie podczas turniejów w Supraślu (łącznie 8 zestawów). Pierwszą taką szachownicę zdobył już Oskar Chiszko, Mistrz Europy do lat 14. Obowiązuje jednak żelazna zasada: jeden zawodnik może wygrać tylko jedną taką szachownicę.
Najbliższe szachowe święto w Supraślu rozpocznie się z wielkim przytupem 21 lutego 2026 roku o godzinie 9:30. W murach supraskiego Monasteru, na wspomnianych 16 ręcznie robionych zestawach, symultanę rozegra postać legendarna – Piotr Murdzia. Murdzia zagra w sobotę o godz. 9.30 symultanę z 16 zawodnikami na raz. Tego samego dnia arcymistrz zagra na ślepo (odwrócony plecami do szachownicy) z rzeźbiarzem szachów z Krakowa Łukaszem Wiciarzem, który również weekend będzie w Supraślu, aby dać pokaz rzeźbienia szachów. Około godz. 14.30 (zaraz po turnieju OPEN) Piotr Murdzia udzieli lekcji/wykładu na temat gry w szachy. Każdy na ten wykład jest zaproszony, można w nim wziąć udział bezpłatnie nawet jeśli nie gra się w turnieju.
Murdzia to dziewięciokrotny i aktualny Mistrz Świata w rozwiązywaniu zadań szachowych, a także twórca popularnego kanału na YouTube „Mały Wielki Szachista”. Po zakończeniu symultany i turnieju OPEN, mistrz wygłosi w auli otwartą lekcję gry w szachy, dzieląc się swoją wiedzą z uczestnikami. Co więcej, w dniach 21-22 lutego w Supraślu obecny będzie również rzeźbiarz Łukasz Wiciarz, więc zwycięzcy będą mogli osobiście wybrać figurki do swoich nowych szachownic.
Turnieje są otwarte dla wszystkich – od najmłodszych debiutantów po doświadczonych seniorów. Aby zapisać siebie lub dziecko na jeden z 10 turniejów należy skontaktować się z organizatorem Rafał Greś - kontakt telefoniczny pod numerem: 517 315 444.
Organizatorzy zapraszają całe rodziny, także te nie grające jeszcze w szachy, choćby po to, aby zobaczyć figury szachowe wyrzeźbione przez artystę z Krakowa oraz zobaczyć ręcznie wykonane szachownice z klonu i orzecha.
W Supraślu odbędzie będzie aż 11 turniejów w różnych kategoriach wiekowych, w tym turnieje klasyfikacyjne. Aby je znaleźć zapraszam na gres-szachy.pl
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze