Puszcza Białowieska rozciąga się na południu województwa podlaskiego do granicy z Białorusią i dalej na Białoruś. I to właśnie w naszym sąsiednim kraju położona jest większa część tego kompleksu leśnego. Jednak od kilku lat trwa swoista nagonka w Polsce na Lasy Państwowe, na ministerstwo nadzorujące Lasy Państwowe, bo te prowadzą, a w zasadzie prowadziły gospodarkę leśną na terenach lasów gospodarczych Puszczy, tak jak było to od zawsze. Teraz do tego chóru dołączył Szymon Hołownia.
Do chóru krytykujących Lasy Państwowe być może Szymon Hołownia by nie dołączył, ale kilka dni temu Komisja Europejska wezwała Polskę do wykonania orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości z 17 kwietnia 2018 r. Orzeczenie to wydano, ponieważ Polska – zdaniem Trybunału Sprawiedliwości – nie zagwarantowała braku negatywnego wpływu planu urządzenia lasu Nadleśnictwa Białowieża oraz nie zabezpieczyła właściwie chronionych gatunków i siedlisk ptaków w Puszczy Białowieskiej. Na odniesienie się do tego ostatniego wezwania Komisji Europejskiej Polska ma dwa miesiące.
W temacie tego ostatniego wezwania Komisji Europejskiej sytuacja wygląda tak, że przygotowanie nowych planów urządzenia lasu jest bardzo praco i czasochłonne, ponieważ w tym miejscu nakładają się na siebie różne reżimy sanitarne. Inna sprawa, że krótko po wydaniu orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości, została uchylona decyzja Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych pozwalająca na prowadzenie gospodarki leśnej w części lasów, ale wyłącznie gospodarczych w Puszczy Białowieskiej. Na tym tle jednak dochodziło do protestów różnych organizacji i działaczy tak zwanych ekologicznych, którzy zaczęli domagać się ustanowienia całego kompleksu jako Parku Narodowego. Czyli bez możliwości prowadzenia jakiejkolwiek gospodarki leśnej.
- Cała Puszcza Białowieska parkiem narodowym! Zróbmy to z dbałością o mieszkańców regionu Puszczy, kompensację dla gmin i zaproszeniem okolicznych mieszkańców, aby byli kustoszami naszego wspólnego skarbu. To jedyny sposób, żeby uwolnić Lasy Państwowe od zarządzania najcenniejszym lasem w Polsce, który wciąż chcą wycinać jak zwykły las gospodarczy – zaapelował w miniony piątek Szymon Hołownia.
Pomijając już, że na terenie Polski znajduje się nieco ponad 42% powierzchni całej Puszczy, więc czytając wprost to, o czym mówi polityk, trzeba byłoby zobowiązać także i Białoruś do tego, aby ustanowiła u siebie park narodowy. Bo na jej terenie jest ta większa część Puszczy Białowieskiej. Ale w dalszej części stanowiska Hołowni możemy również przeczytać o tym, że Lasy Państwowe trzeba zreformować, bo nie są już naszą dumą.
- (…) inicjują konflikty i wycinają starodrzew, odbierając naszym dzieciom dziedzictwo przyrodnicze. Widzą to sami leśnicy, którzy tęsknią za czasami, gdy ich zawód cieszył się wysokim poziomem zaufania społecznego – wskazuje Szymon Hołownia.
Jest to nieprawda i być może polityk narazi się na proces sądowy, ponieważ w Polsce i to dzięki Lasom Państwowym już od dłuższego czasu lasów przybywa, drzew przybywa, nie tylko tych młodych, ale też i starych drzew. Nie ma w Polsce żadnej instytucji, która dbałaby w Polsce lepiej o lasy niż Lasy Państwowe. Zaś nieprawdziwe informacje o tym, że ubywa starych drzew są najczęściej powtarzane przez środowiska lewicowe, lewackie i organizacje tak zwane ekologiczne, które dość biernie przyglądały się największej katastrofie zatrucia rzeki na świecie. Było to w czasie kilkukrotnych awarii oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie, gdy do Wisły wpuszczono miliony metrów sześciennych ścieków.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze