Reklama

Z koczowiska pod Usnarzem Górnym zabrano część imigrantów, dowieziono innych. Wkrótce stanie tam płot

Do koczowiska imigrantów znajdujących się po białoruskiej stronie, niedaleko Usnarza Górnego, regularnie dostarczane jest jedzenie oraz inne potrzebne rzeczy. Służby białoruskie dbają też o to, aby nie koczowały tam wciąż te same osoby. Tymczasem najprawdopodobniej jeszcze do weekendu w tym miejscu, po polskiej stronie, wybudowane zostanie ogrodzenie, które od kilku dni stawiają żołnierze Wojska Polskiego.

Wbrew temu co mówią niektóre media oraz aktywiści, imigranci koczujący niedaleko Usnarza Górnego, ale na terytorium Białorusi, to nie są cały czas te same osoby, które miałyby siedzieć w tym miejscu już prawie miesiąc. I wbrew temu, co trafia do opinii publicznej, ludzie ci nie są pozbawieni pomocy, w tym jedzenia i wody. Służby białoruskie od początku dbają o to, żeby koczowisko rotowało.

Chodzi o to, że praktycznie codziennie służby białoruskie zabierają z koczowiska część osób, a w to miejsce przywożą inne osoby. Jak poinformowała polska Straż Graniczna, tylko w środę, 1 września, wymienione zostały dwie osoby. Jednak z uwagi na to, że część z nich przebywa w namiotach, dokładna liczba koczujących nie jest możliwa do ustalenia. Ale do ustalenia jest na pewno to, że obcokrajowcom stale dowożone jest jedzenie, w tym ciepłe posiłki, woda, a także inne niezbędne rzeczy, które pozwalają siedzieć od tygodni w tym samym miejscu.

Reklama

Wśród osób koczujących po stronie białoruskiej(ok.24-30 osób)znów rotacja-dziś dwie nowe osoby. Służby białoruskie regularnie dostarczają cudzoziemcom jedzenie, napoje, ciepłe posiłki, opał do ogniska a nawet papierosy i słodycze. #zgranicy” – poinformowała Straż Graniczna na swoim profilu na Twitterze.

Po polskiej stronie tymczasem trwa budowa płotu wzdłuż granicy z Białorusią. Prawdopodobnie już w czwartek żołnierze, którzy budują to ogrodzenie, rozpoczną budowanie płotu przy miejscu koczowiska. Jak dotąd, na pierwszym odcinku, wybudowany został wysoki na 2,5 metra płot z drutu kolczastego na odcinku 15 kilometrów. I budowa będzie trwała dalej, aż stanie 150 km ogrodzenia. Później zresztą rozpocznie się budowa kolejnych części płotu, który ma stanąć na całej długości granicy z Białorusią. Przypominamy, że płot na granicy z Białorusią buduje także Litwa.

Informujemy ponadto, że na razie nie ma jeszcze cały czas decyzji prezydenta o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w części miejscowości przygranicznych na terenie województwa podlaskiego i lubelskiego, o co zawnioskował do niego premier Mateusz Morawiecki na wniosek Rady Ministrów. Decyzję prezydenta Andrzeja Dudy poznamy w czwartek, bo zgodnie z prawem ma on rozpoznać wniosek w ciągu 48 godzin od jego złożenia.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Twitter.com/ Straż Graniczna)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama