Reklama

Zabawa ogniem i pożar. Dwunastolatkowie przed sądem

To miała być zwykła zabawa w budowanie bazy na podmiejskich nieużytkach pary nastolatków. Skończyło się jednak na sygnałach straży pożarnej i interwencji policji. Dwóch 12-latków z Łomży na własnej skórze przekonało się, że z ogniem nie ma żartów, a granica między niewinną psotą a zagrożeniem jest niewielka. A zaczęło się od kartki papieru i tylko refleksja samych sprawców, którzy w porę chwycili za telefon sprawiła, że nie doszło do wielkiej tragedii w pobliżu zabudowań mieszkalnych.

Niewinna kartka papieru i walka z żywiołem

W środę po godzinie 15.30 dyżurny łomżyńskiej komendy otrzymał nietypowe zgłoszenie. Po drugiej stronie słuchawki usłyszał dziecięcy głos – 12-latek poinformował, że wraz z kolegą próbują gasić pożar łąki, ale ogień jest silniejszy od nich. Na miejsce natychmiast zostały wysłane służby ratunkowe. Kiedy policjanci dotarli na wskazane nieużytki, zastali tam dwa zastępy straży pożarnej dogaszające pogorzelisko oraz dwóch wyraźnie wystraszonych chłopców, którzy z bezpiecznej odległości obserwowali akcję.

Jak ustalili funkcjonariusze, nastolatkowie spędzali wolny czas w swojej „bazie”, którą zorganizowali dla zabawy. W trakcie zabawy wpadli na niefortunny pomysł podpalenia kartki papieru. Sucha trawa zareagowała błyskawicznie – płomienie w kilka sekund rozprzestrzeniły się na znaczną powierzchnię łąki. Chłopcy początkowo próbowali gasić pożar na własną rękę, jednak gdy zdali sobie sprawę, że sytuacja wymyka się spod kontroli, zachowali zimną krew i zadzwonili pod numer alarmowy 112.

Reklama

Lekcja pokory i sprawa w sądzie rodzinnym

I choć tym razem skończyło się głównie na strachu i spalonych nieużytkach, sprawa będzie miała swój dalszy ciąg. Policjanci nie mają wątpliwości: to był klasyczny przykład braku wyobraźni. Chłopcy tłumaczyli mundurowym, że nie spodziewali się tak gwałtownej reakcji ognia. Mimo tego, że to ich postawa po wybuchu pożaru zapobiegła tragedii (wezwali pomoc), prawo jest nieubłagane. Materiały dotyczące zachowania obu 12-latków zostaną wkrótce przekazane do sądu rodzinnego, który zajmie się oceną ich zachowania.

Policja stanowczo ostrzega: wiosenne pożary łąk i traw to śmiertelne niebezpieczeństwo dla ludzi, zwierząt oraz pobliskich budynków. To zdarzenie powinno być przestrogą dla wszystkich rodziców. Rozmowa z dziećmi o skutkach zabawy zapałkami czy zapalniczką może uchronić je przed ogromnymi kłopotami, a nawet tragedią. Ogień nie wybacza błędów, nawet jeśli popełniają je dzieci o dobrych intencjach.

Reklama

Przemysław Sarosiek 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/03/2026 19:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości