Od listopada ubiegłego roku trwa w Internecie zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem dotyczącym delegalizacji Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. W ostatnich dniach tych podpisów znacznie przybyło. Ma to związek z kilkoma działania jego twórców.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych ma swoje dość liczne grono zwolenników i osób, którym prowadzone działania bardzo odpowiadają. Jest także grono - i to coraz liczniejsze, któremu zdecydowanie nie podoba się to, co Ośrodek robi, zwłaszcza w ostatnich dniach. Kilka dni temu na przykład na profilu facebookowym Ośrodka zostało zamieszczone zdjęcie zakrwawionego dziecka z wpisem o ataku na czeczeńską rodzinę przeprowadzonym przez białostockich rasistów.
Ośrodek co prawda zamieścił informację o tym, że jest to zdjęcie ilustracyjne i przedstawia nie czeczeńską, ale syryjską rodzinę , która ucierpiała podczas działań wojennych. Pojawiła się także wzmianka o tym, że zdarzenie miało miejsce cztery lata temu i sprawcy ataku w Białymstoku zostali już ukarani za swój czyn. Było to jednak zamieszczone na samym końcu wpisu i wiele osób do tego miejsca już nie dotarło i nie doczytało. Wielu uznało, że do ataku doszło obecnie w Białymstoku. Inni bardzo szybko okrzyknęli twórców wpisu manipulantami i domagali się jego usunięcia.
Czarę goryczy przelała jednak akcja przeprowadzona kilka dni temu. Przynajmniej do niej przyznaje się Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Chodzi o blokowanie i kasowanie około 300 fanpage z Facebooka, co oprócz samego ośrodka, kompromituje także amerykańskiego potentata mediów społecznościowych.
„Pracownicy i wolontariusze Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przeprowadzili w czasie weekendu szeroko zakrojoną akcję usuwania stron które publikowały treści o charakterze rasistowskim, homofobicznym i islamofobiczny.
Łącznie zgłosiliśmy ponad 2000 stron organizacji neofaszystowakich, skrajnie prawicowych i antyislamskich.
W wyniku tych działań ponad 300 zostało zablokowanych i usuniętych.
Podobne akcje będziemy przeprowadzać systematycznie” – czytamy na profilu Ośrodka – pisownia oryginalna.
I to właśnie przelało spowodowało ogromną falę niezadowolenia. Facebook bezwiednie zamknął w ciągu kilku godzin około 300 fanpage, w tym profile redakcyjne, sklepów internetowych, stron religijnych, poradnikowych i innych. Tylko na podstawie zgłoszeń, bez żadnej weryfikacji. Bo gdyby ktokolwiek cokolwiek weryfikował przed zablokowaniem lub zamknięciem owych fanpage, więcej jak połowa nie miałaby przerw w działaniu. Ale to właśnie po tej akcji internauci masowo znów zaczęli składać podpisy pod obywatelskim wnioskiem o delegalizację Ośrodka.
Nie bez znaczenia jest także osoba jednego z twórców Ośrodka. Jak można poczytać – o czym także informowała nasza redakcja – został on skazany na karę bezwzględnego więzienia na cztery lata, za między innymi oszustwa. Wyrok jednak nie jest prawomocny, ponieważ postępowanie jest wciąż w apelacji.
Apel o delegalizację Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych do Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, pod którym można przez internet składać podpisy znajduje się tutaj: http://citizengo.org/pl/38830-delegalizacja-osrodka-monitorowania-zachowan-rasistowskich-i-ksenofobicznych?tc=fb.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
MANIPULACJA "Facebook bezwiednie zamknął w ciągu kilku godzin około 300 fanpage, w tym profile redakcyjne, sklepów internetowych, stron religijnych, poradnikowych i innych. Tylko na podstawie zgłoszeń, bez żadnej weryfikacji" - facebook weryfikuje wszystkie zgłoszenia - nie wiem czy robią to pracownicy, czy boty, ale zgłoszenia są weryfikowane i jeśli funpage nie łamie regulaminu, są odrzucane. Dla przykładu funpage'a ddb nie da się zablokować zgłoszeniem, choć czuję, że jeśli pani Maciorowska jeszcze bardziej się rozkręci, to już niedługo może się udać
MANIPULACJA "Facebook bezwiednie zamknął w ciągu kilku godzin około 300 fanpage, w tym profile redakcyjne, sklepów internetowych, stron religijnych, poradnikowych i innych. Tylko na podstawie zgłoszeń, bez żadnej weryfikacji" - facebook weryfikuje wszystkie zgłoszenia - nie wiem czy robią to pracownicy, czy boty, ale zgłoszenia są weryfikowane i jeśli funpage nie łamie regulaminu, są odrzucane. Dla przykładu funpage'a ddb nie da się zablokować zgłoszeniem, choć czuję, że jeśli pani Maciorowska jeszcze bardziej się rozkręci, to już niedługo może się udać