Reklama

Jak to jest, że komunikacją miejską jeździ coraz mniej osób – cz. I

Od wielu lat w Białymstoku maleje liczba pasażerów podróżujących komunikacją miejską. Mimo, że Miasto Białystok inwestuje w nowy tabor, montuje wewnątrz gadżety, organizuje buspasy, to sporo osób przesiada się do własnych samochodów. Bo niby dlaczego tego nie robić, skoro każdego roku przybywa nowych kilometrów jezdni?

Prezydent Truskolaski wydaje się, że znalazł przyczynę tego, iż w Białymstoku coraz mniej osób chce korzystać z usług Białostockiej Komunikacji Miejskiej. Niestety, najwyraźniej szuka jej tam, gdzie zupełnie nie powinien. Winni są ci radni, którzy zdecydowali się udostępnić od września bezpłatne przejazdy dzieciom, a jeszcze na dodatek pozwolili wjeżdżać na buspasy kierowcom taksówek, motocyklistom i osobom jadącym skuterami. To pogarsza – zdaniem prezydenta – jakość usług transportu zbiorowego w Białymstoku.

Takie między innymi wnioski można wyciągnąć z odpowiedzi na interpelację radnego Henryka Dębowskiego, który dopytywał o klimatyzację w miejskich autobusach, częstotliwość oraz warunki jej włączania, a także o pomysły prezydenta na podniesienie jakości usług oferowanych przez Białostocką Komunikację Miejską. Co ciekawe, o to samo pytał także radny Wojciech Koronkiewicz, który doczekał się krótkiej odpowiedzi na swoją prośbę. Natomiast radny Dębowski – niemal cały elaborat, który sam w sobie jest dość ciekawy, kiedy się go dokładniej przeanalizuje.

Reklama

- Jeżeli porusza Pan wątek co przyciąga pasażerów do komunikacji miejskiej, to należy wspomnieć, iż ceny biletów w Białymstoku od lat należą do najniższych w Polsce. Wiele miast próbując zwiększyć atrakcyjność transportu zbiorowego obniża ceny biletów do poziomu cen w Białymstoku. Doświadczenia ogólnopolskie, jak i białostockie pokazują, że ten kierunek nie przynosi efektów – czytamy w odpowiedzi Tadeusza Truskolaskiego na interpelację radnego Dębowskiego.

Prezydent Białegostoku wydaje się wciąż nie zauważać, że Białystok, jako jedno z niewielu miast wojewódzkich, w swojej ofercie transportu zbiorowego posiada wyłącznie autobusy komunikacji miejskiej. W innych miastach są koleje aglomeracyjne, tramwaje, zaś w Warszawie jest jeszcze metro. Być może za jakąś tam alternatywę prezydent uznaje trzy spółki komunikacyjne w Białymstoku. Tylko w tym przypadku nie sprowadza się to absolutnie do poprawienia jakiejkolwiek oferty przewozowej. Wszystkim spółkom na przykład autobusy kupuje Miasto, rozkłady jazdy ustala Miasto, nawet trasy kursów ustala Miasto. Podróżny ma do wyboru w zasadzie numer linii autobusowej i to wszystko.

Reklama

O tym, że komunikacja miejska w Białymstoku traci pasażerów wiadomo od lat. Powód tego stanu rzeczy jest oczywisty – rozbudowująca się stale sieć dróg, która służy przede wszystkim transportowi indywidualnemu. Realizacja buspasów, która ma ułatwiać przejazdy autobusom komunikacji miejskiej i tym samym zachęcać do podróżowania jej środkami lokomocji, to zdecydowanie pobożne życzenie. Obok budowane są zazwyczaj pasy dla wszystkich innych pojazdów, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by z nich korzystać. Na światłach z „cudownym” systemem zarządzania ruchem i tak stoją wszyscy bez wyjątku. A skoro takich świateł mamy zamontowanych co kilkanaście lub kilkadziesiąt metrów, to ktoś kto ma własne auto, będzie wolał postać przed sygnalizatorem na siedząco we własnym aucie, słuchając być może w tym czasie muzyki, z włączoną na pewno klimatyzacją.

- W kwestii komfortu i wygody, pasażerowie najbardziej cenią dostępność do przystanków, częstotliwość i prędkość podróży. Często pojawiają się opinie, że woleliby więcej autobusów, niekoniecznie niskopodłogowych, nie muszą być fabrycznie nowe, mogą mieć klimatyzację o ile nie podrożeją bilety. Wyposażenie autobusów w klimatyzację nie jest okolicznością powodującą wybór autobusu komunikacji miejskiej jako środka podróży. Jej brak nie jest również powodem rezygnacji – tak napisał Tadeusz Truskolaski w odpowiedzi na interpelację radnego Dębowskiego.

Reklama

W zasadzie wnioski takie, o których pisze sam prezydent, to coś niesamowitego. A najbardziej niesamowite jest to, że w końcu ktoś to zrozumiał, że dotarło. Bo dokładnie o tym od wielu już lat mówią sami pasażerowie, na co magistrat z tym samym prezydentem na czele, wydawał się być głuchy jak pień. Ale jak to mówią – lepiej późno, niż wcale. W tym miejscu warto wspomnieć konieczność klikania elektronicznymi biletami, który to obowiązek zafundowali urzędnicy, mimo bardzo dużego sprzeciwu większości podróżnych. W bólach obowiązek zniknął. Natomiast od dłuższego czasu nie ma szans doprosić się o inne rozkłady jazdy, które spowodują, iż autobusy nie będą jeździć stadami o tej samej porze, w tym samym kierunku. O cenach biletów pisaliśmy już tyle razy, że w tym przypadku litościwie przemilczymy sprawę, bo przecież, jak czytaliśmy wyżej, ponoć mamy w Białymstoku jedne z najtańszych biletów w Polsce.

Co jeszcze ciekawsze, to przecież prezydent sam napisał o tym, że ludzie oczekują nie nowych autobusów, ale komunikacji miejskiej z tanimi biletami oraz dobrymi rozkładami jazdy. To oczywiście nie przeszkadza mu w dalszej części odpowiedzi odnieść się do radnych, którzy swoją uchwałą wpuścili na buspasy taksówki, motocyklistów czy kierowców skuterów. To działanie nazywa wręcz upośledzeniem.

Reklama

- Reforma systemu szkolnictwa o kilkanaście procent zmniejszyła zainteresowanie komunikacją miejską wśród uczniów szkół podstawowych. Jednocześnie niektórzy radni Rady Miasta oddali głos za upośledzeniem roli i jakości podróżowania autobusem przez 100 tys. białostoczan dziennie, przychylając się do celowości wpuszczenia na buspasy taksówek, motocykli, skuterów i innych grup użytkowników drogi – czytamy w odpowiedzi Tadeusza Truskolaskiego na interpelację złożoną przez szefa klubu radnych PiS.

Przez myśl ani prezydentowi, ani podległym mu urzędnikom, nie przeszło, że nie wpuszczenie tych użytkowników dróg na buspasy, w żaden sposób nie przyniesie dodatkowych pasażerów komunikacji miejskiej. Przyniosłoby wówczas, gdyby buspasy były często oblegane przez autobusy. Tylko, żeby tak się działo, powinno być ich więcej, a przynajmniej powinny jeździć częściej. W przeciwnym razie jest to zwykłe marnowanie przestrzeni.

Reklama

W kolejnej części artykułu wskażemy na inne absurdy w zarządzaniu komunikacją miejską, które powodują odpływ pasażerów. Na dodatek są to absurdy zorganizowane z inicjatywy urzędników, bo przecież nie organizowane na wnioski pasażerów. Z tym, że raczej urzędnicy i tak będą bronić swoich pomysłów, bo przecież zawsze, każdej głupoty, bronią jak niepodległości. A szkoda, bo mogliby posłuchać tych, którzy korzystają faktycznie – w tym przypadku z komunikacji miejskiej.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-16 08:18:04

    Na wygodę dojeżdżają 4 autobusy komunikacji miejskiej z czego do: ul. Trawiastej dojeżdżają tylko 2 autobusy od strony ul. Raginisa autobus linii nr 3, a od strony Kazimierza Wielkiego 108 - i tutaj autobus tej linii jeździ bardzo rzadko - autobusy linii 28 i 29 jeżdżą przez całe miasto i to wydłuża podróż. Radni nie robią nic aby poprawić komunikację z tej strony miasta, tj. do osiedla Wygoda

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-16 09:26:28

    Bo na.wygodzie same.pany mieszkaja i szlachta.tam.sie jezdzi prywatnymi samochodami....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dark - niezalogowany 2018-07-16 09:42:36

    A po co się radnym wysilać!!!Weź dojedź na Dojlidy zaścianki lub Grabówka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lukasz - niezalogowany 2018-07-16 10:35:08

    W Białymstoku: - autobusy jeżdzą stadami, jak nie zdążysz - czekasz długo na przyjazd kolejnej grupy autobusów - autobusy jeżdzą powoli - wewnątrz autobusów śmierdzi, bo zaciągają do środka spaliny - bilety są bardzo drogie, nadal nie można kupić biletów czasowych u kierowcy - tylko autobusy do "wyboru" - brak biletomatów

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-16 11:57:08

    Mimo nowo wybudowanej ulicy Sulika nie jezdzi tamtedy zaden autobus. Dojazd do zascianek z osiedla Tbs zajmuje 15 min samochodem 45 rowerem . Autobusem z przesiadka ponad godzine. Na tej trasie porusza sie dziennie bardzo wiele osob ale nie mozna sie doprosic zadnej linii autobusowej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Iwona - niezalogowany 2018-07-16 18:38:24

    Mogę powiedzieć z pozycji byłej już pasażerki BKM, że dla mnie najważniejsze wady białostockiej komunikacji to jeżdżenie "stadami" o tej samej porze kilku autobusów w tym samym kierunku, ścisk w autobusach, problemy z kupieniem biletów jednorazowych. I notoryczne olewanie głosu mieszkańców przy próbach modyfikacji tras. Było to ponad 7 lat temu i widzę że nic się nie zmieniło. W tym czasie pomieszkiwalam czasowo w Szczecinie i tu proponuję się udać na przeszkolenie jak powinna działać komunikacja miejska. Kierowca autobusu na pytanie mojego męża czy klima jest w całym autobusie czy tylko u kierowcy (jak było często w Białym) mało nie spadł z wrażenia z krzesła. Tak czy inaczej za największą wadę władz Białegostoku nie tylko w temacie k. m. uważam butę i pyche co skutkuje pomiataniem mieszkańcami przez co są tacy, którzy mają tego miasta dość.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-16 18:56:10

    Ostatni chciałem przejechać 3 przystanki ,ale w żadnym sklepie nie był biletów 20 minutowych (zawziąłem się i obszedłem 3 sklepy) zapłaciłem 2,8 za 5 minut jazdy. I to ma być tanio?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-16 22:13:50

    Jezeli dla prezydenta i jego ekipy synonimem nowoczesnej komunikacji jest kupowanie nowych autobusow to znaczy ze w ogole nie" czuja" tematu.Chaslo klucz do tego ze jezdzi coraz mniej ludzi brzmi"czestotliwosc".Miasto wpadlo po prostu w znany problem ,malo psazerow obcinamy kursy itak dalej.Wiec ruch nalezy do miasta ,albo naprawde chce zeby ludzie korzystali z komunikacji albo udaje ze tego chce.Mysle ze obecna ekipa udaje,i niema zadneggo sensownego pomyslu a jedyny to szumne zapowiedzi kolejnych zakupow autobusow.A tu trzeba rewolucji na miare jaka wykonal chocby Olsztyn.Mysle ze na ta chwile w bialymstoku takich ludzi brak. Za te pieniadze za ktore sa budowane kosztowne ulice ,mozna bylo pojsc w tranport szynowy ale wybrano inaczej i jest jak jest.Szkoda!..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-07-16 23:06:51

    Jadąc z ulicy Dalekiej do centrum komunikacją miejską jest dłużej niż pieszo. Taka jest nasza komunikacja . Wozi nas dookoła. Wystarczyło zrobić przystanki na Dalekiej i Słonimskiej i tysiące ludzi zadowolonych. Dojazd do centrum byłby szybszy i tańszy. Mniejsze zatrucie środowiska i oszczędność czasu. Uparci urzędnicy wiedzą lepiej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-17 01:57:32

    "ruch nalezy do miasta ,albo naprawde chce zeby ludzie korzystali z komunikacji albo udaje ze tego chce.Mysle ze obecna ekipa udaje,i niema zadneggo sensownego pomyslu", "w bialymstoku takich ludzi brak", "Uparci urzędnicy wiedzą lepiej", "za największą wadę władz Białegostoku nie tylko w temacie k. m. uważam butę i pyche co skutkuje pomiataniem mieszkańcami przez co są tacy, którzy mają tego miasta dość" DOKŁADNIE! Tak jest ze wszystkimi tematami w Białymstoku. Prezydent i jego urzędnicy jak pany bawią się za nasze pieniądze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-07-17 09:58:02

    witam. najważniejsze to bilety i dostępność. kalkulując ile mam do przejechania autobusem a samochodem przy cenie biletu i paliwa, opłaca się jechać swoim autem lub nawet rowerem. trasy są niektóre źle zrobione, rozkład tylko na papierze bo kto z urzędników patrzy na ogrom świateł na trasie. Brak możliwości kupienia biletów czasowych w autobusie w kasowniku, brak biletomatów. Aby zmniejszyć koszty można zmienić rozkłady tylko na Święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok, Wielkanoc (auta jeżdżą puste, np. 22, 107). Komunikacja zawsze będzie niedochodowa dla miasta, bo kto utrzyma się z samych biletów, a i tak większość kosztów jest przerzuconych na spółki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama