Łomżyńscy policjanci w miniony weekend udowodnili, że mają nie tylko „nosa” do poszukiwanych, ale i sokoli wzrok. Podczas gdy jedni uciekinierzy stawiają na klasyczne kryjówki, pewien 46-latek z Nowogrodu postanowił sprawdzić granice wytrzymałości domowej hydrauliki. Finał tej historii był jednak daleki od planowanego „wypłynięcia” na wolność wraz z wodą w toalecie...
Akcja zaczęła się w piątkowy poranek, tuż po godzinie 6:00, gdy kryminalni zapukali do jednego z domów w Nowogrodzie. Mundurowi szukali 46-latka, który miał do odbycia karę 4 miesięcy więzienia za jazdę mimo cofniętych uprawnień. Na progu przywitała ich partnerka mężczyzny, która z kamienną twarzą zapewniła, że jej ukochany dzień wcześniej wyjechał do pracy za granicę. Policjanci nie dali jednak wiary tym zapewnieniom, zwłaszcza gdy z łazienki dobiegł ich podejrzany hałas.
Kiedy funkcjonariusze weszli do toalety, pomieszczenie wydawało się puste. Jednak po chwili ich wzrok przykuł nietypowy szczegół – tuż nad deską sedesową, z zabudowy spłuczki, wystawała... ludzka stopa. Po otwarciu maskownicy okazało się, że 46-latek wcisnął się w ciasną przestrzeń, licząc na to, że nikt nie wpadnie na trop „łazienkowego ducha”. Plan spalił na panewce, a mężczyzna prosto z zabudowy trafił do policyjnego aresztu.
„Specjalista od hydrauliki” nie był jedynym zatrzymanym w ostatnich dniach. W ręce mundurowych wpadł także 44-letni oszust, który za kratkami spędzi półtora roku, oraz 28-latek z gminy Śniadowo, skazany na 18 miesięcy za udział w bójce. Świąteczny bilans zamknął 24-letni rozbójnik zatrzymany w Wielkanocny poranek – on najbliższe 10 miesięcy spędzi w więziennej celi. Jak widać, przed sprawiedliwością nie ukryją ani kłamstwa bliskich, ani nawet spłuczka od toalety.
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze