Podlaska Kronika Towarzyska, czyli miejsce jedynie słusznych, prawdziwych, europejskich, a chwilami inkluzywnych wieści z życia podlaskich elit ma problem. Oto mieliśmy już pochwalić rządzącą Białymstokiem Koalicję zwaną Obywatelską, a tu nagle okazało się, że trzeba ją skrytykować… Albo jednak pochwalić… Trochę się pogubiliśmy…
To było tak: radni miejscy platformiani (inaczej koalicyjni) uchwalili, że na naszym lśniącym betonem Rynku Kościuszki nie będą mogli jeździć rowerzyści. Chwalimy to, bo już pisaliśmy, że rowerzyści nas denerwują, gdy przemykają przed naszym Passatem 1,9 TDI. Aż tu nagle ci sami radni i jeden z wiceprezydentów twierdzą, że nie ma takiego zakazu i nastąpił „błąd komunikacyjny” i cykliści mogą po Rynku jeździć. I że uchwalony przez nich regulamin, który brzmi: „Zakazuje się wjazdu na obszar wszelkich pojazdów z wyjątkiem pojazdów służb miejskich i komunalnych oraz wjazdów odbywających się za zgodą zarządcy terenu” wcale nie oznacza zakazu wjazdu rowerzystom.
Coś nam się wydaje, że w ciągu tygodnia ktoś ważny zadzwonił do osoby za ten regulamin odpowiedzialnej i wypowiedział kilka ciepłych słów o jego radosnej twórczości. Może nawet sam pan prezydent zainteresował się rządzonym przez siebie miastem? Efekt końcowy jest taki: no może i regulamin mówi, że nie można, ale można.
Ufff, udało się obronić minister Hennig-Kloskę i wice Dorożałę. W związku z tym każdy członek naszego zespołu zadeklarował wydzielenie jednego pokoju na miejsce gromadzenia butelek kaucyjnych, opakowań szklanych, plastikowych, metalowych, papierowych, zużytych baterii, starych ubrań, butów itp. Wszystko będzie posegregowane, spakowane do worków w odpowiednich kolorach i będzie czekało na wywózkę lub zwrot. Nasz kolektyw zobowiązał się też do codziennych wieczornych spacerów, których celem będzie zebranie jak największej ilości opakowań kaucyjnych. Zwycięzca w tej szlachetnej rywalizacji otrzyma nagrodę: bilet na diabelski młyn.
Jeszcze bardziej cieszy ocalenie wiceministra Dorożały. Na nic zdało się nawet ponad 6 tysięcy podpisów, które zebrali pisowcy od jego podlaskich ofiar, czyli branży drzewnej i leśnej. Dlaczego cieszy? Dlatego że nigdy nie spotkaliśmy na swej drodze prawdziwego komsomolca, który co prawda na niczym się nie zna, ale jest na tyle owładnięty ideologią, że święcie wierzy w to, co robi. Co prawda, on do naszych elit nie przynależy, ale szybko zmierza do zamiany Podlaskiego w skansen, a jego mieszkańców (czyli nas) w tubylców chodzących w łapciach. Tylko bobry z Ignatek się cieszą.
A propos sezonu wakacyjnego okazuje się, że niektórzy nie pamiętają, jakie kraje odwiedzili. Nie ma w tym nic dziwnego. Też mamy takiego znajomego, co był na all inclusiv w Turcji, ale nic nie pamięta. Podobno jednak tym razem nie chodzi o wakacje, a o wyjazd służbowy. Wrócimy jeszcze do tych zaników pamięci, bo po rozmowie z Karolem Halickim chętnych do jej odzyskania przybywa.
Bardzo nas zaniepokoiły uroczystości z okazji rocznicy wstąpienia do Unii Europejskiej, które odbyły się w Białymstoku. Nie licząc trzech strażników miejskich, którzy wciągali jedną flagę Unii na maszt, wzięło w nich udział dwóch oficjeli: wojewoda i wiceprezydent miasta. Nikt inny nie przyszedł. Ludzie! Co z wami?! To już nie wiecie, komu to wszystko zawdzięczacie? Ursuli nie kochacie? Europejskiego państwa nie chcecie?
Jak nie idzie, to nie idzie. Z cyklu: „czego nie będzie” tym razem o tym, że w Białymstoku nie będzie nowego żłobka, bo firma z Łomży nie dała rady i nie będzie przebudowanej fontanny na Plantach – tu skrewiła firma ze Starego Sącza. Fontanna to może jeszcze będzie, ale 17 milionów z KPO na żłobek poszło… Całe szczęście, że mamy pole golfowe.
Udało nam się zerknąć przez ramię pewnej Ważnej Osoby i zobaczyć ostatnie wyniki sondażowe z naszego województwa. Obiecaliśmy milczenie pod karą chłosty, więc możemy tylko krótko: pewnej partii z roślinką w logo w naszym regionie nie ma. Nie istnieje. Tak samo inna partia, która z nią wspólnie szła trzecią drogą. Jej nie ma jeszcze bardziej.
Jest dobrze. Będą pieniądze na remont opery – 43 miliony. Co prawda będą też ośrodki dla migrantów, ale tylko na początku, bo potem migranci mają się integrować z tubylcami, czyli z nami. Dostaną mieszkania, zasiłki, pieniądze, może nawet darmowe bilety do opery. Tak zdecydowali radni Koalicji, PSL i dwoje byłych pisowców, którzy przegłosowali wycofanie się z krytyki paktu migracyjnego i relokacji nielegalnych migrantów. My się oczywiście cieszymy, bo jesteśmy otwarci, inkluzywni, tolerancyjni i europejscy. I już zaczęliśmy szukać mieszkań na zamkniętych osiedlach i prywatnych szkół dla dzieci.
W naszym cotygodniowym kąciku modowym tym razem dominują następujące kolory: delikatna żółć z subtelną dużą niebieską kratą oraz biała koszula, czarna marynarka oraz takiż krawat. Niby mało w porównaniu z wcześniejszymi tygodniami, ale i tak nasze redakcyjne koleżanki żółć zalała z zazdrości. Liczymy, że po majowym weekendzie wydarzeń modowych będzie więcej. No chyba że jakiś majówkowy urlopik się zdarzył.
KAT
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze