To była precyzyjnie zaplanowana akcja trzech służb. Policjanci z Suwałk, funkcjonariusze KAS oraz Straży Granicznej zablokowali transport kontrabandy, który przemieszczał się drogą ekspresową S61. Dzięki sprawnej interwencji, tysiące paczek papierosów bez polskiej akcyzy nie trafią na czarny rynek, a młody kurier musi liczyć się z surowymi konsekwencjami.
Mundurowi posiadali konkretne ustalenia, z których wynikało, że trasą S61 w okolicach miejscowości Raczki może poruszać się pojazd wypełniony nielegalnym towarem. Gdy na horyzoncie pojawił się wytypowany Seat, funkcjonariusze natychmiast przystąpili do kontroli. Wcześniejsze rozpoznanie nie zawiodły funkcjonariuszy: już po otwarciu samochodu stało się jasne, że nie jest to zwykła podróż. Wewnątrz pojazdu mundurowi znaleźli i zabezpieczyli łącznie 70 tysięcy sztuk papierosów (3500 paczek), które nie posiadały polskich znaków skarbowych akcyzy. Towar szczelnie wypełniał dostępną przestrzeń, a jego zapach był wyczuwalny niemal natychmiast po uchyleniu drzwi.
Skala zabezpieczonej kontrabandy robi wrażenie, zwłaszcza gdy przeliczy się ją na straty, jakie mógł ponieść budżet państwa. Według wstępnych wyliczeń ekspertów z Krajowej Administracji Skarbowej, gdyby te papierosy trafiły do nielegalnej sprzedaży, straty z tytułu niezapłaconych podatków wyniosłyby ponad 120 tysięcy złotych. To potężny cios w szarą strefę działającą na pograniczu.
Za kierownicą Seata siedział 19-letni mieszkaniec Suwałk. Młody mężczyzna został zatrzymany, a nielegalny towar trafił do magazynów zabezpieczonych. Teraz nastolatek za posiadanie i przewożenie kontrabandy odpowie przed sądem. Grozi mu wysoka grzywna, a w skrajnym przypadku nawet kara pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy sprawdzają, skąd pochodziły papierosy i gdzie docelowo miały zostać sprzedane.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze