Na początku lutego kalendarz potrafi zaskoczyć nietypowym połączeniem świąt: Wśród nich szczególną uwagę zwracają Dzień Pozytywnego Myślenia oraz Dzień Naleśnika – dwa wydarzenia, które pozornie niewiele mają ze sobą wspólnego, a jednak łączy je więcej, niż mogłoby się wydawać. Oba zachęcają do zatrzymania się na chwilę, poprawy nastroju i czerpania radości z prostych przyjemności.
2 lutego świętują Światowy Dzień Mokradeł, Dzień Handlowca, Dzień Świstaka ,
Dzień Niedźwiedzia, Światowy Dzień Życia Konsekrowanego, Dzień Pozytywnego
Myślenia, Dzień Naleśnika. Z tego nawału wybraliśmy dwa.
Dzień Pozytywnego Myślenia to okazja do refleksji nad tym, jak wielki wpływ na nasze życie
ma nastawienie psychiczne. Psychologowie od lat podkreślają, że pozytywne myślenie nie
oznacza ignorowania problemów, lecz umiejętność dostrzegania rozwiązań i nadziei nawet w
trudnych sytuacjach. Optymizm sprzyja lepszemu samopoczuciu, obniża poziom stresu i pomaga budować zdrowsze relacje z innymi ludźmi.
W dobie szybkiego tempa życia i nadmiaru negatywnych informacji takie święto staje się
szczególnie potrzebne. To dobry moment, aby przypomnieć sobie, jak ważne są drobne gesty
życzliwości, uśmiech czy chwila wdzięczności za to, co już posiadamy. Czasem wystarczy zmiana perspektywy, by zwyczajny dzień stał się bardziej pogodny.
Zupełnie inny, lecz równie przyjemny charakter ma Dzień Naleśnika. To święto, które kojarzy
się z domowym ciepłem, zapachem smażonego ciasta i wspólnym spędzaniem czasu przy
stole. Naleśniki są jedną z najbardziej uniwersalnych potraw na świecie – występują w niemal
każdej kuchni, w wersji słodkiej lub wytrawnej, cienkiej lub puszystej.
Historia naleśników sięga starożytności, a ich popularność wynika z prostoty składników i
łatwości przygotowania. W wielu krajach Dzień Naleśnika wiąże się z tradycją
wykorzystywania zapasów jajek, mleka i mąki przed okresem postu. Dziś jednak to przede
wszystkim pretekst do kulinarnych eksperymentów i chwili przyjemności bez wyrzutów
sumienia.
Choć jedno ze świąt dotyczy sfery psychicznej, a drugie kulinarnej, łączy je wspólny cel:
poprawa nastroju. Trudno bowiem o lepszy sposób na pozytywne myślenie niż filiżanka herbaty i talerz ulubionych naleśników. Jedzenie, szczególnie to kojarzące się z domem i dzieciństwem, często wywołuje dobre emocje i pomaga się wyciszyć. Połączenie tych dwóch dni przypomina, że dbanie o dobre samopoczucie nie musi być skomplikowane. Czasem wystarczy świadomie pozwolić sobie na chwilę przyjemności, rozmowę z bliskimi czy zrobienie czegoś tylko dla siebie. To właśnie z takich drobnych momentów buduje się pozytywne nastawienie do życia.
Dzień Pozytywnego Myślenia i Dzień Naleśnika pokazują, że nawet niepozorne święta mogą nieść ze sobą ważne przesłanie. Zachęcają do zwolnienia tempa, zadbania o własny komfort psychiczny i czerpania radości z codziennych drobiazgów. W środku zimy, gdy dni są krótkie i często brakuje energii, takie połączenie optymizmu i kulinarnej przyjemności może okazać się najlepszym przepisem na poprawę humoru. Manifestujmy pozytywne myślenie, a ono samo do nas przyjdzie.
DOWCIP:
W izolatce rozlega się dzwonek telefonu komórkowego. Pacjent podnosi się z łóżka i odbiera
telefon.
– Czy pan Fąfara?
– Tak.
– Mówi ordynator oddziału zakaźnego. Mam już wyniki pańskich badań. Jest pan chory na
błonicę, boreliozę, brucelozę, cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, ospę
wietrzną, gruźlicę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, chlamydiozę, krztusiec, promienicę,
pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i
AIDS.
– O Boże! Ale chyba będziecie mnie leczyć?
– Tak, oczywiście, będziemy. Mamy dla pana specjalną dietę naleśnikową.
– Ta dieta mi pomoże?
– Nie mam pojęcia. Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod drzwiami.
RD
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze