Reklama

Kiedy pocałunek spotyka medycynę naukową – 24 lutego w rytmie uczuć i faktów

Każdego roku, kiedy luty zaczyna powoli wypuszczać ze swoich armat chłód zimy, zbliża się dzień, który łączy coś niezwykle ludzkiego – bliskość, czułość i spontaniczne gesty – z tym, co naukowe, systematyczne i oparte na badaniach. 24 lutego to nie tylko kolejna data w kalendarzu, ale okazja do celebrowania dwojakiego fenomenu: Dnia niespodziewanego całusa oraz Międzynarodowego Dnia EBM „Evidence-Based Medicine” warto więc zatrzymać się i zastanowić nad znaczeniem obu.

Całus – mały gest, wielka historia

Święto rzucone niemal z przymrużeniem oka, Dzień niespodziewanego całusa, obchodzone jest właśnie 24 lutego i zachęca, by obdarować najbliższą osobę pocałunkiem zupełnie niespodziewanym – takim, który może rozświetlić dzień i wywołać uśmiech. To niewinny, radosny pretekst, by przypomnieć sobie o sile bliskości i emocjonalnej ekspresji. 

Choć może się wydawać, że te święto to współczesny wymysł, pocałunek – jako wyraz uczuć – ma bardzo długą historię. Już w starożytnym Rzymie pocałunki pełniły różne funkcje: od symboli zgody i pojednania po elementy rytuałów religijnych. W sylwestrową noc wierzono, że pocałunek o północy przynosi szczęście w nadchodzącym roku, co może być jednym z najstarszych śladów rytualnego przyjmowania całusów jako oznaki pomyślności i nadziei. 

Reklama

Również w innych kulturach pocałunek odgrywał specyficzne role – na przykład pocałunek dłoni jako forma powitania był uważany za wyraz szacunku i dżentelmeńskiej etykiety, choć dziś taki zwyczaj uchodzi za archaiczny. 

Co ciekawe, choć Dzień niespodziewanego całusa nie ma tak bogatej tradycji jak inne święta romantyczne (np. Walentynki czy Międzynarodowy Dzień Pocałunku 6 lipca), jego przesłanie jest uniwersalne: nie bójmy się niespodziewanych gestów dobroci, bo nawet drobny pocałunek może być początkiem czegoś pięknego. 

Reklama

EBM – nauka lecząca przez dowody

Międzynarodowy Dzień EBM, bo to święto wypada również tego dnia, skierowane jest do środowiska medycznego i wszystkich, którzy interesują się tym, jak medycyna powinna opierać się na solidnych dowodach naukowych. 

Termin Evidence-Based Medicine pojawił się na początku lat 90. XX wieku i jest przypisywany kanadyjskiemu profesorowi medycyny i epidemiologii klinicznej Gordonowi Guyattowi, który po raz pierwszy użył go w kontekście nauczania przyszłych lekarzy. Jego celem było pokazanie, że decyzje medyczne nie powinny opierać się jedynie na intuicji czy tradycyjnym autorytecie, ale na najrzetelniejszych dostępnych danych badań naukowych. 

Reklama

W praktyce EBM oznacza połączenie trzech elementów:

- najlepszych dostępnych dowodów naukowych – czyli wyników rzetelnych badań klinicznych,

- doświadczenia i umiejętności lekarza,

- indywidualnych wartości i oczekiwań pacjenta.

To podejście zmieniło oblicze współczesnej opieki zdrowotnej, wpływając na sposób diagnozowania, leczenia, a nawet tworzenia wytycznych klinicznych. 

Historia EBM sięga nie tylko pierwszego użycia terminu, ale również wcześniejszych prób uczynienia medycyny bardziej naukową – wszystko po to, by poprawić jakość leczenia i zminimalizować błędy wynikające z niepotwierdzonych praktyk. 

Reklama

Fascynujące połączenia ludzkiego i naukowego

Na pierwszy rzut oka święto spontanicznych pocałunków i dzień poświęcony medycynie opartej na dowodach to zupełne przeciwieństwa. Jedno promuje ciepłe relacje międzyludzkie, drugie – rygor, metodologię i naukowy sceptycyzm. Jednak oba mają wspólny rdzeń: zrozumienie drugiego człowieka. Pierwsze celebruje emocje i więzi, drugie – zdrowie, dobro pacjenta i decyzje, które mają realny wpływ na życie.

Można więc spojrzeć na 24 lutego jako na dzień, który łączy serce z umysłem: gesty, które budują relacje międzyludzkie, oraz procesy, które ratują życie, oba oparte na trosce i uwadze skierowanej ku drugiemu człowiekowi.

Reklama

DOWCIP: 

Na ławce siedzi para zakochanych. Chłopak czule mówi do dziewczyny:
– Boli mnie oczko!
Gdy go pocałowała, on mówi:
– Bolą mnie usta!
Ona znów go pocałowała. W tej chwili siedzący na sąsiedniej ławce dziadek pyta:
– A hemoroidy też pani leczy?

RD

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama

Najnowsze