Reklama

Okup za wolność w Stawiskach. Kierowca wykupił się policji od odsiadki

Kontrola drogowa, która podczas rutynowego sprawdzania dokumentów zamieniła się w ekspresowe zatrzymanie poszukiwanego kierowcy? I zakończona wykupieniem się z policyjnego "jasyru.I to wszystko oficjalnie, jawnie? Ależ tak! W roli głównej wystąpił 47-letni kierowca Scanii, policjanci z kolneńskiej drogówki oraz widmo 15-dniowych wakacji za kratami, których białostoczanin desperacko chciał uniknąć.

 

Scania, Stawiski i „niespodzianka” w systemie

Wszystko zaczęło się na jednej z ulic w Stawiskach, gdzie mundurowi postanowili zatrzymać do kontroli potężną Scanię. Kierowca, zapewne licząc na szybkie sprawdzenie świateł i tacho, podał dokumenty z uśmiechem. Ten jednak szybko znikł, gdy funkcjonariusze „wstukali” jego dane do policyjnej bazy.

Okazało się, że 47-latek jest postacią dobrze znaną, choć może niekoniecznie cenioną, przez Sąd Rejonowy w Kolnie. Powód? Uporczywe omijanie szerokim łukiem Urzędu Skarbowego. Mężczyzna najwyraźniej uznał, że podatki to jedynie opcjonalna sugestia, co skutkowało zasądzoną grzywną. Ponieważ pieniądze na konto sądu nie wpłynęły, Temida straciła cierpliwość i zamieniła karę finansową na 15 dni bezpłatnego zakwaterowania w areszcie.

Reklama

Wolność ma swoją cenę – i to płatną od ręki

Sytuacja stała się podbramkowa. Przed kierowcą zarysowała się perspektywa porzucenia kabiny ciężarówki na rzecz niezbyt luksusowej celi. W tym momencie nastąpił jednak zwrot akcji godny najlepszych filmów o negocjacjach. 47-latek, choć twierdził, że o żadnym poszukiwaniu „nie miał zielonego pojęcia”, błyskawicznie odnalazł w sobie motywację do uregulowania długów wobec państwa.

W myśl zasady, że „pieniądz otwiera wszystkie drzwi” (a w tym przypadku zapobiega ich zatrzaśnięciu), mężczyzna postanowił dokonać swoistego wykupu z policyjnego jasyru. Wykorzystał możliwość, jaką dają przepisy – opłacił zaległą grzywnę w trakcie wykonywanych czynności. Dzięki temu „magicznie” zniknęła podstawa do jego zatrzymania, a widmo 15 dni odsiadki rozwiało się szybciej niż dym z rury wydechowej jego Scanii.

Reklama

Podatki płacić trzeba, albo... mieć gruby portfel przy kontroli

Cała historia skończyła się dla mieszkańca Białegostoku „happy endem” – o ile za taki można uznać nagłe uszczuplenie konta o kwotę grzywny. Po dopełnieniu formalności i okazaniu dowodu wpłaty, mundurowi nie mieli innego wyjścia, jak tylko życzyć mu szerokiej drogi.

Policjanci z Kolna przypominają jednak z przymrużeniem oka: policyjny radiowóz to nie mobilny punkt rozliczeń z fiskusem, a sprawdzanie swojej skrzynki pocztowej (szczególnie tej z pismami z sądu) może zaoszczędzić sporo stresu podczas podróży. Tym razem skończyło się na strachu i szybkim przelewie, ale następny „zapominalski” może nie mieć tyle szczęścia – lub gotówki pod ręką.

Reklama

Jeśli Twój pojazd ma więcej koni mechanicznych niż masz nieopłaconych składek w urzędzie, to policyjna kontrola w Stawiskach może Twoim ostatnim przystankiem przed dłuższą przerwą w życiorysie.

AR

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/03/2026 17:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości