Reklama

Przed meczem Jagiellonia - Lech Poznań. Adrian Siemieniec: Presja nas nie przytłacza!

W wielkosobotni wieczór - o godzinie 20.15 - Chorten Arena będzie w centrum uwagi piłkarskiej Polski. Starcie Jagiellonii Białystok z Lechem Poznań to pojedynek dwóch ostatnich mistrzów kraju, a jednocześnie walka o fotel lidera i mecz, który elektryzuje nie tylko Podlasie, ale i całą Polskę. Podczas przedmeczowej konferencji prasowej trener Adrian Siemieniec oraz napastnik Afimico Pululu wysłali jasny sygnał: Jaga wraca do „ustawień fabrycznych” i nie zamierza pękać przed faworyzowanym Kolejorzem.

Wracamy do jagiellońskiej tożsamości i ustawień fabrycznych

Przerwa reprezentacyjna dla ekipy z Białegostoku była czasem nie tylko na lizanie ran po bolesnej marcowej zadyszce. Trener Adrian Siemieniec nie ukrywa, że ostatnie dwa tygodnie poświęcił na powrót do tego, co w Jagiellonii najważniejsze – powrotu do ofensywnego polotu i odwagi, którą Jagiellonia zachwycała kibiców w całym kraju. Choć marcowe mecze i wpadki bolą to szkoleniowiec patrzy w przyszłość z ogromnym optymizmem.

Mam nadzieję, że zespół wrócił do ustawień fabrycznych. Przez ostatni okres drużyna dała mi dużo entuzjazmu, ale były już sytuacje, gdy w tygodniu treningowym to czułem, a w meczu wyglądało to inaczej. Dlatego moje słowa teraz nie mają większego znaczenia. Kluczowe jest to, co pokażemy jutro – podkreślał Siemieniec.

Reklama

Szkoleniowiec zaznaczył, że wykorzystał czas bez meczów na powrót do fundamentów, które przez natłok spotkań w europejskich pucharach nieco się zatarły.

Presja? To czysta radość z wielkiego meczu

Eksperci oceniający szanse obu zespołów w sobotnim meczu wskazu, że to Jagiellonia jest „pod ścianą”, tracąc trzy punkty do lidera z Poznania. Jednak w obozie Żółto-Czerwonych słowo „presja” wydaje się nie istnieć. Adrian Siemieniec, pytany o ciężar gatunkowy sobotniego starcia, przywołał anegdotę o trenerze Johnie Carverze, który grał o 120 milionów funtów w Premier League.

Reklama

Z taką skalą porównania trudno, by w Ekstraklasie coś przytłoczyło. Nie patrzę na to przez pryzmat presji, lecz szczęścia z bycia w takim momencie, że jutro, w sobotę o 20:15, mamy mecz przy pełnych trybunach dwóch ostatnich mistrzów Polski, bardzo jakościowych drużyn, które w tym sezonie zdobywały doświadczenie w Europie, preferując ofensywny i widowiskowy futbol. Mecz, którego stawką jest pozycja lidera. To super chwila, która ma pokazywać moment i po prostu cieszę się na ten mecz – mówił z uśmiechem trener Dumy Podlasia.

Afimico Pululu: „Jestem gotowy na 100 procent”

Świetne wiadomości płyną od jednego z liderów ofensywy. Afimico Pululu, który w ostatnich tygodniach zmagał się z problemami zdrowotnymi, ogłosił pełną gotowość do gry. Napastnik podkreślił, że drużyna doskonale wie, co poszło nie tak w starciu z Wisłą Płock i wyciągnęła wnioski, które mają zaprocentować w hicie z Lechem.

Reklama

Miałem problemy zdrowotne przez kilka tygodni, ale udało mi się wyleczyć i jestem już gotowy na 100 procent. Tylko od decyzji trenera zależy, czy zacznę ten mecz w jedenastce, czy na ławce rezerwowych. Oczekuję, że jutro rozpoczniemy mecz tak, jak umiemy to robić. Grając w piłkę, z pressingiem, determinacją, pasją i charakterem. Trzeba zostawić serce na murawie, by wygrać – deklarował Pululu.

Sytuacja kadrowa: Wyścig z czasem i dynamiczne powroty

Mimo optymizmu, sytuacja kadrowa Jagiellonii wciąż jest tematem „płynnym”. Adrian Siemieniec przyznał, że niektórzy zawodnicy mogą zostać rzuceni na głęboką wodę prosto po rehabilitacji. Najważniejszą wiadomością jest fakt, że wszyscy reprezentanci wrócili ze zgrupowań zdrowi, co daje trenerowi większe pole manewru w formacji defensywnej i pomocy.

Reklama

Sytuacja kadrowa jest płynna. Jeżeli chodzi o całość kadry, jest to naprawdę sytuacja dynamiczna i się poprawia. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało jutro wieczorem. Może być taka sytuacja, że niektórzy wystąpią w pierwszym składzie po okresie powrotu do zdrowia, a nie treningowym, ale zdajemy sobie sprawę, jaki jest mecz przed nami i że jakość indywidualna w nich też jest kluczowa. To spotkania dla piłkarzy o dużym statusie – tłumaczył szkoleniowiec, dodając jednocześnie, że powrót Andy’ego Pelmarda wciąż stoi pod znakiem zapytania.

Tabela to tylko tło, liczy się postęp

Choć wiele kibiców patrzy przede wszystkim na układ punktów w Ekstraklasie to Adrian Siemieniec konsekwentnie odcina się od matematycznych kalkulacji. Dla niego zwycięstwa są jedynie wypadkową rozwoju, a nie celem samym w sobie, który miałby paraliżować nogi jego piłkarzy.

Reklama

Nie patrzę na żaden mecz przez pryzmat tabeli. Na pewnym etapie wszyscy za dużo mówiliśmy o tym, że mamy wygrać, bo tabela, a za mało o tym, żeby zagrać tak, by to zrobić. Chcę cieszyć się z momentu, okazji, że wszystko jest dalej przed nami. Chciałbym zobaczyć drużynę, która wyjdzie z odwagą, pasją, polotem i wygra po bardzo dobrym meczu z bardzo trudnym przeciwnikiem. Patrzę przez pryzmat postępu, a nie tylko tego, by wygrać mecz. Zwycięstwa są wypadkową tego, czy idziesz do przodu – podkreślał trener białostoczan.

Młoda krew i reprezentacyjne powody do dumy

W cieniu przygotowań do hitu z Lechem, w Białymstoku świętowano debiut Oskara Pietuszewskiego w dorosłej reprezentacji. To kolejny dowód na to, że strategia stawiania na młodych w Jagiellonii przynosi wymierne efekty. Siemieniec wspomniał również o Zalewskim, który coraz śmielej puka do pierwszego składu, udowadniając, że wiek w jego zespole nie ma znaczenia. Dodał jednak, że nie ma dla niego znaczenia ile lat ma jego piłkarze: interesuje go jego gotowość do spełnienia roli w drużynie, potencjał i to jak może pomóc Jagiellonii w odniesieniu sukcesu. 

Reklama

Z taką dawką pewności siebie i entuzjazmu Jagiellonia przystępuje do walki o odzyskanie prymatu w lidze. Pełne trybuny, głodni gry liderzy i trener, który zamiast presji czuje „szczęście z bycia w takim momencie” – to przepis na sobotni wieczór, który może przejść do historii podlaskiego klubu. Początek wielkiego widowiska na Chorten Arenie już w Wielką Sobotę o 20.15. Bądźcie tam z nami!

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/04/2026 07:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości