To jeden z nieudanych przypadków transferowych w historii transferów żółto-czerwonych w ostatnich latach. AZ Jackson, który został sprowadzony latem 2025 roku do Białegostoku kompletnie nie potrafił odnaleźć rytmu w Jagiellonii. Wypożyczony w styczniu za ocean przeszedł metamorfozę w MLS. W Vancouver Whitecaps Aziel wyrasta na jedną z kluczowych postaci ofensywy. Czy Jagiellonia wyjdzie na swoje na interesie ze ściągnięciem Jacksona?
Ostatni weekend przyniósł kolejne potwierdzenie doskonałej dyspozycji 24-latka. Vancouver Whitecaps rozbiło na wyjeździe Portland Timbers aż 4:1, a Jackson był jednym z głównych architektów tego zwycięstwa. Amerykanin spędził na boisku 69 minut i to on wypracował kluczową bramkę na 3:0.
Akcja była pokazem tego, czego kibice w Białymstoku oczekiwali, a czego nie oglądali, gdy Jackson reprezentował barwy Jagi: pewność siebie, drybling i precyzja. W meczu MLS Jackson ruszył lewym skrzydłem, z łatwością ograł rywala i wyłożył podanie Sebastianowi Berhalterowi, który dopełnił formalności. To była asysta, która pokazała, że Jackson w MLS czuje się jak ryba w wodzie.
Porównanie liczb Jacksona z Polski i Kanady budzi zadumę kibiców Jagi. W Białymstoku 24-latek wystąpił w 11 spotkaniach, ale uzbierał w nich zaledwie 182 minuty, notując jedną asystę. W Vancouver, w zaledwie pięciu meczach, dał drużynie imponujące cyfry niemal w każdym występie: zdobył bramkę przeciwko Real Salt Lake, asystował w meczu z Toronto FC i teraz powtórzył to w Portland, dodatkowo wywalczając wcześniej rzut karny.
Jackson w Kanadzie nie tylko gra więcej, ale także gra odważniej. W lidze MLS, która oparta jest na szybkości i pojedynkach jeden na jeden, Aziel czuje znacznie mniejszy nacisk taktyczny niż w Polsce, co pozwala mu na częstsze prezentowanie swoich technicznych atutów.
Obecna umowa wypożyczenia obowiązuje do końca czerwca 2026 roku, jednak Vancouver Whitecaps posiada opcję definitywnego wykupu pomocnika. Patrząc na to, jak szybko Jackson zaadaptował się w nowym otoczeniu, wydaje się niemal pewne, że klub z MLS skorzysta z tej klauzuli.
Dla Jagiellonii to scenariusz idealny. Choć sportowo Jackson w Białymstoku „nie odpalił”, to finansowo klub może wyjść na zero lub nawet z zyskiem, jeśli Amerykanin utrzyma tempo i Vancouver wpłaci kwotę odstępnego. W kuluarach mówi się, że żółto-czerwoni monitorują sytuację licząc na to, że świetne występy za oceanem zamienią się w twardą walutę na letnie wzmocnienie, kiedy kanadyjski klub zdecyduje się go wykupić.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze