Reklama

Bitwa nad Bałtykiem i ligowy sprint. Czy Żubry wykorzystają szpital w Kołobrzegu?

Koszykarze Żubrów Abakus Okna Białystok są w jednej z najdłuższych i najważniejszych wypraw w tym sezonie. W sobotę o godzinie 15.00 nasi zawodnicy wybiegną na parkiet hali Milenium w Kołobrzegu. Starcie z tamtejszą Kotwicą Port Morski to nie tylko walka o ligowe punkty, ale początek morderczego sprintu, jaki zafundowały klubom władze PZKosz. W tle mamy walkę o play-offy, kontuzje rywali i wielkie zmiany w kalendarzu, które sprawią, że marzec będzie dla białostoczan miesiącem prawdy. Żubry od piątku są nad morzem i szykują się do decydującego starcia!

Szpital w Kołobrzegu: Szansa, której nie wolno zmarnować

Kotwica Kołobrzeg to marka, która w pierwszej lidze zawsze budzi respekt, zwłaszcza gdy gra u siebie. Jednak tym razem Czarodzieje z Wydm przystępują do meczu mocno poturbowani. Jak donoszą lokalne media, zespół trenera gospodarzy zmaga się z ogromną plagą kontuzji. W sobotnim meczu prawdopodobnie nie wystąpią kluczowe ogniwa: Ramon Nelson, Szymon Długosz oraz Mikołaj Kurpisz. Co więcej, Damian Pieloch jest świeżo po operacji i jego powrót to kwestia tygodni.

Dla białostockich Żubrów to sytuacja idealna, by pokusić się o niespodziankę na trudnym terenie. Kotwica, mimo ambitnej postawy w ostatnim meczu z liderem z Bydgoszczy (nieznaczna porażka), ma bardzo ograniczone możliwości rotacji. Zmęczenie podstawowych graczy gospodarzy może być kluczem do sukcesu podopiecznych trenera Żubrów. Jeśli białostoczanie narzucą szybkie tempo i agresywną defensywę, zdziesiątkowana Kotwica może po prostu nie wytrzymać tego fizycznie.

Reklama

Analiza szans: Gdzie Żubry mogą szukać przewagi?

Patrząc na statystyki obu zespołów, widać wyraźnie, gdzie leżą atuty i słabości obu ekip. Kotwica zdobywa średnio 78.9 pkt na mecz przy solidnej defensywie (76.9 pkt straconych). Żubry z kolei rzucają niewiele mniej (76.4 pkt), ale ich największą bolączką jest obrona – średnio 88.7 straconych punktów to wynik, który w starciu z tak doświadczonym rywalem musi ulec poprawie.

Gdzie szukać optymizmu? Żubry potrafią walczyć na tablicach. Średnia 12.6 zbiórek w ataku na mecz (przy 11.3 Kotwicy) pokazuje, że białostoczanie potrafią wywalczyć sobie „drugie szanse”. Przy braku rosłego Długosza w składzie gospodarzy, nasi podkoszowi powinni zdominować strefę podkoszową. Kluczem będzie jednak powstrzymanie rzutów z dystansu – rywale trafiają przeciwko Żubrom aż 34.6% trójek. Jeśli białostoccy obrońcy zdołają uszczelnić obwód, szanse na wywiezienie zwycięstwa z Kołobrzegu drastycznie wzrosną.

Reklama

Sprint zamiast maratonu: Co zmienia decyzja PZKosz?

Warto zaznaczyć, że mecz w Kołobrzegu odbywa się w cieniu wielkich zmian organizacyjnych. Prezes PZKosz, Grzegorz Bachański, ogłosił właśnie nowy scenariusz zakończenia rozgrywek. Powodem są Mistrzostwa Świata w Warszawie, które mają być priorytetem dla całego środowiska. Aby kadra miała czas na przygotowania, a finały 1. ligi nie kolidowały z turniejem, terminarz został drastycznie skrócony.

W skrócie PZKosz zadecydował, że ostatnia kolejka rundy zasadniczej została przesunięta z 25 kwietnia na 25 marca (środa). Kolejka nr 33 zostanie rozegrana już 15 kwietnia, a faza play-off rusza z kopyta 18 kwietnia.

Reklama

Białostoczanie muszą więc przygotować się na grę w „ekspresowym tempie”. Każda porażka w tym momencie sezonu waży podwójnie, bo czasu na odrabianie strat w tabeli po prostu nie będzie. To już nie jest maraton – to sprint, w którym liczy się każda minuta na parkiecie i każda celna „trójka”. To samo dotyczy ewentualnych urazów: nawet drobna kontuzja wyłącza graczy niemal do końca ekspresowych rozgrywek.

Dlaczego ten mecz jest kluczowy dla Białegostoku?

Jako beniaminek Bank Pekao 1. Ligi, Żubry Abakus Okna Białystok wciąż walczą o ugruntowanie swojej pozycji na zapleczu Ekstraklasy. Każdy punkt zdobyty z takim rywalem jak Kotwica to ogromny krok w stronę bezpiecznego utrzymania, a może i walki o coś więcej. Wygrana nad Bałtykiem dałaby zespołowi ogromny impuls pewności siebie przed nadchodzącą serią meczów co trzy dni.

Reklama

Białostoczanie pokazali już w tym sezonie charakter, ale mecz w Kołobrzegu będzie testem dojrzałości. Czy uda się wykorzystać problemy kadrowe rywala? Czy Żubry wytrzymają presję skróconego sezonu? Odpowiedź poznamy już w sobotę. Jedno jest pewne: w hali Milenium będą leciały iskry.

 

PS

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama

Najnowsze