W samo południe ma nad województwo podlaskie nadciągnąć potężna chmura deszczowa, a później kolejne. Padać ma bez przerwy aż do poniedziałku, 3 maja, do wczesnych godzin porannych. W związku z tym, pojawiło się ostrzeżenie odnośnie dużych opadów deszczu.
Choć wiosna w tym roku nas nie rozpieszcza i większość wiosennych dni upływa pod znakiem zachmurzenia oraz chłodu, deszczu mamy stosunkowo niewiele. Ziemia jest wysuszona i przydałoby się jej trochę deszczówki. I deszczówka się pojawi. Można powiedzieć, że sporo, albo i w nadmiarze. W województwie podlaskim jednak nie będzie aż tak dużych opadów, jakie przejdą przez Polskę w centralnym pasie. Większych opadów w naszym regionie można spodziewać się tylko w południowej części, a im dalej na północ, tym opady powinny być mniejsze.
Jednak nie na tyle będą mniejsze, aby planować wycieczki na świeżym powietrzu, grilla, czy nawet jazdę rowerem. Ma solidnie popadać do tego stopnia, że Centrum Zarządzania Kryzysowego wydało komunikat ostrzegawczy pierwszego stopnia. Miejscami może spaść nawet do 50 mm deszczówki. Opadom ma towarzyszyć silny wiatr z kierunku północnego, więc zdecydowanie chłodny.
„Ważność: Od godz. 12:00 dnia 02.05.2021 r. do godz. 04:00 dnia 03.05.2021 r. Prawdopodobieństwo: 80%. Przebieg: Prognozowane są opady deszczu o natężeniu umiarkowanym, okresami silnym. Całkowita suma opadów od 20 mm do 40 mm, miejscami do 50 mm” – czytamy w komunikacie Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Podlaskiego.
Padać ma także w poniedziałek, choć już wtedy ma miejscami przebijać się trochę słońca. Ale nadal będzie chłodno, w okolicach tylko 10 stopni Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia. Podobnie będzie we wtorek, a w środę znów solidnie ma popadać deszcz. Będzie już jednak trochę cieplej. A później znów zrobi się chłodniej i kolejny weekend raczej też zapowiada się deszczowo i chłodno. Cieplej w naszym regionie ma się zrobić na kilka dni dopiero po 10 maja.
Z uwagi na intensywne opady deszczu przez całą niedzielę i część poniedziałku, lepiej sprawdzić, czy nasze piwnice i garaże są bezpieczne, czy nie dostanie się do nich woda. Szczególnie w Białymstoku od kilku lat dochodzi do zalań i podtopień w czasie intensywnych opadów deszczu, co wynika wprost z zabetonowywania miasta i ograniczaniem ilości terenów zielonych, drzew czy trawników.
(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze