Funkcjonariusze Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białymstoku przeprowadzili kontrolę drogową na trasie ekspresowej S61 w rejonie Łomży. Do zatrzymania wytypowano pojazd z lawetą należący do ukraińskiej firmy transportowej.
Podczas sprawdzania okazało się, że samochód o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony poruszał się po płatnym odcinku drogi bez wniesienia wymaganej opłaty w systemie e-TOLL. Jak ustalili funkcjonariusze, nie była to sytuacja incydentalna.
Zebrane dane wykazały, że przewoźnik w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy aż 48 razy naruszył obowiązek opłacania przejazdów drogami objętymi elektronicznym systemem poboru opłat.
W związku z licznymi uchybieniami od firmy pobrano kaucję w wysokości 72 tys. zł, która ma zostać zaliczona na poczet przyszłej kary administracyjnej.
Sprawą zajmuje się obecnie Główny Inspektorat Transportu Drogowego, który będzie prowadził dalsze postępowanie.
Elektroniczna opłata drogowa w Polsce jest obowiązkowa nie tylko dla krajowych firm transportowych, ale również dla przewoźników zagranicznych. Dotyczy ona pojazdów oraz zespołów pojazdów o masie powyżej 3,5 tony, a także autobusów - niezależnie od ich masy całkowitej.
(PW)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze