Niedzielny poranek, 1 lutego był spokojny na drogach stolicy Podlasia. Choć ferie zimowe dobiegają końca i ruch na trasach wylotowych gęstnieje, to do najbardziej spektakularnego zdarzenia doszło rankien w samym sercu Białegostoku. Udział w nim wzięło auto z dyplomatycznymi tablicami rejestracyjnymi oraz policyjny radiowóz.
Około godziny 6:30 na rondzie u zbiegu ulic Poleskiej i Jurowieckiej doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Samochód należący do korpusu dyplomatycznego Białorusi nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i uderzył w pojazd podlaskiej policji. Siła uderzenia była na tyle duża, że jedna z policjantek została przewieziona do szpitala na badania.
W mieście zaczęły krążyć plotki o rzekomej ucieczce kierowcy czy jeździe pod wpływem alkoholu białoruskiego konsula. Służby jednak stanowczo ucinają te spekulacje.
– Kierowcy byli trzeźwi, nie było mowy o żadnej ucieczce – podaje podlaska policja.
Ostatecznie funkcjonariuszka opuściła szpital, a zdarzenie zakwalifikowano jedynie jako kolizję. Kierowca z dyplomatycznymi tablicami został pouczony.
Dzisiejszy dzień to czas masowych powrotów z zimowego wypoczynku, co widać na głównych arteriach regionu. Jeśli planujecie trasę Białystok – Augustów, przygotujcie się na częstsze kontrole. Zwiększona liczba nieoznakowanych radiowozów to nie przypadek, a element zaplanowanych działań drogówki.
Od północy w całym województwie odnotowano 5 kolizji. Mimo trudnych warunków zimowych, wszystkie drogi są obecnie przejezdne i nie ma większych utrudnień w ruchu.
Służby drogowe ostrzegają jednak przed innym, typowo podlaskim zagrożeniem. Mróz i zalegający śnieg wypychają dzikie zwierzęta w stronę szos. Wczoraj na trasie Białystok – Grajewo kierowcy musieli hamować przed łosiami, a na drodze z Krynek do stolicy regionu zaobserwowano żubry.
Przy obecnej aurze i śliskiej nawierzchni, spotkanie z tak potężnym zwierzęciem może skończyć się tragicznie. Noga z gazu!
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze