Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Droga dojazdowa do mieszkań budynku komunalnego jest zniszczona (zalana olejem), a miał być tam zakaz parkowania, parking zewnętrzny przy budynku jest zajęty w 15% a kierowcy samochodów próbujący wyjechać z zakorkowanej drogi spalinami zanieczyszczają tern i niszczą zieleń. Płot jest jedyną szansą uratowania szpaleru krzewów który ponownie posadzili mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej 100 A pracując społecznie. Szkoda że jest tak mało w artykule obiektywnej prawdy. Mieszkaniec budynku 100 A.
Droga dojazdowa do mieszkań budynku komunalnego jest zniszczona (zalana olejem), a miał być tam zakaz parkowania, parking zewnętrzny przy budynku jest zajęty w 15% a kierowcy samochodów próbujący wyjechać z zakorkowanej drogi spalinami zanieczyszczają tern i niszczą zieleń. Płot jest jedyną szansą uratowania szpaleru krzewów który ponownie posadzili mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej 100 A pracując społecznie. Szkoda że jest tak mało w artykule obiektywnej prawdy. Mieszkaniec budynku 100 A.
"Krótsza i szybsza droga do przedszkoli, szkół, sklepów, aptek została nam zabrana, bo ludzie zza płotu boją się nas, zwykłych ludzi. Nie rozumiem dlaczego." - o czym ona mówi ? w jaki sposób została zabrana ? 30 metrów to ograniczenie ? zapraszam na nowe miasto albo do centrum gdzie każda wspólnota jest oddzielona .... sam artykuł jest strasznie krzywdzący bo niepotrzebnie podzielił ludzi...
Jedno się nasuwa na myśl pani z bloku komunalnego ostro się nudzi !! do roboty by się wzięła, a nie głupotami się zajmuje tj. płotem! co jej do tego ze stawiają płot? widać nie ma co z sobą zrobić, filuje przez firany i dziury w całym szuka SUPERRRR i sama zrobi BARSZCZŃSKA NA BEMA ! gratuluje
HAHAHA ALE SIE UŚMIALEM ! GRATULACJE DLA "DZIENNIKARKI" AgnieszkI Siewiereniuk – Maciorowska BEZSTRONNOSC TYSIĄC !!!! SZKODA ZE TYM ARTYK. CHCIAŁA "POMÓC" LUDZIOM Z BLOKÓW KOMUNALNYCH A SAMA ZROBIŁA Z NICH "GORSZY SORT" JESZCZE RAZ GRATULACJE
Wlasnie przez takie artykuły zaczynają tworzyc sie podzialy i uprzedzenia. Racje maja poniekąd dwie strony ale ludzie takie mamy czasy ze kazdy kto inwestuje swoje zarobione pieniadze chce by jego wlasnosc zostala uszanowana a tak niestety sie nie da , bo sasiad z sasiadem przez sciane dogadac sie nie moze a co dopiero blok z blokiem . Ogrodzenia posesji wspolnot istnieja od dawna i moze to wlasnie sprawia ze się miedzy soba za łby nie biorą. Nowe mieszkania z tego co mniemam mieli dostac ludzie potrzebujacy i dobrze ze tak sie dzieje bo faktycznie malo kogo stac teraz zeby sobie kupic lokum na wolnym rynku, dlatego ten kto faktycznie tego mieszkania potrzebował nie powinien robic afery ze 100 czy 200 m dodatkowych ktore musi pokonac np do sklepu. Wszyscy jestesmy takimi samymi ludzmi ale niepotrzebnie tworzymy problemy z niczego .
Jeżeli porusza się ważny społecznie temat, warto wysłuchać każdej ze stron. W reportażu pominięto głos przedstawiciela Wspólnoty ul. Bema 100 A. Mieszkańcy tego bloku, to nie bezduszne osoby, ale ludzie. Mają swoje prawa, a w tym przypadku również prawo do wyrażania opinii. Pani Redaktor nie zadała sobie trudu porozmawiania z przedstawicielem i uzyskania informacji w przedmiotowej sprawie, okiem mieszkańców bloku. Nowi sąsiedzi nie szanują naszej własności, depczą świeżo zasadzone drzewka, chodząc na tzw. skróty. Wyprowadzają psy na trawę pod naszymi oknami, a odchody ich pupilów "zdobią" nasze trawniki. Droga dzieci do szkoły nie jest długa, nie liczy się ona kilometrach. To kwestia przejścia mieszkańców chodnikiem wzdłuż ich bloku. W czym tu problem? Nikt się tych ludzi nie boi, skąd takie stwierdzenia?? Na etapie projektu nowego osiedla zgłaszaliśmy uwagi do projektu, między innymi dotyczące drogi dojazdowej do bloku, która stała się w tym momencie parkingiem. To nikomu nie przeszkadza?? Płot to nie tworzenie getta. To odgraniczenie terenu, który został wykupiony przez Wspólnotę od Miasta. Teren, który użytkujemy i o który dbamy z własnych środków. Mieszkańcy nowego bloku się do tego nie dokładają. Nie płaca za remonty, zniszczenia, nowe inwestycje. A chcą korzystać w pełni praw. Szkoda, że artykuł jest tak nieobiektywny. Mieszkanka Bema 100A
Ale po co ten płot? Jak ludzie nie zechcą, to go nie będzie, bo wczesniej czy poźniej ktoś go zniszczy. Rozumiem gdyby miały tam jeździc samochody, ale przejscie chodnikiem kilku osób tak bardzo zaszkodzi prestiżowi właścicieli z sąsiedniego bloku?? Ludzie, bądźcie ludźmi. Wielcy włascicielie, co zapare groszy od miasta mieszkania wykupili.......
Własnie. Są prywatne po części. Tu nie mam mowy o prywatności. Mieszkamy w 300 tys. mieście a nie w środku lasu i nie w średniowieczu żeby ktoś dyktował mi którędy ja mam chodzić żeby nie zakłócać spokoju wspólnocie. Prywatne drogi to ludzie maja na swoich posesjach, a nie w blokowisku, gdzie wszystko jest wspólne. Trzeba było postawić płot na wysokość 4 pięter, bo ja to doskonale widzę jak wspólnota zdejmuje bieliznę przy odsłoniętym oknie, je, balanguje, słyszę ich muzykę itd. Płot nie zapewni nikomu prywatności tylko pozory.
spójszmy z innej perspektywy, to może komunalne nie chcą mieszkać z trepami?
Jestem "gorszą" Białostoczanką bo dostałam za darmo mieszkanie w stanie "do wprowadzenia się", na które "lepsi" Białostoczanie muszą pracować całe życie. Jakieś problemy "gorszych Białostoczan" z noszeniem fantów z piwnic bloków wspólnot obok i kłopot z majstrowaniem przy samochodach ciężko pracujących ludzi??? Na wielu osiedlach w Białymstoku są ogrodzone tereny (szkoły, przedszkola) i jakoś "lepszym" Białostoczanom, w tym staruszkom, korona z głowy nie spada ...
To wspólnota się oddziela od bloku komunalnego - bo ma do tego prawo!. Nikt nie grodzi bloku komunalnego
Robio getto ala Barszczanska na ludzi lepszych i gofrszych
100a i b są po cześci na wlasnosci mieszkańców tych blokow którzy chcą poprostu prywatności. Masz za darmo to idz darmowa drogą a nie prywatną.
Droga dojazdowa do mieszkań budynku komunalnego jest zniszczona (zalana olejem), a miał być tam zakaz parkowania, parking zewnętrzny przy budynku jest zajęty w 15% a kierowcy samochodów próbujący wyjechać z zakorkowanej drogi spalinami zanieczyszczają tern i niszczą zieleń. Płot jest jedyną szansą uratowania szpaleru krzewów który ponownie posadzili mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej 100 A pracując społecznie. Szkoda że jest tak mało w artykule obiektywnej prawdy. Mieszkaniec budynku 100 A.
Droga dojazdowa do mieszkań budynku komunalnego jest zniszczona (zalana olejem), a miał być tam zakaz parkowania, parking zewnętrzny przy budynku jest zajęty w 15% a kierowcy samochodów próbujący wyjechać z zakorkowanej drogi spalinami zanieczyszczają tern i niszczą zieleń. Płot jest jedyną szansą uratowania szpaleru krzewów który ponownie posadzili mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej 100 A pracując społecznie. Szkoda że jest tak mało w artykule obiektywnej prawdy. Mieszkaniec budynku 100 A.
"Krótsza i szybsza droga do przedszkoli, szkół, sklepów, aptek została nam zabrana, bo ludzie zza płotu boją się nas, zwykłych ludzi. Nie rozumiem dlaczego." - o czym ona mówi ? w jaki sposób została zabrana ? 30 metrów to ograniczenie ? zapraszam na nowe miasto albo do centrum gdzie każda wspólnota jest oddzielona .... sam artykuł jest strasznie krzywdzący bo niepotrzebnie podzielił ludzi...