Reklama

Pijany taksówkarz

To mogło skończyć się dramatem. W Wasilkowie jeden z uczestników ruchu zauważył taksówkę, która poruszała się w niepokojący sposób - zjeżdżała na pobocze i jechała slalomem całą szerokością drogi. Kierowca wyglądał, jakby kompletnie nie panował nad pojazdem.

Świadek nie zignorował zagrożenia. Zdecydował się działać natychmiast - zatrzymał samochód i wyjął kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając dalszą jazdę. Gdy podszedł do kierowcy, od razu wyczuł woń alkoholu.

Na miejsce wezwano policję.

Funkcjonariusze białostockiej drogówki przebadali 52-letniego mężczyznę alkomatem. Wynik był szokujący - kierowca miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Na szczęście w chwili interwencji nie przewoził pasażerów.

Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Reklama

Pijany kierowca to realne zagrożenie dla wszystkich: pieszych, rowerzystów i innych kierowców. Tym razem ktoś zareagował na czas.

(PW)

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/02/2026 18:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama